Tutaj truje michnikowszczyzna i KPP. Polecam - Ewa Milewicz
Blog > Komentarze do wpisu
Dorn: siła sprzeciwu

Plus dla Dorna. Wyszedł z ministerstwa z powodów merytorycznych. Nie zgadzał się w czymś merytorycznym z premierem. I choć jest pasjonatem policji, administracji itd odszedł. To wynikało z jego oświadczenia.

Równocześnie parokrotnie dał wyraz swojej lojalności wobec premiera, za co też mu daję plus. Jest to inna lojalność wobec premiera niż lojalność typu „echo”, jaką demonstrują różni politycy PiS.

Nie wymienię jacy, bo jestem dziennikarzem i muszę z kimś w PiSie rozmawiać. Ale: takim politykiem, który mógłby sobie na wizytówce napisać: „jestem echem prezydenta i premiera i dlatego jestem ministrem”  wydaje mi się minister Fotyga. Echo zawsze szkodzi temu, kogo naśladuje. Sprzeciw, wbrew pozorom pomaga.

środa, 07 lutego 2007, ewa.milewicz

Polecane wpisy

  • To co miało pomóc zaszkodziło

    PiS przegrało z powodu warstwy słowno-muzycznej. Te miny groźne premiera, te wyzwiska groźby, te interpretacje, że debatę wygrał on, Kaczyński a nie Tusk. Nadgr

  • Wino i zając z wizytówką PiS

    Trybunał nie skrytykował ustawy L. Trybunał ją zmiażdżył. A przy okazji, zmiażdżył rządzących. Pierwsze zdania uzasadnienia wyroku wygłoszone przez prezesa Stęp

  • Dowóz pizzy na telefon

    Pierwsze żądanie posła Mularczyka: wykluczyć sędziów którzy źle mówili o lustracji: Łętowska, Mazurkiewicz, Stępień nie powinni rozpatrywać ustawy L., bo mogą s

Komentarze
novic84
2007/02/07 14:34:24
Fotyga to nie echo nawet tylko pacynka.

A Dornowi jedno trzeba przyznać - twardy facet!
-
2007/02/07 14:47:00
Pani Ewo, pochwalila Pani min. Dorna w poprzednim wpisie i jak to sie dla niego skonczylo?

Widac J. Kaczynski czyta Pani blog.

Taka malutka prosba, moze by Pani napisala pochwale Prezydenta albo chociaz min Fotygi?
-
2007/02/07 14:48:20
hmmmm, tak sobie myślę, że dziś mimo wszystko piękny dzień!
borowik.blox.pl
-
2007/02/07 14:54:37
Od 1,5 roku kazdy dzień niesie niespodziankę - ciekaw jestem kiedy ta najbardziej oczekiwana czyli zakiwanie się bliźniaków na śmierć i odejście w niebyt (polityczny of cors).

-
2007/02/07 17:47:22
Szanowna Pani Ewo, choc bardzo cenie Pani opinie i publikacje, w sposobie opuszczenia rzadu przez Dorna nie widze niestety rzadnych plusow, za to liczne minusy, bedace dowodem na duze braki Pana Dorna w edukacji demokratycznej.

Oto moj "fikcyjny list" do Pana Dorna:-)

Szanowny Panie,

pozwalam sobie na probe uswiadomienia Panu, ze spoleczenstwo polskie w ostatniej dekadzie wypracowalo znaczny konsensus demokratyczny: obejmuje on rowniez wyobrazenie o tym, jak powinny dzialac demokratyczne mechanizmy rzadowe.

Panska rezygnacja ze sprawowania funkcji Ministra MSWiA zostala zakomunikowana spoleczenstwu w sposob nie majacy nic wsplnego z demokratyczna komunikacja z wyborcami: brak informacji o merytorycznych powodach Panskiego odejscia jest oznaka ignorowania obywateli, euforyczne wychwalanie Premiera przekracza znacznie granice w tej sytuacji stosownej lojalnosci i godzi nie tylko w Panska godnosc osobista, lecz przede wszystkim przeraza zupelnie niewlasciwym oszacowaniem predyspozycji tego „chwytu” do manipulowania nastrojow spolecznych.


Wytlumaczyc mozna to jedynia:

a) rzeczywistym brakiem Panskiej umiejetnosci oszacowania poziomu „demokratycznej inteligencji” polskiego spoleczenstwa

b) proba ulegitymowania Panskiej decyzji pozostania w rzadzie

Oba warianty sa zamucajace.

Istnienie w rzadzie jako Wicepremier bez bycia ministrem resortowym jest w spoleczenstwach demokratycznych nie mozliwe. Rowniez Polska nie potrzebuje „papierowych ministrow”, lecz ministrow realnych, zwiazanych z kompleksowym procesem decyzyzji administracyjnych, majacych na celu zbudowanie sprawnego systemu prawnego i gospodarczego poprzez prace resortowa. Minister bez teki nie kwalifikuje sie do funkcji Wicepremiera.

Mam nadzieje, ze Pan to sam dostrzega i ze poniesie Pan wszelkie konsekwencje Panskiej decyzji. Jesli nie, kwitek otrzymaja Pana i Sp. zapewne w nastepnych wyborach.


PS: jesli Panowie chca przetrwac, prosze o fairplay. Polacy to nie durnie.
-
2007/02/07 19:37:12
pasjonat: człowiek porywczy, wybuchowy, raptus, impetyk.
etym. - późn.łac. passionalis 'podległy cierpieniu; namiętny' i śrdw.łac. passionatus 'porywczy' od późn.łac. passio, zob. pasja. (kopaliński)
-
2007/02/07 19:54:29
Minus dla Pani, Pani Ewo. Za marny tekst.
Po co tak pisać z bełkotliwą pseudoiroiną?
To może lepiej wcale nie pisać?
-
2007/02/07 20:43:27
@tymon99: pasjonat (...) b) "człowiek opanowany jakąś pasją, namiętnością, mający wielkie zamiłowanie do czegoś; entuzjasta (...)" (Uniwersalny słownik języka polskiego, red. prof. Stanisław Dubisz, PWN, Warszawa 2003)
-
2007/02/07 20:49:27
Kudy p. Fotydze do p. prof. Bronisława Geremka. Nikt nie potrafi uśmiechać się tak jak on to robił na różnych ważnych spotkaniach, gdy był szefem MSW.
-
2007/02/07 20:57:53
Szefem MSZ oczywiście
-
2007/02/07 22:17:01
Jest Pani "dziennikarzem"??? Kiedy zmienila Pani plec? Czy sadzi Pani, ze jako dzienniarka (taka forma istnieje jak najbardziej w jezyku polskim i jest poprawna) bedzie Pani mniej powazna? Jest Pani zbyt inteligentna i madra na to, zeby dowartosciowywac sie jako mezczyzna, Pani naprawde tego nie potrzebuje.

Pozdrawiam.
"Polak" i "lekarz" Dorota Tromwicka :/
-
2007/02/08 10:07:25
Dorn pozozstał wicepremierem ponieważ premier obiecał mu, że z raportem WSI zapozna się nie później niż Leper i TW Beata.
gonzodemon.blox.pl
-
leszek.sopot
2007/02/09 03:28:15
Co to za plus niby z powodów merytorycznych jak nie wiemy o jaką merytoryczność chodzi? To nie jest plus ale dziwadło. A panowie powód odejścia mogli sobie wymyśleć na 5 minut przed konferencją prasową. Dorn zgodził się teraz być kwiatkiem do korzucha w rządzie i wyjdzie na dziwaka pobierającego za nic pensję i jeżdżącego rządową lancią. Będzie więc czymś takim czego bardzo nie lubił - partyjnikaiem "full wypas". Może zacznie znowu pisywac bajki.
-
2007/02/09 06:13:26
Zdaje sie, ze dla Dorna i jego kochanicy jest wynajmowane przez rzad mieszkanko w Warszawie, bo swoje zostawil zonie i dziatkom. No i to chyba on kiedys sprowadzil jakas dziewoje do hotelu, ktorej potem nie chcial zaplacic.
-
2007/02/09 11:36:17
Pani Ewo, bez przesady z tymi plusami, chyba, że była to ironia.Przecież p. Dorn po dymisji wygłosił wzniosły pean na cześć Wielkiego Przywódcy i na pewno wszelkie przewiny będą mu odpuszczone. Dalej będzie mógł pracować i budować /wspólnie z drobnymi oszutami z Samoobrony i posłusznymi fagasami Jarosława/ naszą Najmoralniejszą Rzeczpospolitą. Cel uświęca środki.
-
dixiet.blog.onet.pl
2007/02/10 03:02:34
Niezwykła różnorodność poglądów panuje na Pani blogu, Pani Ewo. Jeszcze na dodatek się Pani naraziła zbytnią pobłażliwością i odejściem od wymaganej linii... :)Może Pani radośc ma podłoze Freudowskie, że jednak się kłócą, wreszcie...:):)
Nie widzę nic "merytorycznego" w rezygnacji Dorna, piszę to z przykrością, bo głosowałem na PiS (z braku alternatywy). Wolałbym wiedzieć, o co poszło, a nawet uzurpuję sobie do tego prawo. Panowie się kłócą, mimo to się kochają i komplementują... Problem w tym, że to nie towarzyska partia (nomen omen) remika, tylko najwyższe (bo ministerialne, a na dodatek Dorn został jakimś prawiepremierem) stanowiska w państwie. Chciałbym też wiedzieć, o co chodziło z Sikorskim, mawet bez wglądu w tajemnice istotne dla obronności itd.
Myśle, że komplementuje Pani nie to, co rzeczywiście warto docenić. Budujacy jest styl w jakim odbyły się obydwie rezygnacje. Takiej klasy mogliby pozazdrościć ex-ministrom i premierowi wszyscy krytycy PiS-u, a maja swoje n sumieniu... Właśnie mi się przypomniało, że Marcinkiewicz też odchodził bez aury skandalu, bez obrzucania się wzajemnie błotem i innych brzydkich zachowań z którejkolwiek strony. Na dodatek w tej "przeciekającej" ponoć formacji, tajemnica zaostała utrzymana i przed, i po. Jako się rzekło, brak informacji mnie złości, ale co prawda, to prawda.
Dixi
-
dixiet.blog.onet.pl
2007/02/10 16:55:15
... na dodatek "ruch jak na Alexanderplatz w Berlinie (cytując komiks z Klossem".
Pozdrawiam!
Dixi
-
2007/02/10 20:41:13

1.Kopanie, OPLUWANIE, zohydzanie, OCZERNIANIE, wyśmiewanie własnej MATKI

Ci popaprańcy wcześniej liżący tyłek bogowi na Kremlu, teraz z największą gorliwością liżą tyłek BOGOWI rezydującemu w brukseli, zachodowi... zaś...
zaś głęboko w DOOPEU mają... swój KRAJ, Naród, ważnych przedstawicieli Polski i Polaków...

Ci potomkowie największych ludobójców wyrzekną się własnej „MATKI”... a tylko dlatego, że trochę brzydsza... że...
że mniej mądra od TAMTEJ... tej przecudnej, choć bez zasad i nieprawdopodobnie obłudnej lewackiej brukselskiej „mamuśki”...
wiec tym bardziej WSTYDZA się własnej „Matki”... WSTYDZĄ się do Niej przyznać... wstydzą się, że są Polakami...

Ci lewaccy FASZYŚCI mający mentalność zwykłej zeszmaconej KOORRWY...
dla swych zdradzieckich interesów kopną własną „MATKĘ” w tyłek...
będą JĄ opluwać, ZOHYDZAĆ... oczerniać wszędzie gdzie tylko mogą...

również OCZERNIAĆ w mediach światowych... a później skrajnie OBŁUDNIE (!)...
dziwią się, czemu media zachodnie tak ŹLE piszą o NAS...
-
2007/02/10 21:05:30
Sikorski musial odejsc, bo na jego tle zbyt wyraznie bylo widac, ze Dorn az poltora roku zmarnowal na zorganizowanie niewydajnego systemu odwozenia pijanych urzednikow radiowozami. Prawidlowym zorganizowaniem zajmie sie specjalista od przestepczosci zorganizowanej.
gonzodemon.blox.pl
-
2007/02/11 17:50:43
Hmmm, jeśli powody są takie jak pisze Rzepa i sugeruje mowy szef MSWiA to faktycznie "plus dla Dorna"...

To oczywiście ironia i prztyczek w zadufany nosek Ewuni. Nie wie na czym polegał spór ale wie, że rację miał Dorn a nie Kaczyński. No i wyszło, że Ewunia uważa, że trzeba blokować dochodzenia przeciwko niektórym znajomym polityków.

Wstyd Ewuniu, wstyd.
-
2007/02/11 18:54:00
Dzis juz prawie pewnym jest, ze Dorn odszedl bo nie godzil sie na zastapienie Samoobrony w koalicji przez SLD. Dla konstruowania tej niezbednej dla realizowania idei solidarnego panstwa kombinacji nie zawahano sie poswiecic rodziny corki prezydenta.
gonzodemon.blox.pl
-
bernardo
2007/02/12 10:51:56
Pani Ewo,
cenzura na forum FK wycina każde zdanie na temat Anny Bojarskiej. Czy odważą się wyciąć wpisy z Pani forum?

Proszę zajrzeć na podane linki.

Zajrzałem na bloga Sylwestra Latkowskiego:

www.latkowski.com/blog/komentarze/lista/id,881

"Anna Bojarska nadal w depresji. Ostatni wpis w jej blogu: „No, i po co udawać? Zapewne umieram. Kiedy tego chciałam, nie udawało się. Och, zresztą spójrzcie na mnie.”

Czy salon może zniszczyć? Bojarska jest przykładem, że jego siła jest większa niż myślimy. Kilka lat temu salon wypchnął ją na margines i ciągle w nim tkwi. Nawet felietonu od niej nie zamówią. Linijki tekstu nie poświęcą."


który prowadzi do bloga Anny Bojarskiej:

www.annabojarska.pl/priv/003_blog_2006_02.HTM


Jestem wstrząśnięty. O Annie Bojarskiej było w Michnikowszczyźnie

pozdrawiam
Bernard
bernardo.salon24.pl/index.html
-
2007/02/22 20:11:38
PAni EWO, z przykrosciąinformuję, jako red GAZETY, że nie moge z PAnia nawiązać istotnego dla mnie kontaktu.
Wiec proszę o majla.
z poważaniem
mgr inż. TAdeusz PIECZONKA/075 649 30 44 / ruch040404@wp.pl