Tutaj truje michnikowszczyzna i KPP. Polecam - Ewa Milewicz
Blog > Komentarze do wpisu
Moja przeszłość jest moja

Ustawa lustracyjna każe dziennkarzom składać oświadczenie lustracyjne. Nie złożę go jednak z następujących powodów:
A. Są trzy możliwości: ¨byłam funkcjonariuszem SB lub byłam tw; ¨byłam w opozycji do PRLowskich władz i one mnie inwigilowały; ¨siedziałam w domu i się nie mieszałam. Która z dwóch pierwszych możliwości zaszła, okaże się najpóźniej za pół roku.
Najpóźniej bowiem do 15 września IPN musi opublikować katalogi zawierające rozmaite dane o tw, funkcjonariuszach i o osobach przez nich inwigilowanych. Jeśli mnie nie będzie w żadnej z tych kategorii, to logiczny wniosek jest taki: nie walczyłam z PRL-em ani on ze mną.
B. Jeśli byłam w PRL-u w opozycji, to nie po to, aby teraz, po latach musieć wyciągać zza pazuchy argumenty za tym, że byłam ok. Nie po to, aby się teraz komukolwiek spowiadać z dobrych lub złych uczynków.
Spowiadam się wtedy, gdy mam taką potrzebę a nie wtedy, gdy władza, jakakolwiek, nawet ta demokratyczna, tego ode mnie żąda. Jeśli - powtarzam jeśli - byłam w opozycji, to nie po to, aby teraz na zawołanie się tym chlubić. Jeśli byłam w opozycji, to nie po to, aby mnie teraz z mojej przeszłości ktokolwiek rozliczał. A zwłaszcza by to robili aroganccy sędziowie minionych pokoleń.
C. Zwolennicy lustracji dziennikarzy mówili, że dziennikarze, powinni być lustrowani, bo mają wpływ na to co czytelnicy sądzą. Ale czy jak już się zlustruję, to Czytelnik będzie miał pewność, że mi żaden polityk albo biznesmen nie płaci za to co mówię lub piszę? A może jednak jestem łapówkarzem? Może po pijanemu prowadzę samochód?
A jeśli bym pisała np. o wychowaniu dzieci lub o małżeństwie, to czy czytelnik będzie znał prawdę o moim życiu prywatnym? A może bijam swoje dzieci lub znęcam się nad nimi psychicznie? Może mój mąż, partener czy jak go tm zwał jest ofiarą przemocy domowej?
Teksty, które dziennikarze piszą, same się bronią lub nie. Żaden dziennikarz, choćby przeszedł najgruntowniejszą lustrację w IPN nie dostanie cyrografu ” ten jest autorytetem”. Niestety, czytelnik musi uważnie czytać, porównywać, zdobywać informację z różnych źródeł i potem zdecydować do kogo ma zaufanie.

 

poniedziałek, 05 marca 2007, ewa.milewicz
Komentarze
2007/03/05 16:40:11
popieram pania redaktor:) glos rozsadku w kraju rzadzonym przez paranoje lustracyjna. dzis objawy paranoi systemu objawil piwowski. czy teraz pozno urodzeni opozycjonisci nie beda sie juz smieli sie z rejsu i paranoi prl? a moze rejs bedzie zakazany? to juz bedzie gorzej niz w prl-u, bo tamten durny system pozwolil na jego emisje:)
-
2007/03/05 16:47:45
wiadomo... kto broi ten sie boi...
"Prawda Was wyzwoli"
ale gdzie tam - lepiej isc z zaparte
-
2007/03/05 17:00:18
Glosem rozsadku w Polsce jest, i dlugo jeszcze bedzie, przede wszystkim praworzadnosc.
Wszelkie dzialanie, ktore wymierzone sa w obowiazujacy system prawny, cokolwiek by je usprawiedliwialo, swiadcza tylko i wylacznie o braku elementarnego zrozumienia polskiej obecnej sytuacji i sa bardziej wyrazem pretensjonalnej potrzeby autoreklamy niz wynikaja z przekonan.
Mozna przeciez, podobnie jak z cytowana dzialanoscia w opozycji, nie podpisac i nie chwalic sie tym wszystkim na lewo i prawo szczegolnie, ze argumenty uzasadniajace decyzje nie maja nic wspolnego z powodami dla ktorych podjeto, po 17 latach nadludzkiej cierpliwosci, lustracje polskiej sfory dziennikarskiej
-
2007/03/05 17:00:44
brawo.wszyscy dziennikarze powinnizbojkotowac te idiotyzmy.
-
2007/03/05 17:04:12
@kundda:"a coz to jest prawda?"..ksiadz tichner i gorale mawiali o "tyz prowdzie, szczyrej prowdzie, najprawdziwszej prowdzie i gowno prawdzie". to teraz jeszcze dosza -"ub-ecka prowda, pis-prowda, ipn-prowda", no i pare innych prowd mozna by wymienic. To ktora prowda wyzwala: ipn-prowda, ub-ecka prowda, czy moze gowno-prowda? gorale prosty lud, a wiedzial ze z ta "prowda" to nie jest tak prosto:)
-
2007/03/05 17:04:16
Bardzo słusznie! jak dziennikarze, to dlaczego nie blogerzy? To dopiero kopalnia tematów dla IPN-u.
-
2007/03/05 17:14:48
no dobra niech Pani będzie, przekonała mnie Pani.
-
2007/03/05 17:57:54
a ja myslę Pani Ewo, że sumionko Panią uwiera troszeczkę....Pozdrawiam.
-
2007/03/05 18:04:17
Pani Ewo brawo! Tez uwazam, ze glupich polecen i rozkazow wykonywac nie nalezy, nawet jesli stanowilyby one prawo. W pelni sie z Pania zgadzam.
Jestem tez takim samym przeciwnikiem oglaszania jakichkolwiek list, w ktorych obecna wladza usatwodawcza i wykonawcza od dluzszego czasu sie specjalizuja. Na podstawie pozostalosci, ktore przejal IPN, nie wolno nikogo umiescic lub nie umiescic na ktorejs z list, bez uprzedniego orzeczenia sadu, bo mozna te osoby skrzywdzic. Umieszczonym pozostawiono co prawda mozliwosc odwolania sie do sadu. Owszem, moze to zrobic skrzywdzona osoba pod kilkoma warunkami.
1. Jesli jeszcze zyje - w innym przypadku rodzina i znajomi bedzie po prostu mogla tylko opluc jej grob, byc moze nieslusznie i byc moze zmarla pozstanie w nieslawie na zawsze.
2. Jesli taka osoba ma jeszcze sile i pieniadze, zeby to zrobic. Ustawa dotyczy w duzej czesci osob starszych i starych, czesto juz niedoleznych, doslownie stojacych nad grobem i bezbronnych. O tym zaden z lustracyjnych oszolomow nawet nie pomyslal.

Cale to dzialanie lustracyjne przypomina mi zwlaczanie stonki w latach 50-tych za pomoca DDT. Srodek ten zabijal sonke, ale tez wszystko pozostale, co zylo na kartflisku, czesto stworzenia pozyteczne. Nie mialo to znaczenia, najwazniejsze bylo zeby kartofle rozwijaly sie optycznie zdrowo.

-
2007/03/05 18:16:28
Rzeczywiscie, ma Pani racje. Tak powinni zrobic wszyscy. Jak rozumiem cala ta akcja przypomina akcje ujawniania akowcow z czasow stalinowskich, a jej funkcja jest proba zastraszenia calych grup spolecznych niechetnych obecnemu rezimowi.
-
2007/03/05 18:28:20
Pani Ewo
Aż mnie zatkało z wrażenia, że w tych czasach można mieć tyle odwagi. Jestem pełen podziwu i szacunku dla Pani. Przwraca Pani wiarę w ludzi i w zwykłą ludzką przyzwoitość.
-
2007/03/05 18:50:20
@tingri:
co do ub-prowdy zauważ, że jeszcze żaden ubek nie powiedział o domniemanym agencie: - to mój agent! (chyba, że agent sam się przyznał)
A więc ub-prowda jest jakby piękna: PRL była krajem bez agentów lub z agentami jak z-koziej-dupy-trąba - kompletnie nieszkodliwymi.
Trochę się ta ub-prowda pokrywa z GW-prowdą, nie?
-
2007/03/05 19:13:47
Pani Ewo!
Mam nadzieję, że takie gesty przybliżą nas do skończenia z tym szaleństwem. Popieram Pani decyzję całym sercem.
-
2007/03/05 19:17:20
Ewuniu!
Wcale mnie nie zaskoczyłaś tą deklaracją. Od dawna czułem od twojego pisana specyficzny smrodek a'la Lesław M....
-
2007/03/05 19:19:45
@leniuch102:nawet z twego komentarza wynika ze ta "prowda" nie jest taka oczywista. a jak sie domyslam jestes zwolennikiem lustracji w obecnym ksztalcie. to jak ma nia regowac osoba, ktorej ta ustawa sie nie podoba? skoro nic nie moge zrobic, to pozostaje mi tylko jej wysmianie:)prawa mi chyba do tego nie odmowisz? a moze smiac sie z lustracji w kraju ogarnietym mania lustracji nie wolno? jak to ktos powiedzial -satyrycy maja teraz "samograja"-nic nie musza wymyslac-wystarczy powtorzyc to co mowia politycy lub co sie dzieje na scenie politycznej
-
2007/03/05 19:25:26
Galba!
Wcale mnie nie zaskoczyłaś tą deklaracją. Od dawna czułem od twojego pisana specyficzny smrodek a'la M.... - kondyratora ds PGR czy jakiejs innej wsi
-
2007/03/05 19:25:58
galba, tani aparatczyku, nie spoufalaj się.
tak trzymać Pani Ewo. już niedługo i piskomuna się wyłoży. przetrwaliście dłużej trwającą komunę, przetrwacie noekomunę.
-
2007/03/05 19:35:59
Szanowna Pani Redaktor,

głębokim niesmakiem napełniają mnie trwające obecnie próby dyskredytowania wszelkich autorytetów i wartości, byle w sztucznie wykreowanym panteonie zrobić miejsce dla ludzi miałkich i marnych, którzy nigdy nie zasługiwali na szacunek. Nowa ustawa lustracyjna, która domaga się od absurdalnie szerokiej grupy ludzi publicznej spowiedzi, ujawniania zawartości swoich teczek, a może i szuflad jest w moich oczach grą obliczoną na ubrudzenie mierzwą jak najszerszego grona osób, im godniejszych, tym lepiej.
Z najszczerszym szacunkiem pochylam głowę przed Pani decyzją, dziekując, że po raz kolejny wyraża Pani sprzeciw wobec podłości, jaką próbuje narzucić władza. Wstyd jedynie, że władza ta - o niedoskonała demokracjo..! - niekwestionowany mandat dany rękoma wyborców...

Z całego serca życze Pani wytrwałości i siły, by po raz kolejny, również dla mnie, protestować w Słusznej Sprawie -

Ewa -
dziecko stanu wojennego
-
2007/03/05 19:41:45
To przykre, bo cóż mi z tego że teksty bronią się same. Co to oznacza? NIC!
Nienawidzę Mazowickiego za "grubą kreskę" :(
-
2007/03/05 19:41:55
Magister Galba jak zwykle madrze, na temat i nadzwyczaj elegancko, prawie poziom samoobrony. Polska rzeprasza za magistra galbe.
-
2007/03/05 19:51:03
Pani Ewo proszę przyjąć wyrazy najwyższego szacunku za charakterność, mądrość, poczucie humoru, za mimowszystko-pogodę ducha. Dobrze że jest Pani z nami.
Ps.Galba -"wiesz co Bobek, nie chcemy Cię tu,idź sobie"-Włóczykij
-
jqu
2007/03/05 19:57:02
Chcialoby sie miec nadzieje, ze Pani inicjatywa chwyci.
Ludzmi, ktorzy maja wystawiac nam swiadectwa moralnosci (a przynajmniej tymi z nich, z ktorymi mialem nieprzyjamnosc zetknac sie za posrednictwem mediow) po prostu GARDZE.
Gorzej nawet, jestem dziwnie pewien,
ze w tamtych czasach byliby po tej drugiej stronie. Oprotunisci i posiadacze JEDYNEJ PRAWDY.
Pozdrawiam serdecznie!
-
2007/03/05 20:02:14
Co to sie porobiło. Dwóch chorych braci (przy udziale kolesi idiotów) potrafiło w nieco ponad rok totalnie podzielić Polaków. Czasami z duperelnych powodów. NIe poddawanie się ich debilnym testom, jest podstawową próbą charakteru. Pozdrawiam pani Ewo! Tak właśnie trzeba z nimi postepować. Zlac ich i ich przepis na szczęśliwą Polskę.
-
jqu
2007/03/05 20:04:53
revelstein:
tak, to niezaprzeczalny, najwiekszy, i chyba jedyny prawdziwy sukces ekipy:
skutecznie (bardzo skutecznie) poszczuli jednych rodakow na drugich.
Jak dlugo trzeba bedzie to odkrecac?...
-
2007/03/05 20:07:36
Popieram Panią.
Dziś słyszę zewsząd "dał się złamać" albo "nie dał się złamać". Innych kategorii nie ma. Okazuje się, że miliony tych ludzi, którzy sbeka nawet nie widzieli na oczy, po prostu nie istnieją.

Z pewnością prędzej podałbym rękę Panu Piwowskiemu, Panu Wołoszańskiemu i innym podobnym, niż hienom lustracyjnym typu Tajny Współpracownik Głupoty ps. "Galba" itp.
-
2007/03/05 20:27:45
Pani Ewo, swego czasu, gdy Polskę miał nawiedzić któryś tam raz poprzedni papież, aktywiści wysłani przez proboszcza nawiedzili moją mamę, podsuwając do podpisu listę, na której podpisujący deklarowali się, że w czasie tej wizyty nie będą pili alkoholu. Moja mama odesłała ich z powrotem, mówiąc, że niech podpisuje się ten kto pije, a ona takich deklaracji składać nie musi i ani myśli wziąć udział w tej manifestacji pijaków.
Moje nastawienie wobec tych przymusowych oświadczeń, że się nie jest/było/będzie wielbłądem, jest dokładnie takie same. Jeśli z tego powodu utracę pracę, nie będę mógł zająć jakiegoś stanowiska etc., trudno. Na pewno nie ulegnę kolejnemu reżimowi sumień. Niewiele to, ale przynajmniej będę mógł dzieciom spojrzeć prosto w oczy.
-
2007/03/05 20:50:44
E.Milewicz napisala:

(...)"Teksty, które dziennikarze piszą, same się bronią lub nie. Żaden dziennikarz, choćby przeszedł najgruntowniejszą lustrację w IPN nie dostanie cyrografu ” ten jest autorytetem”. Niestety, czytelnik musi uważnie czytać, porównywać, zdobywać informację z różnych źródeł i potem zdecydować do kogo ma zaufanie."
---------------------------------

Aha.. Powiedz to np. dla "Bolka" Walesy.. Wlasnie dlatego ze dostal("Bolek") "cyrograf" od sedziego(ny) typu "Falandysz" lub typu psychiatra od "pomrocznosci jasnej", moze dzisiaj "Bolek" ciagac "Wyszkowskich" po sadach - twierdzac iz wyrok nieczciwego sedziego(ny) wystarczy by stac sie samemu(Walesie) czystym i uczciwym..

lancet
-
2007/03/05 20:55:52
Czy czerpała pani przyjemność z kablowania kolegów i koleżanek? Czy też robiła to pani za pieniądze czy inne gratyfikacje? Patrząc jednak na pani zdjęcie i te oczy, myślę, że to raczej jakieś zaburzenia emocjonalne z dzieciństwa.
Czy mogłaby pani nam o tym opowiedzieć?
-
2007/03/05 21:00:05
A ja złożę wymagane oświadczenie. Gdyby nie kredyt mieszkaniowy pewnie też bym nie składał, bo pachnie mi to jakąś formą lojalki i łamania woli człowieka przez państwo. Zrobię to z obrzydzeniem, wyłącznie ze strachu przed utratą pracy. Paranoja, bo w 1989r. miałem 18 lat, nienawidziłem komuny, ruskich i Jaruzelskiego a moje jedyne umoczenie w komunę to obecność na pochodach pierwszomajowych i w szkolnych czynach społecznych.
Ale co tam? Najwyraźniej każda forma państwowa, nawet ta demokratyczna, jest represyjna. Może powinienem jeszcze skompletować zaśiadczenia z przedszkola, ze szkoły, od dzielnicowego i proboszcza?
-
2007/03/05 21:02:41
@:nowytor4:ale z ciebie menda internetowa. galba przy tobie to wzor taktu i spokoju
-
2007/03/05 21:06:54
Popieram,

i proszę się nie przejmować obrzydliwcami.
-
2007/03/05 21:06:56
Nowytor4. Jeśli zdobędziesz się na introspekcję, zrozumiesz z łatwością, skąd staliniści, hitlerowcy i inne paskudne reżimy biorą swoich siepaczy. Dla ułatwienia: to ten sam typ umysłowości co Ty mój drogi.
Pani Ewo, przepraszam, ze w Pani blogu to piszę, ale nie mogłem nie skomentować wpisu tej kanalii.
-
2007/03/05 21:08:40
Brawo Pani Ewo,
Dzieki za ten budujacy gest. Czulem sie troche osamotniony, kiedy po ukazaniu sie listy "nawiedzonego Bronka" wielu znajomych bieglo z podaniami do IPN, a ja wolalem: ludzie nie dajcie sie zwariowac. Niestety, to szalenstwo wciaz jest nakrecane, a trudno jest je zatrzymac ze wzgledu na ogromna spolegliwosc naszego spoleczenstwa. Skad to sie bierze, dlaczego socjologowie milcza na ten temat.
Nie dajmy sie zwariowac, bojkotujmy te kolejne lojalki.
-
2007/03/05 21:09:25
a ja nie zloze! ja nawet na zadnym pochodzie 1-szo majowym nie bylem. tego, ze nie jestem wielbladem nie mam zamiaru udowadniac. niech sie pis i po gonia na drzewo. bo to nie tylko pis odpowiada za ten lustracyjny syf, leniwa po tez poparla pisnie lojalek IV rp w prl-owskim stylu. opozycja od siedmiu bolesci
-
2007/03/05 21:10:48
Cyrograf to wlasnorecznie podpisane zobowiazanie, w zasobach IPN znajduje sie zapewne wiele dziennikarskich cyrografow. A pani wystawila sobie
certyfikat na niedouczenie.
-
2007/03/05 21:17:33
Gratuluję Pani odwagi cywilnej. Podpisanie takiego oświadczenia teraz to tak jak pójście na teoretycznie dobrowolne a faktycznie obowiązkowe wybory w PRL na których głosowało się "bez skreślen". Nie mam co prawda złudzeń że prawie wszyscy którzy muszą te lojalki teraz podpiszą nie z przekonania tylko dlatego że mają rodziny, które muszą utrzymać. Nie ukrywam, że sam pewnie podpiszę i mimo, że z ani z SB ani nawet z UOPem czy WSI kontaktów żadnych nie miałem czyli oświadczenie nie będzie kłamstwem to niesmak do końca życia zostanie. Logiczne ale przykre. Tak na marginesie to nawet w PRL utrata pracy za nielojalność wobec "wadzy" była MOŻLIWA ale nie PEWNA a tu sprawa jest jasna: nie podpiszesz, wylatujesz na bruk.

Wcześniejszych komentarzy z domniemaniami, że dlatego Pani nie podpisuje ponieważ kablowała nie warto nawet komentować tak jak nie warto przejmować się obelgami pijaczka który nie wie o czym bredzi.

NiePis
-
2007/03/05 21:23:33
Głupizna w moim kraju, myślałem, że sięgnęła zenitu w czasach, które już minęły. Może ta kolejna erupcja skretynienia ludzi pchajacych się do żłobu była potrzebna, żebyśmy się wszyscy w końcu do końca wk..wili ???
Brawo Pani Ewo !!! Bo co, wszystkich zwolnią z pracy ??? W prywatnych firmach ??? Czerwoni, a było ich dużo nie dali rady a takie karykaturalne odmiany polityków mają zastraszyć tych, którzy jeszcze nie wyjechali ???
Trzeba się po woli zacząć organizować. Pani Ewo, proszę o tym pamiętać, że potrzebni będą ludzie z dostępem do mediów... jak się zacznie. Nie będzie mogło być tak cicho i łagodnie jak w poprzedniej kamapanii wyborczej. Liczę na Panią i tych, którzy się nie ugną przed tym i kolejnym, który z pewnością wkrótce się urodzi, debilizmem.
-
2007/03/05 21:32:18
Ładnie to prawo łamać, Pani Ewo? Z Pani tekstu ewidentnie wynika, że taki leszek maleszka to swój chłop, to że agent to nieważne, ważne tylko jakim jest dziennikarzem. Teraz nie dziwię się czemu GW trzyma go jeszcze u siebie...
-
2007/03/05 21:32:48
chciałam dopisać się z czystej sympatii dla pani, ale ręce mi posłuszeństwa odmawiają, gdy przeczytałam niektóre komentarze...
jak długo jeszcze ludzie pokroju pisowczyków i elpeerków bedą pluć nienawiścią dokoła....poniżać każdego, kto nie pasuje do ich szeregu..?



-
2007/03/05 21:43:52
Do KONRADa31345

Żołnierze AK w czasie okupacji też łamali ówczesne prawo a w PRL łamali prawo opozycjoniści obecnego premiera nie wyłączając. Istnieje coś takiego jak obywatelskie nieposłuszeństwo kiedy można a moralnie nawet NALEŻY postępować wbrew prawu do których zalicza się prawo obecne.

NiePis
-
2007/03/05 22:05:07
"Teksty, które dziennikarze piszą, same się bronią lub nie. Żaden dziennikarz, choćby przeszedł najgruntowniejszą lustrację w IPN nie dostanie cyrografu " ten jest autorytetem". Niestety, czytelnik musi uważnie czytać, porównywać, zdobywać informację z różnych źródeł i potem zdecydować do kogo ma zaufanie"

Tylko dobrze by było, żeby miał dostęp do tych informacji, a jeszcze lepiej żeby były wyłożone "na tacy".
Wg. mnie nie powinno być żadnych kar, ale czytelnik (odbiorca) powinien mieć bezproblemowy dostęp do informacji.
Powinien wiedzieć, czy dany człowiek był np. TW i móc na tej podstawie wyrobić sobie zdanie na jego temat.
Nie można chować tych informacji w archiwach!
Niech każdy sobie sam oceni, ale niech ma podstawy do tych ocen.
-
2007/03/05 22:10:29
Nie zgadzan sie! jak czysty/ czysta/ to why not? 16% ludzi z wyzszym wyksztalceniem /w Polsce/ i tak nie rozumie tekstu gazetowego.Kilka lat temu -badania! Jesli "radosny"Piwowski, to czmu nie ..Zakowski np? Dorota Winiewicz - Strzalkowska, jak mniemam, zgodzilaby sie ze mna, nie z Pania! A juz czytanie Passenta? / " pisarze do piora"/? i tego na SZ - nawet zgubilam nazwisko. Tez z "Polityki", jakp Paradowska/horrorek generalnie/. Dlaczego prof.Bartoszewski nie pisze bloga?Bo jest ...Bartoszewskim.A Wy z tym Maleszka, to co? Albo sie bylo, albo nie. Tu akurat Kaczory/mimo paranoi/ racje maja! Dlaczego Pani nie napisala, ze z Wloszczowej tych kilku z A.K. 2x w roku jezdza, a nie mieli czym? NIE-mimo zaslug!
-
2007/03/05 22:11:06
Jako pracownik naukowy zatrudniony na uniwersytecie należę również do kategorii zawodowej podlegającej obowiązkowi lustracyjnemu. Jako obywatel powinnam respektować decyzje państwa, ale w tej sprawie, jako obywatel właśnie, chciałabym, by pojawił się ruch obywatelskiego nieposłuszeństwa, masowej odmowy składania wniosków o lustrację. Z natury rzeczy działania takie mają szansę na powodzenie dopiero wtedy, gdy masa staje się krytyczna, gdy zyskają poparcie wielu. Czy jest na to szansa?
-
2007/03/05 22:13:29
Bardzo ciekawa logika. Wy, dzennikarze macie prawo grzebać w cudzych życiorysach, wywlekać afery, ujawniać tajemnice państwowe. W zasadzie wszystko wam wolno, jak pokazała nasza ułomna rzeczywistość. Ale wam... O nie!! Wara od naszych życiorysów. One są nasze i tylko nasze. Otóż nie droga pani! Miałem do pani jaką taką sympatię. Wydawała mi się pani jakaś lepsza w tej zgrai "pióropałkarzy". Teraz upodobniła się pani do reszty. Jesteście wstrętni i odrażający.
-
2007/03/05 22:17:24
brawo, Pani Ewo, zgadzam się z Pani opinią całkowicie. Jestem codzienną czytelniczką Gazety od Jej powstania i to jest jedyne kryterium zaufania dla dziennikarzy tej gazety. O swoją godność należy jak widać walczyć i Pani to robi.
-
2007/03/05 22:28:16
Konrad1345,
czy byłoby Ci lżej, gdyby Maleszkę wyrzucono z Gazety i świat wraz z Tobą by o nim zapomniał? Wolałbyś być dzisiaj na jego miejscu, kiedy każdy dzień przypomina mu o jego niegodziwości? Ja wolałabym być wyrzucona!
-
2007/03/05 22:47:15
Szansa na obywatelskie nieposluszenstwo chyba, niestety, niewielka. Szkoda. Chociaz moze jakies przebudzenie nastapi, bo upokorzenie zwiazane z przymusem podpisywania tych oswiadczen jest "oczywiste i porazajace".
-
2007/03/05 23:04:13
Pani Ewo! Podjęła Pani słuszną decyzję. Nie wolno pozwolić obecnej władzy na deptanie ludzkiej godności. I nie wolno zgodzić się na to, by obecna, dążąca do wprowadzenia dyktatury władza wzięła nas za pysk ot tak sobie, bez oporu. Cieszę się, że istnieją ludzie tacy jak Pani, odważni, którzy mówią głośno o złu fundowanym nam przez aktualnie rządzących.
-
2007/03/05 23:21:49
Brawo Pani Ewo.
Wtedy kiedy odwaga kosztowala wiele, miala ja Pani. Nigdy w najgorszych snach nie myslalem, ze doczekamy sie nowych odpowiednikow lojalek.
I teraz tez Pani ma odwage, szkoda ze trzeba ja miec, ale ciesze sie ze wlasnie Pani to pokazala innym.
A tymi gnidami, co w PRL-u nie zyli i nie rozumieja ani tamtych czasow ani zasad upodlania ludzi a za to maja wiele "odwagi", kiedy powtarzaja to co ludzie u wladzy mowia, niech sie Pani nie przejmuje.
-
2007/03/05 23:35:48
Nie jestem młoda, więc nie mam szans zmienić swego zycia. gdybym mogła- wyjechałabym.Trochę pisywałam do gazet, więc mam się zlustrować? Podobno co roku mam przedstawiac wypis z Krajowrgo Rejestru Skazanych, by móc kontynuowac pracę w swojej placówce. Kosztuje to ok. 100 zł. CZY to nie jest chore???
-
2007/03/05 23:37:28
Ewo,

wybacz, nie wierzę w Twoją argumentację, prawdopodobnie masz coś na sumieniu, za dużo w tym przypadku (albo spiskowej teorii dziejów - vide "Norymberga" Wojtka Tomczyka) - Maleszka, Szczypiorski, Niezabitowska... i młody Mazowiecki, jak Ty z tym hamletycznym (czyżby?
) gestem?...
-
2007/03/05 23:44:08
Pani Ewo,

nie przekonały mnie Pani argumenty. Pani gest to jedynie pewna demonstracja polityczna. Lustracja osób społecznego zaufania, w tym dziennikarzy, jest bardzo potrzebna, by uczynić życie publiczne bardziej przejrzystym i uczciwym. Pani osobista deklaracja o byciu lub nie byciu tajnym współpracownikiem, do której zobligowana jest Pani ustawowo jako dziennikarka, ma być przede wszystkim aktem etycznym i stanięciem w prawdzie wobec społeczeństwa. I dlatego ważne jest, by taka deklaracja była wcześniejsza niż opublikowane listy agentów i funkcjonariuszy SB.

Swoją decyzją deklaruje Pani nie tylko lekceważenie prawa Rzeczpospolitej, ale przede wszystkim afirumuje Pani relatywizm moralny w odniesieniu do Polski komunistycznej i zła wyrządzonego przez służby specjalne PRL. Umacnia Pani też opinię, że środowisko Gazety Wyborczej jest uwikłane w chronienie komunistów i postkomunistów przed odpowiedzialnością polityczną, moralną i karną. Myli się też Pani sądząc, że dla czytelnika ważne są tylko teksty dziennikarzy, istotna jest również wiarygodność, której ważnym składnikiem jest współpraca lub jej brak ze służbami specjalnymi PRL.

Być może dla niektórych Pani gest jest aktem odwagi cywilnej wobec obecnej ekipy rządzącej czy środowisk prolustracyjnych. Nie negując tego, myślę jednak, że na głębszym poziomie Pani deklaracja jest wyrazem braku rzeczywistej odwagi, aktem relatywizmu moralnego, jak również wyrazem lekceważenia prawa, moralności publicznej i czytelników.

-
2007/03/05 23:57:41
Jeśli ustawa lustracyjna "nakazuje dziennikarzom złożenia oświadczeń",
a Pani nie chce złożyć oświadczenia,
to albo nie jest Pani dziennikarzem,
albo złamie prawo.

Bez najmniejszego znaczenia
na elokwencje użytej argumentacji.

Niestety.
-
2007/03/05 23:58:54
Szanowna Pani Redaktor,
jako już nie najmłodsza jednak na tyle młoda, że nie zdążyłam zasłużyć się dla Ojczyzny, nigdy nie miałabym odwagi domagać się od Pani by tłumaczyła mi się Pani ze swoich wyborów. Nie mam też ambicji by występować w roli Pana Boga i udzielać komuś lub odmawiać rozgrzeszenia.
Nie wiem, czy wszyscy dziennikarze powinni naśladować Panią w sprawie lustracji. Dla mnie z zaświadczeniem, czy bez - teksty Pani i publiczne wypowiedzi zasługują na uważne czytanie i słuchanie. Poza tym, bym oceniła,co moralne, godne i chwalebne nie muszę posiłować się pieczątką IPN.
-
2007/03/06 00:35:30
Szanowna Pani Ewo, bardzo mnie cieszy postawa zarówno Pani, jak i wspierających Panią forumowiczów, ponieważ znakomicie ilustruje wyznawany przeze mnie pogląd, że środowiska tzw. "Salonu" i "Jasnogrodu" charakteryzują się dokładnie takim samym stopniem kalizmu i pawlako-kargulizmu oraz pogardy dla prawa jak każde inne środowiska polityczne i medialne (w tym najbardziej "ciemnogrodzkie mohery") naszej wesołej (mniejsza o numer) RP Pomrocznej.

Chociaż uzurpują sobie prawo do zajmowania pozycji Strażników Pieczęci Demokracji, Obywatelskości i Państwa Prawa :-)...

A tu proszę - jak dochodzi co do czego, to swojski Hutu czy Tutsi wyłazi z nich w całej okazałości :-)).

Mniam, mniam!
-
stz
2007/03/06 00:37:10
Gdyby mojemu śp. Ojcu ktoś w PRL kazał podpisać oświadczenie, ze podczas okupacji nie wydawał Żydów w ręce gestapo, to by chyba komuś takiemu mój stary przypier...ł.

Jest jeszcze coś takiego jak GODNOŚĆ.

Brawo Ewa Milewicz, brawo Wojciech Mazowiecki.
-
2007/03/06 00:50:15
@uchachany:rozumiem, ze nie odrozniasz pojec "lamanie prawa" od "nieposluszenstwa obywatelskiego". to twoj problem, ze tego nie potrafisz. obywatel panstwa demokratycznego ma prawo, a nawet obowiazek wystapic przeciw panstwu, ktore lamie jego prawa. tak robila pani ewa i w pewnym okresie 10 mln polakow za komuny, gdy pewnie "uchachany" po tym bozym swiecie jeszcze nie chodzil. a teraz jeszcze jakies rasistowskie porownania robisz. co masz przeciw hutu lub tutsi. rasista z ciebie wychodzi-czy zwolennicy lustracji to rasisci?
-
2007/03/06 00:58:10
Andraman1: o jaki głębszy poziom Ci chodzi?
O obawę, że ktoś złapie za słówko, gdzieś wymienione i gdzieś wpisane, jak wiele słówek od ludzi, którzy nigdy nie mieli nic wspólnego z jakimiś służbami a zostali wciągnięci w jakieś papiery. Bo nie wiedzieli z kim mówią, albo że mówią coś "oficjalnie", mimo, że po prostu miło konwersowali z kimś znajomym?
Co to jest twój głębszy poziom?
Słuchaj, mam 36 lat, w sam raz na lustrację. Starałem się o paszport w latach 80 do USA, zresztą bezskutecznie, jako nastolatek. Byłem 2-3 razy w tzw. referacie paszportowym. Nawet nie pamiętam o co mnie pytali, choć pamiętam, że za każdym razem z godzinę (może pół) to trwało, i nie pamiętam co im mówiłem. Nic. Blackout. Jakieś bzdury, które nawet nie utrwaliły mi się w pamięci. Pamiętam pokój, z grubsza. To jedynie. Co powinienem napisać w swoim oświadczeniu, gdyby jakiś kretyn go ode mnie wymagał? Że może miałem kontakty ale ich nie pamiętam, a może nie miałem- nie wiem? Przecież ja nawet nie wiem z kim rozmawiałem.
A potem się okaże, że ktoś mnie gdzieś zapisał jako osobowe źródło? O co chodzi? I mam w sądzie dochodzić tego, że wydarzenia których nie pamiętam nawet nie wiązały się z czymśtam co ktoś gdzieś wpisał? Ta cała ustawa to jakiś absurd.
-
2007/03/06 01:10:00
Zwolennikiem lustracji nie jestem w tym sensie, że nie bardzo się przejmuję, czy ktoś był, czy nie był TW, ale Pani reakcji nie rozumiem, tzn. nie bardzo trafiają jakoś do mnie te wszystkie argumenty o godności, udowadnianiu, łapówkarstwie - wygląda to dla mnie jak szukanie na siłę wymówki i tym samym każe przypuszczać, że ma Pani coś do ukrycia. Nie oskarżam to bynajmniej nikogo, ale fakt faktem Pani wiarygodności dziennikarskiej nie mogę już być tak pewien jak byłem do tej pory. Ponadto taka postawa szkodzi moim zdaniem "lobby" antylustracyjnemu, bo można pomyśleć, że w krytyce lustracji, uprawianej także przez Panią, nie chodzi bynajmniej o walkę z jej (rzekomą?) niesprawiedliwością, ale właśnie o ukrycie niewygodnych dla siebie faktów - znacznie lepiej byłoby po prostu przedstawić to oświadczenie, powiedzieć: "jestem czysta, ale lustracja i tak jest do kitu". Jakoś nie mogę zrozumieć, czemu to miałoby być tak wielkim poniżeniem.

A po drugie: "twarde prawo, ale prawo" - trzeba je uszanować.
-
2007/03/06 01:22:47
Pani Ewo!
Przykro mi. Moze miec Pani swoje negatywne zdanie na temat USTANOWIONEGO przez demokratycznie wybrany Parlament prawa, ale jako praworzadny obywatel powinna Pani to prawo przestrzegac - niezaleznie, czy sie Pani podoba czy tez nie. To co Pani robi i to na dodatek jeszcze w swietle reflektorow to czyste warcholstwo.
Wie Pani co? Od lat zyje w Kanadzie i to, co mi sie w tym kraju najbardziej podoba i co rozni go od Polski, to PRZESTRZEGANIE I SKRUPULATNE EGZEKWOWANIE USTANOWIONEGO PRAWA. Niezaleznie czy sie ono obywatelom podoba, czy tez nie. Czas na dyskusje czy jest ono dobre czy tez zle byl w okresie jego ksztaltowania, w procesie legislacyjnym. Po uchwaleniu, az do momentu ewentualnej jego zmiany lub zniesienia musi ono obowiazywac. Koniec kropka.
Niestety tym co Pani robi wpisuje sie Pani w najgorsza warcholska polska tradycje. I dla takiej postawy - niezaleznie od Pani zaslug - nie widze ZADNEGO usprawiedliwienia.
Po prostu psuje Pani i tak bardzo chore panstwo.
Przykro mi, ale po tym co Pani napisala mam dla Pani o wiele mniej szacunku niz do tej pory.
-
2007/03/06 01:40:16
I jeszcze dwa slowa, bo mnie po prostu szlag na Pani postawe trafia. Postepujac w ten sposob usprawiedliwia Pani tych, ktorzy na przyklad nie zbieraja kup po psach, ktore wyprowadzaja na spacer, ktorzy nie przestrzegaja ograniczenia predkosci na ulicach, ktorzy jezdza po wypiciu alkoholu samochodami itd itd. KAZDA z tych osob moze sobie powiedziec - ja sie nie zgadzam, nie bede tego prawa przestrzegala. Mam mocna glowe, alkohol mi nie szkodzi, wiec dlaczego nie moge po jego wypiciu siasc za kierownice? Madrzejszych i glupszych argumentow mozna znalezc mnostwo - to kwestia (jak to sie nazywalo?) - dialektyki.
Tak po prostu nie wolno robic. To, co Pani robi, z Pani pozycja i mozliwoscia naglosnienia takiej postawy to dzialanie w najwyzszym stopniu nieodpowiedzialne i zwyczajnie gowniarskie (prosze wybaczyc okreslenie)
-
2007/03/06 01:42:36
Pani Ewo, niestety taki jest poziom dużej części narodu: chcieliby wiedzieć kto jest "czysty". Ta część społeczeństwa niestety składa się z osobników którzy nie potrafią samodzielnie mysleć i wyciągać wnioski. Przyzwyczajeni są do przyjmowania bezrefleksyjnie poglądów róznej maści, pożal się boże, autorytetów. W dodatku są to ludzie nie osiagający oszołomiających sukcesów i obwiniający innych za swoje niepowodzenia. Nic dziwnego że "polowania na czarownice" cieszą się takim powodzeniem w "IV RP", wszak solidarność społeczna górą. Proszę się nie zrażać opiniami wszelakich "koncentratów", jąkajacych się "autorów" i innych galbopodobnych. Pozdrawiam.
-
2007/03/06 01:55:54
Panie gacekemdk,
czy mógłby Pan pokazać, gdzie koncentrat
wyraził opinie, do której się Pan odwołujesz?

-
2007/03/06 02:27:14
==> tingri
2007/03/06 00:50:15

"... teraz jeszcze jakies rasistowskie porownania robisz. co masz przeciw hutu lub tutsi. rasista z ciebie wychodzi..."

Tłumaczyć, nie tłumaczyć...?

Skoro mowa o kalizmie, czyli mentalności plemiennej, to skojarzenie z Hutu i Tutsi jest zupełnie naturalne :-). Mentalności plemiennej nie rozumianej dosłownie "rasowo" (byłaby to bzdura, bo akurat i Hutu i Tutsi to ta sama rasa), ale w znaczeniu tym, że w większości nią właśnie charakteryzują się strony sporów politycznych w Polsce.

Stąd ślepa w nich akceptacja dla członków "swojego" plemienia i ślepa dezaprobata członków plemienia konkurencyjnego. Bez względu na to co wygadują i czynią :-). I bez umiejętności dostrzeżenia, że dla funkcjonowania państwa prawa owa plemienność (w innych postach zwana także anarchią, warcholstwem czy psuciem państwa) jest zgubna.

Ale, jak już mówiłem - pro domo sua nawet z najbardziej światłego demokraty i państwowotwórcy U NASZ wyjdzie zwykły Pawlak, Kargul, Kali, Hutu czy Tutsi :-)).

Oto na przykład Patentowany Zwolennik Wolnego Rynku, Konkurencji i Swobody Gospodarczej p. Łuczywo na wieść o springerowskich planach wydawania w Polsce opiniotwórczej gazety, mającej stać się poważną konkurencją dla GW i sprzedawania jej ZA (o zgrozo!) 1,5 PLN podniosła lament o charakterze Moherowo-Patryjotycznym "Rodacy! Do broni - Niemce idą i chcą dumpingiem zniszczyć nasze jedynie słuszne, polskie media!".

Oto Światła a Postępowa Monika Olejnik na trzeźwą, postępową, państwowotwórczą a w duchu rozdziału Koscioła od państwa uwagę przyprezydenckiego (wtedy jeszcze) Urbańskiego "niech państwo tu nie wprowadzają takiego terroru medialnego, że jeden kardynał będzie decydował o kalendarzu wyborczym Polski!" zakrzyknęła z zapałem rydzykowej akolitki "Pan naruszył moje UCZUCIA RELIGIJNE!!".

Bo chodziło o propozycję PiSu samorozwiazania się parlamentu i przedterminowe wybory, przeciw której było PO zasłaniając się argumentem Dziwisza, że nie uchodzi robić kampanię wyborczą w obliczu zbliżającej się wizyty Benedykta XVI :-)...

Oto moher jeden i drugi twierdzi, że atak na abpe Wielgusa za zamiatanie pod dywan sprawy molestowania kleryków w Płocku to "atak na Kościół!", oto michnikoid jakiś (autentyk z bloga Kuczyńskiego :-D) rozpacza, że "Atak na Michnika - to zamach na demokrację!.

Hy hy, atak na Waadzę Ludową w PRL to też był "zamach na Ziemie Zachodnie i woda na młyn bońskich odwetowców!".

A Pani Milewicz ma oczywiście prawo zignorować prawo, jak to słusznie robiła za PRLu działając w opozycji, boć IV RP Kacza to czystej wody totalitaryzm - nic innego jak nowe wcielenie gomułkowskiego PRLu czy zgoła III Rzeszy :-).

Ben Akiba miał rację - "wszystko już było". Szczególnie U NASZ: było - i jest nadal...



-
2007/03/06 02:30:30
> jąkajacych się "autorów"
To o mnie? Na "jąkających się" się nie obrażam, polibuda swoje zrobiła i lotność pisania już nie ta co kiedyś, jednak zaliczenie mnie w poczet galbopodobnych to już przesada - ja nawet prawicowcem nie jestem. Fragmentu o braku sukcesów i obwinianiu za to innych komentować nie będę, bo szkoda czasu na głupoty.
Ja po prostu w tej konkretnej kwestii z panią Milewicz się nie zgadzam. Gdyby chodziło o kogoś innego to pewnie wcale bym się tym nie przejmował - tu jednak jest inaczej, choćby z tego powodu, że pani Ewa jest zaciekłą przeciwniczką lustracji. To że odmawia złożenia oświadczenia niepokoi mnie przede wszystkim dlatego, że szkodzi to jej dziennikarskiej wiarygodności właśnie w tej sprawie.
Wiem, że brzmi to okrutnie, w jakimś stopniu wręcz bezczelnie, ale tak to odczuwam po prostu, nawet mimo tego, że mam ogromne uznanie dla działalności opozycyjnej i dziennikarskiej pani Milewicz.
No i jeszcze kwestia poszanowania prawa - podpisuję się pod tym co napisał JANMUCHA.
-
2007/03/06 02:39:02
Janie Mucho - wynarodowiłeś się tą emigracją i strasznie Cię ta Kanada rozpaskudziła :-).

Raczej smakuj Moralno-Polityczną Jedność Ciemnych Ludów - Jasnogrodu I Ciemnogrodu w zakresie kalizmu i pawlako-kargulizmu :-)...

Bo cóż innego pozostaje oprócz koneserstwa...?
-
2007/03/06 02:57:39
do osob ktore pisza, że pani ewa ma cos do ukrycia, albo ze to obniza jej wiarygonosc:przyczytajcie jej wypowiedz jeszcze raz, a moze 2 razy-bo czytanie ze zrozumieniem nawet dla inteligentych osob czasem przychodzi z trudem. pani ewa ukryc nic nie moze, nawet jak by chciala, tak wynika z jej tekstu....
@uchachany:pomieszales rozne kwestie.pozno jest (lub wczesnie:)by sie do nich wszystkich z sensem odniesc. o rasizmie:jako przyklad mentalnosci plemiennej (nie bardzo wiem co to jest, ty podobno wiesz-sa jakies badania na ten temat?-czy to taka teoria fotelowa) podajesz nie bialych amerykanskich patriotow, czechow czy rosjan-tylko murzynow z plemion tutsi i hutu-uwazam ze to forma ukrytego rasizmu (niskiego stopnia); czy monika olejnik nie moze miec uczuc religijnych? potrafisz czytac w jej myslach?
-
2007/03/06 03:00:44
gacekemdk
2007/03/06 01:42:36
Pani Ewo, niestety taki jest poziom dużej części narodu: chcieliby wiedzieć kto jest "czysty".
-------------------------------------
Jest to ta czesc spoleczenstwa, ktora nie jest wychowana(wyprodukowana) przez Gaziete Wybiorcza i ktorej nie jest obojetne czy ma do czynienia z k..rwa, kanalia, oszustem lub zwyczajna szuja - czy tez ma do czynienia z czlowiekiem UCZCIWYM i PORZADNYM etc...

gacekemdk:
Ta część społeczeństwa niestety składa się z osobników którzy nie potrafią samodzielnie mysleć i wyciągać wnioski. Przyzwyczajeni są do przyjmowania bezrefleksyjnie poglądów róznej maści, pożal się boże, autorytetów.
----------------------------------------

Cos sie tobie synu pomylilo najwyrazniej.. Akurat dales opis TYPOWEGO "czytatiela" Gaziety Wybiorczej - funkcjonalnego analfabety - ktory o tym, jakie ma poglady i opinie "na dzisiaj" dowiaduje sie po przeczytaniu najnowszego wydania GW, a reagujacego poslusznie jak pies Pawlowa, na bodzce na ktore zostal uwarunkowany("pani Ewa" oglosila ze oswiadczenie lustracyjne jest "be", juz gazetowe psy Pawlowa poslusznie podjely "nutke" i ujadaja dziwnie zgodnym chorem, cala wytresowana sfora...)

gacekemdk:
W dodatku są to ludzie nie osiagający oszołomiających sukcesów i obwiniający innych za swoje niepowodzenia.
------------------------------------

A skad tobie glupie dziecko o tym wiedziec?? :))
- I co to znaczy owo belkotliwe: "oszołomiający sukces"??
Gdzie tez ty leninowski "uzyteczny idioto" znajdujesz owych "nie osiagających oszołomiających sukcesów" - skad ich bierzesz?? - Wytwor rozgoraczkowanej wyobrazni psiny merdajacej zawziecie ogonkiem i pragnacej przypodobac sie swojemu panu?? I gdziez sa ci "obwiniający innych za swoje niepowodzenia".. :)))
Mozesz wskazac choc jednego? :))

gacekemdk:
Nic dziwnego że "polowania na czarownice" cieszą się takim powodzeniem w "IV RP", wszak solidarność społeczna górą.
---------------------------------------

O co chodzi w tym belkocie?? - Jest ktos kto rozumie ten "jezyk"??
Moze jemu chodzi o to, co sie przetacza CODZIENNE przez lamy Gaziety Wybiorczej od momentu ostatnich wyborow do Sejmu i prezydenckich?? - A przedtem urzadzano "polowanko" na Busha - ale to bylo w "III RP" - a na "III-cia RP" go nie uwarunkowali :)) - Tylko co ma z tym wszystkim wspolnego ta "wszak solidarność społeczna górą"?? :)))

gacekemdk:
Proszę się nie zrażać opiniami wszelakich "koncentratów", jąkajacych się "autorów" i innych galbopodobnych.
----------------------------------

Ktorzy to.. ktorzy?? :))) - Do tej pory slyszalem o "Bronislawie Zajakliwym", zwanym inaczej "Naszym drogim Bronislawem", ale z tego co mi wiadomo, "Drogi Bronislaw" ma owszem nazwisko "na G" jak Gieremek, ale raczej "galbopodobny" nie jest.
Poza tym watpie by Galba czosnek uwielbial(chociaz moge sie mylic??) :))
-
2007/03/06 04:00:49
Do JANMUCHA,
Wymieszanie psiego g...na z postawa Pani Ewy i tej postawy motywacja, czyli tyle razy odbierana nam godnoscia jest, bardzo delikatnie mowiac, wielkim nieporozumieniem.
Sam mieszkam i jestem obywatelem USA i tutaj, pomimo ze krajem rzadzi w tej chwili prostak, raczej nikomu nie przyszloby do glowy dzielic i upadlac wlasnych obywateli. Rowniez niemozliwe jest zupelnie bezkarne znieslawianie kogos poslugujac sie bardzo watpliwymi, plynnymi dowodami. Za takie cos Kurtyka wraz ze swoim IPN-em placiliby milionowe kary, wielokrotnie przekraczajace to, co dostali z puli zabranej podatnikom.
W moich oczach postac Pani Ewy, i tak dotychczas wielka, po tej deklaracji urosla jeszcze bardziej.
Bardzo popieram tez SONNTAG. Najwyzszy czas, by najmadrzejsi ludzie w Polsce mocno zareagowali na to, co sie tam dzieje - nie dotyczy to tylko lustracji. Polska inteligencja zostala zepchnieta gdzies na margines, a wygrywa na razie chamstwo, arogancja, ciemnota i zacofanie.
-
2007/03/06 05:32:19
reasumując: pani Ewa jest z GW i dlatego pani Ewa wie lepiej, które prawa nalezy przestrzegać a które można zignorować.
-
2007/03/06 05:34:18
Właściwie państwo prawie nic mi nie daje. Ledwo, ledwo, ale jednak policjant czasem przechodzi obok miejsca gdzie mieszkam. Paru moich znajomych ogłosiło, że pracować będzie tylko na czarno i płacić nie będą.

Nie będę przestrzegał ograniczeń prędkości i będę jeździł lewą stroną (uwielbiam wszystko co lewe, więc wkurza mnie ruch prawostronny). Będę jeździł jak chcę.

Ma Pani jeszcze jakieś dobre pomysły? Może GW ogłosi konkurs na przepisy których nalezy przestrzegać, i które mozna olać?

Wygląda mi to na szantaz moralny, ci co złozą to będą świnie, "dziennikarze reżimowi" i poputczicy. Ci którzy złożą z GW to co, na bruk?

Pani Ewo, Pani się nie boi! Pół miliona TW za Pani postawą stoi!

I wszyscy się cieszą, bo ich postawa będzie zrównana z Pani opozycyjną działalnością.

PS
Rzygać mi się chce

pozdrawiam
Bernard
-
2007/03/06 06:10:21
Do TAKRZY1
Jezeli jestes obywatelem USA i mieszkasz tam juz sporo czasu, to pewnie wiesz, ze jezeliby Kongres i Senat uchwalily jakies prawo, to prawo to byloby egzekwowane i przestrzegane. Obywatele mogliby sobie demnstrowac, wypisywac na kongresmanow i senatorow co chca, ale musieliby sie do to prawo uszanowac.
Domyslam sie, ze nie lubisz placic podatkow. No to zaloz, ze podatki sa za wysokie i bedziesz placil mniejsze, bo ci sie prawo nie podoba. Zobaczymy jak na tym wyjdziesz.
Nie chodzi mi o lustracje i to czy sie pani Ewa z tym dobrze czuje, czy tez zle. Niezaleznie od samopoczucia pani Ewa ma OBOWIAZEK wypelniac wymogi USTANOWIONEGO PRZEZ DEMOKRATYCZNIE WYBRANY Parlament prawa.
Jezeli te zasade podwazymy, to podwazamy naistotniejsza podstawe istnienia i funkcjonowania panstwa, jaka jest prawo.
I prosze nie porownywac (bo byly tu takie glosy) z prawem stanowionym w PRL czy za Hitlera. To nie byly prawa stanowione przez demokratycznie wybranych reprezentantow spoleczenstwa.
Jeszcze raz podkreslam - prawo moze zmienic lub je anulowac Parlament. A o jego przestrzeganiu nie moze decydowac widzimisie pani Ewy Milewicz czy nawet syna bylego premiera.
Mysle, ze ta jedna zasada nie powinna u osob, ktorym zalezy na dobru Polski podlegac dyskusji. W przeciwnym razie mamy do czynienia z warcholstwem, czy jak kto woli z anarchia.
-
2007/03/06 06:48:38
==> Tingri

chłopie, Ty tu (na tym blogu) stróżujesz i odpierasz wraże kometarze, które śmią skrytykować niepokalane poczęte słowa Ewci? :)) Masz pecha, że w nocy (czasu polskiego) wpisują się tu te mohery z Hameryki i Kanady - no nikt nie może dać im odporu, tym przeżartym dobrobytem sługusom wszelakich Bushów... i bezkarnie wypisują, co im ślina na klawiaturę przyniesie i to kompletnie niezgodnie z linią wytyczona przez Błogosławionego Adaśka... :) Wstawaj Waść! Larum grają! Mohery atakują, a Ty sobie w najlepsze śpisz?? Skandal! Nie będą tu sobie Ci zza Oceanu wypisywać, że dura lex sed lex, Przecie Wyborcza wie lepiej co to w ogóle jest prawo i demokracja i tylko te prawa, które osobiście Michnik z Łuczywo oraz ich malutkimi przydupasami Wrońskim i Stasińskim namaszczą będzie można w kato-faszystowskiej Polsce przestrzegać... :)
-
2007/03/06 07:00:15
"Teksty, które dziennikarze piszą, same się bronią lub nie"

No i ten tekst s i e NIE wybronil.

Kaska
-
2007/03/06 07:31:41
Pani Ewo! Popieram całym sercem. Ja tez nie złożę. Co prawda chyba jeszcze nie muszę, ale rewolucja zna tylko jeden kerunek. Jak zwykle - jedynie słuszny. Jeżeli Gazeta będzie musiała Panią zwolnić, to będę Panią czytał w Internecie. Jeśli kacza cenzura dotrze i tam (Chiny rządzą!), wrócimy do samizdatu. Niech żyje godność!
-
2007/03/06 07:34:48
Prosze przyjac wyrazy szczerego uznania.
-
2007/03/06 07:36:27
Do JANMUCHA,
Wydaje mi sie, ze ani parlament USA, ani Kanady nie splodzilby takiego bubla prawnego, jakim jest obecna ustawa lustracyjna, w ktorej nawet nie jest okreslone kto jest dziennikarzem -czy osoba piszaca do "Wrozki" o wrozeniu z kart (z calym szacunkiem dla tej sympatycznej Redakcji) to dziennikarz zagrazajacy polskiej demokracji, ktory musi miec papier z IPN.
Poza tym naprawde nie mozna porownac psich g...en, oczywistych podatkow, przepisow drogowych, gospodarczych, karnych itd. z lustracja. Nie slyszalem, zeby w parlamencie USA kiedykolwiek uchwalono, ze kandydat do jakiejkolwiek funkcji, a tym bardziej dziennikarz, musial najpierw przedstawic zaswiadczenie, ze nie byl przed 30 - 40 laty czlonkiem ani sympatykiem Ku Klux Klan.
Poza tym Pani Ewa nie ma obowiazku zlozenia oswiadczenia, bo moze zrezygowac np. z uprawiania zawodu. Tylko jak to praktycznie ma wygladac? Nie wolno jej bedzie publikowac w GW - przeciez to prywatna gazeta, kto jej tego ma zabronic? Kaczynscy? A co bedzie jak napisze ksiazke? Bedzie wtedy pisarzem, a o pisarzach w ustawie ani slowa, wiec ksiazki moga pisac wszyscy, nawet ci, ktorzy nie maja zaswiadczen z IPN, albo byli TW. O ksiazkach zapomniano, bo w tym parlamencie pewnie niewielu je czyta.
Ustawa mowi o 10-cio letniej karze, tylko od kiedy to ma sie liczyc. Nie czytalem oczywiscie tej ustawy, ale wydaje mi sie, ze tam nic takiego nie ma.
Postawe Pani Ewy i wszystkich ktorzy pojda jej sladem nalezy uznac raczej za rodzaj strajku przeciwko razacym bledom, urazaniu godnosci, agresji i powrotu do czystek, jakie juz kilka razy mielismy okazje w Polsce ogladac i przezywac, oraz jako prawo do wlasnej historii, a nie jako lekcewazenie prawa!
-
2007/03/06 07:38:48
Polactwo pelna geba wychodzi z pani i pani podobnym klakierom. Czy sie wam podoba czy nie prawo ustanowione w Rzeczypospolitej jest rzecza swieta i jesli tego nie rozumiecie to trzeba bedzie poniesc konsekwencje lamania prawa. Koniec. Kropka.
I geby tu sobie swiatowcy Unia Europejska nie wycierajcie bo takim zachowaniem nadajecie sie co najwyzej na mieszkancow
afrykanskiego buszu.
-
2007/03/06 08:59:06
Pani redaktor dwa pytania
1) dlaczego Pani jako dziennikarz stawia się ponad prawem? Zmuszonych do składania oświadczenia jest mnóstwo urzędników różnego szczebla. Dlaczego oni je złożą (bez szemrania, z obawy o utratę pracy, ale też wiedząc że nic na nich nie ma), a dziennikarze mają ich nie składać? Bo co, są lepsi od innych? Ma Pani na razie pozorny komfort, bo Michnik Pani z pracy nie wyrzuci, ale przecież nie wszyscy go mają - czy takie stawianie sprawy jest więc uczciwe wobec innych osób objętych obowiązkiem lustracyjnym?

2) czy zdaje sobie Pani sprawę, że taka postawa Gazety Wyborczej to narażanie na stratę pieniędzy waszych akcjonariuszy, którzy wam je zawierzyli, a GW wojując obiektywnie w coraz bardziej głupi sposób sama podważa wiarygodność Agory SA jako firmy? Czy jakbym był inwestorem i miał dużo kasy, to kupiłbym akcje koncenru medialnego, w którym pracownicy nie chcą się podporządkować prawu, a wiodący i najbardziej znani dziennikarze ryzykują, że za miesiąc czy dwa wyłącznie z własnej winy będą mieli orzeczony zakaz wykonywania zawodu? Ustawa jest jasna co do skutków niezłożenia oświadczenia - za kilka miesięcy orzeczeniem sądu (który zreszta nie będzie miał wyboru, kara jest jedna) przestanie Pani być dziennikarką. A ile osób oprócz Pani? Jakbym miał akcje Agory to właśnie dzisiaj panicznie zacząłbym je sprzedawać.
-
2007/03/06 09:03:53
Pani Ewo ! ma pani rację że nie chce pani składać jakiegoś głupawego oświadczenia. Dlaczego niby ztego tytułu, że pani od czasu do czasu publikuje jakiś tekst, ma pani publicznie oświadczać że nie jest pani świnią. Świnią zawsze się jest z własnego wyboru i nikomu nic do tego, chyba że narusza prawa innych jak np. autorzy prawa lustracyjnego.
Ciekawe kiedy jakiś obrońca demokracji zaskarży ustawę do jakiegoś trybunału międzynarodowego za ograniczanie praw obywatelskich i represje bez wyroku sądowego i nie ma tu znaczenia czy ktoś jest szubrawcem czy nie.
-
2007/03/06 09:20:05
Wszystko można sprowadzić do absurdu. To nie jest wielka sztuka, trochę sofizmatów i erystyki i gotowe.
Ta ustawa lustracyjna jest kiepska, powinna być taka jak w Czechach i na Słowacji, również taka powinna być ustawa dekomunizacyjna - jak ktoś wie to dobrze, a jak nie to niech się dowie.
Najśmieszniejsze jest co innego, główny impuls do tej zmiany, która się dokonuje był spowodowany ujawnieniem afery Rywina. Czyli zrobił to A. Michnik, ten sam, który przez lat kilkanaście wrzeszczał wręcz o "jaskiniowym antykomuniźmie" i "nieświętych młodziankach z IPN-u".
Ciekawe czy teraz żałuje tego posunięcia czy jednak uważa, że dobrze się stało.
Ciekawe jest również to czy zdawał sobie sprawę z tego co się stanie w skutek ujawnienia tej afery.
Wracając do Pani wpisu to zadam Pani proste pytanie. Czy wolałaby Pani aby Pani dzieci bądź wnuki były uczone w szkole przez jakiegoś TW, który wpajał im będzie donosicielstwo, czy też jednak lepiej by było aby nauczycielem był człowiek uczciwy.
Zakończe cytatem z Pana Wojciecha Cejrowskiego: "...No cóż, za okupacji hitlerowskiej byli kapusie i folksdojcze, a obok nich bohaterowie ruchu oporu. Za komuny też byli kapusie i kolaboranci, a obok nich ludzie niezłomni. Tylko, że po wojnie folksdojcze nie próbowali nas przekonywać, że ich kolaboracja to był dobry żart podyktowany pragmatyką tamtych czasów. ...".
-
2007/03/06 09:27:12
Pani Ewo, szacunek dla Pani, wielki szacunek.....
-
2007/03/06 09:40:46
Moja przeszłość jest moja - to brzmi ładnie.

Nie mogę się jednak zgodzić na to stwierdzenie. Pani przeszłość jest jednak nie tylko Pani. Jest także moja? Nasza może? W końcu ja Pani - i Pani współpracownikom w opozycji - wiele zawdzięczam.

Dlatego chcę zapytać, gdzie wyznacza Pani granicę, do której przeszłość wolno badać i oceniać? Przecież to, co Michnik ostatnio sugerował, że nie można pisać historii podziemia z II Wojny Światowej na podstawie materiałów gestapo jest bzdurą. Są to jedne z dostępnych źródeł i nie można ich odrzucać tylko dlatego, że zostały wytworzone przez wrogów. Tak samo warto wykorzystać materiały SB do poszerzenia naszej wiedzy o PRL i jej obrońcach i wrogach.

Jest dla mnie oczywiste, że z materiałów SB nie poznamy całej prawdy o przeszłości - bo znaczną część akt zniszono/ukryto, bo część akt była sfałszowana, bo spisujący protokoły eSBek nie rozumiał zeznan, czy tego, co podsłuchał i tak dalej, i tak dalej.

Jednak kilku z byłych współpracowników SB przyznało się do swoich czynów (potwierdzając prawdziwość eSBeckich źródeł) - jedni z oporami, inni z dumą. Uważam, że fakt, iż Iks działając w opozycji jednocześnie współpracował z tajną policją zwiększa naszą wiedzę i o opozycji, i o policji. A zatem o całej naszej przeszłości i pozwala nam odrobinę lepiej ją zrozumieć.

Przecież opowiadała Pani o swojej opozycyjnej przeszłości, nie miała Pani nic przeciwko temu, żeby pisała o niej Anka Kowalska, pisała Pani o niej sama w Gazecie, nie odmówiła Pani prezydentowi Kaczyńskiemu wysokiego odznaczenia - nadanego przecież właśnie za przeszłość. Dlaczego teraz nagle Pani przeszłość stała się bardziej prywatna?

Przecież złożenie prawdziwego oświadczenia lustracyjnego nie przekreśla osoby, która je składa. Nawet jeśli oświadczenie to zawiera przyznanie się do współpracy z SB. ś

Zapewne czuła się Pani lepiej nie wiedząc o współpracy/zdradzie (nie chcę tu używać nazwisk) Iksa czy Igreka. Ale nie sądzę, żeby historia II Wojny Światowej była pełna bez tych, którzy walczyli i tych, którzy współpracowali z hitlerowcami i komunistami. Nie sądzę, żeby historia opozycji była pełna bez tych właśnie Iksa i Igreka. Bez całej - możliwej do poznania - prawdy o nich. Także o ich zdradzie, jeśli ją popełnili.

Może Pani twierdzić, że liczy się tylko wytwór dziennikarza i brzydzi Panią grzebanie w życiu prywatnym. Ale ustawa lustracyjna utajnia informacje o pochodzeniu etnicznym, poglądach religijnych, zdrowiu i życiu seksualnym osób lustrowanych. Chodzi o coś innego.

Chodzi o to, czy "autorytet moralny" (bo i oni okazywali się współpracownikami SB) jest godny tego miana. Sama Pani pisze: "czytelnik musi uważnie czytać, porównywać, zdobywać informację z różnych źródeł i potem zdecydować do kogo ma zaufanie". Jednym z tych źródeł niewątpliwie może stać się krótkie oświadczenie: "Nie byłam/byłem tajnym świadomym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, wywiadu i kontrwywiadu PRL". Zweryfikowane w miarę możliwości przez historyków i prokuratorów IPN. I sąd (chociaż sądom to akurat trudniej mi będzie zaufać).

Pozdrawiam
-
2007/03/06 10:26:37
Jeśli w przypadku dziennikarza bronić się mają same teksty, to nie zdejmowalibyście Państwo Maleszki. Tymczasem Wasze działanie (i słusznie) potwierdza, że GW również jest przekonana o niezbędności chociaż minimalnych kryteriów uczciwości, które trzeba spełnić żeby pisać jako dziennikarz. W przypadku oświadczenia lustracyjnego chodzi właśnie o kryteria uczciwości ale rzecz jasna nie da się tu udowodnić, że akurat TO minimum jest hic et nunc niezbędne.
Pozdrawiam.
-
2007/03/06 10:45:33
Nie dajmy się zwariować. Musimy przetrwać, zostało jeszcze ponad 2 lata. Boże, daj mi doczekać tej chwili.

Całym sercem, całym wszystkim co mam, co przeżyłam (a trochę przeżyłam) - jestem z Panią; opinie Pani przekonują mnie. Proszę, niechaj Pani nie daje się "zakrzyczeć" w loży prasowej co niektórym (wiadomo którym).

Jak to dobrze, że jeszcze są tacy dziennikarze jak Pani.

Pani Ewo - kocham Panią!
-
jqu
2007/03/06 10:56:27
Pod rozwage rycerzom lustracji, dekomunizacji, deubekizacji i innych acji.
1) czy kiedy nastepny parlament uchwali dekaczyzacje to tez bedziecie razno rzeli z zachwytu? I czy ochoczo podpiszecie zeznania "tak, popieralem, ale juz nie popieram"?
2) czy nie daje wam do myslenia to,
ze zdecydowany lider wsrod krajow bylego obozu - Slowenia - NIE ZROBILA
zadnej lustracji ani innej acji?
Ich parlament doszedl do wniosku, ze a) sa inne, o niebo wazniejsze rzeczy i b) po prostu sie nie oplaca.
-
2007/03/06 11:43:41
Napisała Pani:

"A. Są trzy możliwości: ¨byłam funkcjonariuszem SB lub byłam tw; ¨byłam w opozycji do PRLowskich władz i one mnie inwigilowały; ¨siedziałam w domu i się nie mieszałam. Która z dwóch pierwszych możliwości zaszła, okaże się najpóźniej za pół roku.
Najpóźniej bowiem do 15 września IPN musi opublikować katalogi zawierające rozmaite dane o tw, funkcjonariuszach i o osobach przez nich inwigilowanych. Jeśli mnie nie będzie w żadnej z tych kategorii, to logiczny wniosek jest taki: nie walczyłam z PRL-em ani on ze mną."

Czy nie byłoby prościej gdyby zamiast gdybać "sobie a muzom" napisała pani po prostu: na nikogo nie donosiłam?

I następna uwaga - możliwości jest więcej, np. taka: byłam w opozycji
ale byłam też tw.
-
2007/03/06 12:30:08
A Lesław Maleszka złoży?

A autorytetów to przecież w "GW" zatrzęsienie. Co nazwisko to autorytet moralny.
-
2007/03/06 12:41:04
O Mój Boże! W czasach PRL szacowano, że 25% społeczeństwa należała do beneficjentów władzy komuszej. Ale co tutaj teraz się wyprawia, to włosy jeżą się na głowie. Co drugi wpis, to chyba od TW :"Pani Ewo popieram panią..." i tym podobne pierdoły. Ludzie, którzy zupełnie się skundlili za PRL teraz chcą uchodzić za autorytety moralne. I wychodzi na to, że jeden kundel drugiego popiera i jeszcze w pyszczki się całują. Tfu!
-
2007/03/06 12:44:15
Podziwiam Panią za niesamowitą butę. Niemniej w "GW" - Unia Wolności - środowisku stawiających się ponad prawem niepodważalnych autorytetów moralnych - to norma.
-
2007/03/06 12:51:24
Trudno było spodziewać się innych deklaracji po "dziennikarzach" gazety, która tak zaciekle broniła esbeckich donosicieli (Maleszki, Wielgusa, Czajkowskiego, Szczypiorskiego i in.) i dla której szefa komunistyczny zbrodniarz do "człowiek honoru". Trudno tutaj oczekiwać chociażby minimum przyzwoitości.
-
2007/03/06 13:00:53
Witaj Ewo,

25 listopada ubieglego roku na blogowisku Salon 24, gdzie sie z rzadka udzielam, odpowiedzialem na pytanie tamtejszego domoroslego lustratora dziennikarzy niejakiego Bernarda na pytanie czy wystapilem o status pokrzywdzonego.

Oto moja odpowiedz:
Nie wystąpiłem. Nie występuję. Nie wystąpię. O status pokrzywdzonej/pokrzywdzonego. Dlaczego? Poświęciłem opozycji jakieś 10 lat swojego życia, ale nie czuję się pokrzywdzony. Nie jestem ciekaw, czy i kto ewentualnie na mnie donosił. Co ja robiłem - wiem. Odpowiadam za wszystkie swoje słowa i czyny. Nie uznaję zasady powszechnej podejrzliwości i oskarżenia. Nie zgadzam się z tezą: wszyscy jesteście oskarżeni, tłumaczcie się. Nie będę się tłumaczył, że nie byłem, nie jestem... Nie będę występował o status. Jeśli prawo będzie tego ode mnie wymagało - stawię opór. Mam wprawę. Jeśli się żyje tak jak się myśli, to się nie myśli tak jak się żyje - to zdanie jest mi dość bliskie.
-
2007/03/06 13:02:45
Wpis rozpoczynajacy sie od witaj Ewo, powinien konczyc sie:

Pozdrawiam pieknie

Roman Kurkiewicz
-
2007/03/06 13:13:15
===>QRAS

Pięknie Romku, ale z jakichś powodów nie zakończyłeś podpisu per "TW.... :))))
-
2007/03/06 13:17:20
> apoplaws
> 2007/03/05 21:06:56
> Nowytor4. Jeśli zdobędziesz się na introspekcję, zrozumiesz z łatwością, skąd staliniści, hitlerowcy i inne paskudne reżimy biorą swoich siepaczy.

Kogo masz na myśli - Salomona Morela? Jaruzelskiego? Kiszczaka? Stefana Michnika?
-
2007/03/06 13:25:53
Załozenie: jest Pani niewinna i nie składa oświadczenia.
-
2007/03/06 13:25:58
Pani Ewo, bardzo Pani rozbudowała swoje uzasadnienie. Popieram Panią, ale z zupełnie innych powodów niż opisane. Sam jestem dziennikarzem. Ostatnio miałem do cznienia z Dziennikiem, ale to przygoda z innej bajki niż to czego mnie uczono. Obecnie nie pracuję nigdzie na etacie, ale nawet gdybym pracował, to nie złożyłbym oświadczenia. Nie mam nic na sumieniu w zwiazku z PRL-em. Studiowałem od 1982 do 1989 r. Troche dłużej po to by nie trafić do wojska. Nie byłem działaczem podziemia, choć pomagałem roznosić ulotki i brałem udział w demonstracjach 1 i 3 maja. Trafiłem za to do aresztu na 48 godzin i tyle. Kiedy nastał 1989 r. miałem nadzieję, że Polska nareszcie wyjdzie z dołka, że będziemy jak Francuzi, Brytyjczycy lub Włosi obywatelami świata. Im dalej w las tym jednak dalej nam od tego świata. Im więcej podróżuję tym ostrzej wodzę jakim stajemy się zaściankiem. Jak bardzo kierujący Polską politycy zajęci są sobą i swoimi partiami, a jak mało polepszeniem sytuacji socjalnej obywateli, pozycji kraju w Europie, a ostatnio jak bezsensownie zagrzebują się w historii. Mam 47 lat, ale dużo rozmawiam z ludżmi młodszymi od siebie. Politycy nie mają pojęcia jak często padają w tych rozmowach pytania: Co mi z tego, że K. okazał się esbekiem ? Co z tego, że biskup W. donosił na księży ? Czy to da mi pracę po studiach ? Czy za to, że pani Milewicz złoży oświadczenie lustracyjne, mój ojciec znajdzie robotę ? Czy dzięki oświadczeniom dziennikarzy matka dostanie podwyżkę byśmy wreszcie przestali pożyczać pieniądze ? Czy dlatego dziadek, który spędził 3 lata w obozie, nie będzie stał w kolejce do lekarza cały dzień ? Historią niech zajmą się historycy, tak jak lekarze leczeniem, a dziennikarze informowaniem - mówią ci ludzie. To jest ich perspektywa. To przed nimi jest życie i to o ich przeszłość, a nie swoją powinni zadbać rządzący. Właśnie dlatego, że to nie ma wpływu na czyjąkolwiek przyszłość, nie zamierzam się lustrować. Pozdrawiam Panią.
-
2007/03/06 13:29:01
za wcześnie ENTER ;-(
Załozenie: jest Pani niewinna i nie składa oświadczenia. Wtedy staje się Pani sztandarowa męczennicą i pwoływac się będą na Panią wszyscy ci któzy oświadczeń nie złożyli mając wiele złego na sumieniu. Czy warto ? Czy warto im służyć ?
PS. Przy okazji nieszczęsnej amnestii maturalnej pisaliści - jakzę słusznie - że trzeba sznowac prawo, że dura lex sed lex...
-
2007/03/06 13:37:53
> nakazim
> 2007/03/05 22:28:16
> Konrad1345,
> czy byłoby Ci lżej, gdyby Maleszkę wyrzucono z Gazety i świat wraz z Tobą by o nim zapomniał? Wolałbyś być dzisiaj na jego miejscu, kiedy każdy dzień przypomina mu o jego niegodziwości? Ja wolałabym być wyrzucona!

A może Maleszka ma "haki" na innych "dziennikarzy" "GW"? To był bardzo aktywny i "inicjatywny" agent.
-
2007/03/06 16:06:38
Do tych, ktorzy krytykuja decyzje p. Ewy. Jak byscie sie czuli, gdyby nasz jasnie oswiecony Sejm uchwalil, ze trojki parafialne beda chodzic po domach i zbierac oswiadczenia:

- o niebiciu zony/dzieci/meza przez meza/rodzicow/zone
- o nieuprawianiu seksu ze zwierzetami
- o tym, ze nigdy nic nie ukradliscie
itd. itp.

Czy naprawde nie czulibyscie sie upokorzeni? Bo chyba tego nie jestescie w stanie pojac. Osobom, ktore wiedza, co to "honor", podobna procedura zwyczajnie uwlacza. I tyle.
-
2007/03/06 16:28:07
Wywołany do tablicy przez pana Kurkiewicza,

polecam:
www.trapico.se/BlogBernarda/index.php/post/58/
www.trapico.se/BlogBernarda/index.php/post/76/

można tez znaleźć to w Salonie24:
bernardo.salon24.pl/3284,index.html

Tak czy inaczej dziękuje zarówno panu Kurkiewiczowi, jak i pani Milewicz za odpowiedzi, chociaż nie były one satysfakcjonujące.

pozdrawiam
domorosły lustrator Bernard
-
2007/03/06 18:23:21
to co pani robi to krańcowy EGOIZM I NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ ,bardzo bardzo sie na pani zawiodlam bez wzgledu na to co pani ma w papierach brud czy chwałę.Odpowiedzialny dziennikarz nie namawia do łamania prawa w demokratycznym państwie SZCZEGÓLNIE W SWOJEJ SPRAWIE,czy teraz tylko dziennikarze będą decydowali co w prawie im odpowiada czy może jeszcze jakieś uprzywilejowane grupy ? To jakiś obłęd ,autorytety juz nie musza byc obalane,same skaczą w przepaść pokazując oniemiałej publiczności że to pisanie o wartościach,praworzadności,zasadach to jakiś pic na wodę dla frajerów,JESTEM OBURZONA!!!!!
-
2007/03/06 18:31:39
Pani Ledo,
stopien Pani wzburzenia, braku logiki i agresji wskazuje na niedawny kontakt z labedziem.
-
2007/03/06 21:10:00
Leda7,

Postępowanie pani Ewy nie świadczy o łamaniu prawa ale właśnie o jego poszanowaniu. Talibowie też zaczynali od wprowadzania słusznych choć surowych reguł a skończyli na wieszaniu za podejrzenie odstępstwa od swojej religii. Kto mi zagwarantuje że jutro jakiś przygłup od Rydzyka nie przeforsuje ustawy o obowiązkowym przystępowaniu do spowiedzi wielkanocnej albo o karze więzienia za seks przedmałżeński a Kaczory w imię trwania ich wspaniałej kato-koalicji temu przyklasną. Pani Ewie można tylko gratulować odwagi cywilnej ale posądzać ją o łamanie prawa to absurd.

NiePis
-
2007/03/07 13:07:05
Ewa Milewicz:
Teksty, które dziennikarze piszą, same się bronią lub nie. Żaden dziennikarz, choćby przeszedł najgruntowniejszą lustrację w IPN nie dostanie cyrografu ” ten jest autorytetem”. Niestety, czytelnik musi uważnie czytać, porównywać, zdobywać informację z różnych źródeł i potem zdecydować do kogo ma zaufanie.
---------
to ja bym chcial poznac teksty Leslawa M. wszak bronia sie same, niezaleznie od zyciorysu przed 1989. za co On dostal zakaz publikowania w Gazeci Wyborczej? i jaki ma Pani z nim klopot? tak sie Pani o tym klopocie kiedys rozpisala. cos sie omsklo na klawiaturze? czy byly to po prostu wtedy puste slowa, za ktore teraz
trzeba odpowiedziec? a moze skasowac je z archiwow? tak jak teksty Maleszki?

---------

2007/03/06 16:06:38
Do tych, ktorzy krytykuja decyzje p. Ewy. Jak byscie sie czuli, gdyby nasz jasnie oswiecony Sejm uchwalil, ze trojki parafialne beda chodzic po domach i zbierac oswiadczenia:

- o niebiciu zony/dzieci/meza przez meza/rodzicow/zone ...


---------------
jak juz dorosniesz i zdecydujesz sie na dzieci, to moze sie zdarzyc, ze przyjdzie do Ciebie pielegniarka srodowiskowa i zadataki pytanie.
i jeszcze czy maz pije, itp.
---------
Czy naprawde nie czulibyscie sie
upokorzeni?
--------
tak, czulibysmy sie upokorzonymi /nawet czulismy/, co nie zmienia faktu, ze takie pytania padaja, i odpowiedzi dac trzeba.
welcome irl
-
2007/03/07 20:21:43
Tak to dziennikarka polskojęzycznego brukowca jakim jest GW, któremu zabrano logo "Solidarność" pokazuje jak łamać prawo w Polsce.
Reakcjonistą jest każdy, kto nie jest gotów płacić każdej ceny za swoje zwycięstwo.- Mikolaj Gomez Davilla
-
2007/03/08 00:27:04
-> Leda77

Popieram w 100% - Milewicz taką postawą pokazała, że bliżej jej do Maleszki (gdyby nie Wildstein, do dziś odgrywałby rolę Katona polskiej żurnalistyki) niż do np. Kapuścińskiego. Właśnie po to została stworzona ta ustawa, żeby zobaczyć ilu takich Maleszków zagnieździło się w Wyborczej, Poltyce, TOK-FM i innych mediach. Wściekłość pismaków tychże mediów świadczy, że sporo...
-
2007/03/08 20:50:01
Pani Ewo, pisze pani : " Moja przeszłość jest moja". Jeżeli jest Pani osobą prywatną - ma Pani rację. Jeżeli jest Pani osobą publiczną, znanym dziennikarzem - to racji Pani nie ma. I tyle. The choice is Yours.
-
jqu
2007/03/08 22:54:18
Koszmarne deja vu.
Nie wiesz, co masz w papierach.
Wiec sie przyznaj, na wszelki wypadek, bo a nuz jednak jakis funcjonariusz
wpuscil do akt swojego krolika (jednego z tych, co je mnozyl Lejzorek Rojtszwaniec), a jak Straznik Czystosci Moralnej IV RP to znajdzie, to masz przechlapane. Wiec jak we wczesnym ZSRR, przed trybunalem ludowym: pokajaj sie!
Koszmarne deja vu!
Niektorych to najzwyczajniej mierzi.
A inni gardza i pomyslodawcami, i wykonawcami tej ponurej szopki.

-
2007/03/08 23:25:54
A co, dziennikarze to świete krowy? Jak księży to mozna się nad nimi pastwić. I wydawać wyroki. A sami to co są lepsi? Absolutnie nie zgadzam się, żeby dziennikarze nie podlegali lustracji. Co więcej powinni!
-
2007/03/10 06:23:19
Pani Ewo, wyrazy szacunku.

A tym wszystkim opluwaczom zadam tylko jedno pytanie: Czy dacie gwarancję, że następnym etapem nie będzie ograniczenie swobody wypowiedzi poza "jedynie słusznymi" mediami?
Trzeba sobie zdjąć te klapy z ócz. Czas po temu najwyższy.
-
2007/03/10 11:56:36
Pani Ewo. Tylko przeszłość spędzona na bezludnej wyspie byłaby wyłącznie Pani.
-
2007/03/10 12:00:03
M.E.N-owi.
Ty nie proponujesz otwarcia oczu, tylko ich zamkniecie.
-
2007/03/13 11:04:09
Popieram decyzje Pani Ewy.
I to nawet nie z punktu widzenia prawa obywatela do prywatności (ja nikomu tego prawa nie odmówie, ale nie ten aspekt sprawy jest dla mnie najwazniejszy), tylko z punktu widzenia interesu Państwa.
Ja rozumuje tak:
1) Rolą medów jest m.in. kontrola poczynań bieżącej władzy politycznej i informowanie o tych poczynaniach opinni publicznej. Szczególnie, jesli są to poczynania naganne.
2) Aby ta medialna kontrola była skuteczna, dziennikarze muszą być niezależni od decyzji władzy politycznej i urzedników przez nią mianowanych.
3) Jeśli tak, to spowiadanie się przed władzą z win (albo z niewinności) po to, zeby uzyskać jakiś 'patent na pisanie' jest wg mnie niedopuszczalne. Organ kontrolujący nie może być zależny od łaskawości, czy decyzji administracyjnej organu kontrolowanego.
Jeśli dziennikarz zeby móc coś napisać bedzie musiał zdobyć pozwolenie władzy, to jaka bedzie jego niezaleznośc od tej władzy ?
4) Lustracja dziennikarzy jest wg mnie możliwa tylko na 1 sposób: powszechny wgląd do teczek. Ale bez żadnej decyzji urzędniczej, ktora mogłaby zakazać dziennikarzowi pisania z takiego, czy siakiego powodu.
Pozdrawiam


-
2007/03/13 15:41:42
Unikając powtarzania argumentów jasno wyłożonych (jaki by nie był styl ich wyłożenia) chcę skomentować wpis sprzed 8 dni użytkownika cokebottle, który pisze:
„Wy, dziennikarze macie prawo grzebać w cudzych życiorysach, wywlekać afery, ujawniać tajemnice państwowe. W zasadzie wszystko wam wolno, jak pokazała nasza ułomna rzeczywistość.”

Czy atakowanie urojonego prawa jest rozwodnieniem osobistego ataku na p.Ewę Milewicz? Jeśli potrafi się dowieść, że grzebała, wywlekała i ujawniała, to może by podać ją do sądu? A jeśli dowodów brak, to warto myśleć o tym co znaczą słowa, które wstukuje się w bezmyślną klawiaturę.

Ułomna rzeczywistość pokazała, że dla rozegrania prywatnych gierek rządzący nie mają oporów przeciw ujawnianiu tajemnic państwowych, używając do tego swoje (przepraszam za wyrażenie) kanały.Dziennikarzowi wcale nie wszystko wolno, np. za zwrócenie się do rozmówcy używając zwyczajowego w pewnych rodzinach zwrotu 'spieprzaj dziadu' dziennikarz by miał kłopotów co nie miara.

Co życiorysów dziennikarzy, zgoda, że wara od tego - i od jakiegobądź innego życiorysu. Sądy (w odróżnieniu od KuKluxKlanu) osądzają konkretne wydarzenia a nie interpretację życiowej ścieżki.

Co do końcowego passusu „Teraz upodobniła się pani do reszty. Jesteście wstrętni i odrażający” - rozumiem i szanuję, żona pana senatora McCarthy też miała go za piękniejszego od dziennikarek - ale żeby publicznie opowiadać o swoich skłonnościach...
-
2007/03/13 15:54:39
No jasne! Masz rację! Extra Blog! Zajebioza!
-
2007/03/14 14:02:27
Brawo Ewuniu!
Kapusie wszystkich gazet laczcie sie.
Tak trzymac
-
2007/03/14 19:05:35
Nie zgadzam się. Dziennikarze jako pierwsi pokazali potrzebę lustracji.Ujawniali współpracę znanych,cenionych osób ze środowiska polityki,duchowieństwa, oświaty.Nierzadko prawdziwe autorytety.Pani sprzeciw sugeruje,że sami dziennikarze są poza podejrzeniami.A to przecież bzdura.Działania mediów zmusiły do samolustracji nawet środowisko duchowe,a teraz media miałyby być wyjęte z reguły?Przykład Grassa, o.Hejno, abpWielgusa pokazuje,że nikt nie jest poza podejrzeniem.Każdy ma już dość tej paranoi lustracyjnej.Ale właśnie dlatego należy dać przykład i się zlustrować,aby wreszcie to zakończyć i by stało się jasne,kto jak postępował.Na Węgrzech uwinęli się ze sprawą już w pierwszych latach niepodległości.Wyszło,że nawet tamtejszy Prymas donosił,był olbrzymi skandal i kryzys.Ale to było 17 lat temu i dziś nikt się już tym nie zajmuje,a my wciąż się borykamy z podejrzeniami i oskarżeniami.Pani postawa tylko zaognia sytuację.Uważam,że bez względu na Pani przekonania polityczne,osobiste i jakiekolwiek,nie powinna Pani stawiać własnego widzimisię nad rozwiązanie tej nużącej kwestii,jaką jest lustracja.
PS: Nie głosowałam na PiS,ani na nikogo z koalicji. To tak na marginesie:-D
-
2007/03/26 13:57:13
Proponuje dla upodządzkowania dyskusji wpisywać na początku kup
cyt GW - czytuję "wybiórczą"
lub
kup GW - kupuję ( w znaczeniu kupuję ta argumentację ) GW

Ja znów postanowiłem sobie żę wiecej kupował ( za PLN ) nie będe chociaż długo kupowałem potem przestałem po Rywinie znów na chwilę uwieżyłem ale już mi przeszło.
Sądząc po tym co się dzieje od wejscia "faszystkowskiego" kapitału w paradę GW sądzę że moja deklaracja ma znaczenie.
Co wiecej mogę zadeklarować że jak tylko przestaniecie pisać żę pokazywanie hurtowni alkoholu i zegarków w mieszkaniu znanego chirurga to niedopuszczalna ingerencja w prywatność a nie podpisanie deklaracji że nie współpracowało się z delegaturą Kremla przed 1989 rokiem jest zapisanie sie do kolejnej prześladowanej mniejszości ( proponuję w ramach nieposłuszeństwa obywatelskiego -emigrację i to nie wewnętrzną )
że się znów zastanowie nad zakupem DVD w promocji.

A co do Pani Ewy - to szkoda mi mojej zawiedzionej może nie miłości ale sympatii. Może ta ustaw o lustracji nie jest najmądrzejsza - ale przez 17 lat było wiele głupszych ( zwłaszca podatkowych ) i jakoś nikt nie protestował i nie zgłaszał obywatelskeigo nieposłuszeństwa.
-
2007/04/21 15:28:48
Wielu dziennikarzy korzysta z wolności słowa i ujawnia przeszłość różnych ludzi nie pytając ich o zgodę. Polityków różnego szczebla z lubością obsmarowywali za kłamstwo lustracyjne. Dziennikarze reprezentują czwartą władzę, WSZYSCY. Nie widzę nic złego w obowiązku odpowiedzi na pytanie: byłeś czy nie agentem SB.

Jeśli chodzi o własność przeszłości, to MOJA przeszłość jest moja, bo nic nie znaczę politycznie. Pani przeszłość nie jest tylko Pani, gdyż Pani osoba ma jakieś znaczenie. Dla mnie jest istotną informacja o Pani przeszłości z Pani ust. Pani pisząc artykuły oczekuje, że dam wiarę w słowa przez Panią napisane. Proszę o słowa prawdy na swój temat zanim zechce Pani przekonywać mnie w sprawie innych osób i poglądów.
-
2007/04/22 02:22:59
@Bob_L: gdzie jest merytoryczna wartość Twojej argumentacji - w stwierdzeniu, że nie widzisz czegoś złego? Mówisz tylko o tym gdzie sięga Twoja wizja. Przeczytaj, proszę Cię, oświadczenie Stefana Sokołowskiego:

www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html

i zauważysz, że niektórzy mają inne wizje i to z prześwietną motywacją.

Cały drugi akapit sugerujący istnienie jakiegoś paktu wiary między dziennikarzem a czytelnikiem przedstawia religijne podejście do prasy. Mam znacznie odmienne i nigdy mnie nie zawiodło: dziennikarz krok po kroku, wraz z każdym swoim sensownym artykułem, felietonem, zyskuje u mnie kredyt zaufania. Ów kredyt nigdy nie będzie bezmyślny - krytyczne czytanie jest _moim_ obowiązkiem, ale pozwala na zmniejszenie stopnia podejrzliwości gdy spotykam w artykule niecodzienne opisy faktów czy interpretacje. Sugestia, że bardziej będę wierzył w sensowność artykułu jeśli aktualne władze (gadające bzdury na co dzień i od święta) dadzą mu stempelek moralnego zachowania się w przeszłości nie jest dla mnie nawet śmieszna, jest żałosna.