Tutaj truje michnikowszczyzna i KPP. Polecam - Ewa Milewicz
Blog > Komentarze do wpisu
Rozlicz się sam

Tak na marginesie poprzedniego wpisu: Adam Michnik nie jest carem Polski. Oprócz niego od morza po Tatry żyje tu parę partii, trochę polityków. Od 1989 r. rządziło kilku prezydentów, kilkunastu premierów. Była partia UPR, której rzecznikiem był Rafał Ziemkiewicz.

Trzeba było więc rozliczać winnych zbrodni, zabierać przywileje emerytalne i nie zwracać uwagi na protesty Michnika. Przecież carem nie był! Trzeba było zlustrować i zdekomunizować. Jak? Wygrać wybory!

Na przełomie 1991/1992 do władzy doszedł premier Jan Olszewski. Miał przygotowaną ustawę lustracyjną? Dekomunizacyjną? Odpowiadam bo pamiętam: nie miał. Nie mial też chęci do zawarcia koalicji, choć go Jarosław Kaczyński namawiał.

UD i SdRP miały wtedy 120 posłów. Trzeba było więc zrobić koalicję z reszty i przeprowadzić dowolną ustawę. Że Michnik by pomstował? No cóż to chyba by Rafałowi Ziemkiewiczowi nie przeszkadzało.

W Polsce powstawało i upadało wiele pism. Znaczna część z nich to pisma prawicowe. I co się z nimi stało? Dlaczego tymi słusznymi poglądami, nie skażonymi michnikowszczyzną tak mało czytelników chciało się delektować? I te pisma upadły? Michnik je zamykał?

Odpowiedź znajdą państwo u RZ. Napewno Michnik jest winny, bo zainfekował umysły. Na tym polega myśł prawdziwego liberała: nie udało mi się=poszukam winnego. RZ nie szuka. Po co? Jest Michnik.

czwartek, 28 grudnia 2006, ewa.milewicz

Polecane wpisy

  • To co miało pomóc zaszkodziło

    PiS przegrało z powodu warstwy słowno-muzycznej. Te miny groźne premiera, te wyzwiska groźby, te interpretacje, że debatę wygrał on, Kaczyński a nie Tusk. Nadgr

  • Wino i zając z wizytówką PiS

    Trybunał nie skrytykował ustawy L. Trybunał ją zmiażdżył. A przy okazji, zmiażdżył rządzących. Pierwsze zdania uzasadnienia wyroku wygłoszone przez prezesa Stęp

  • Dowóz pizzy na telefon

    Pierwsze żądanie posła Mularczyka: wykluczyć sędziów którzy źle mówili o lustracji: Łętowska, Mazurkiewicz, Stępień nie powinni rozpatrywać ustawy L., bo mogą s

Komentarze
2006/12/28 21:36:15
dziwne są te dzisiejsze rozliczenia. Szczególnie obowiązującej jeszcze III RP. Wszystkie te oskarżenia formułowane są z perspektywy dnia dzisiejszego. Tego co dzisiaj wiadomo. Bo dzisiaj łatwo powiedzieć "trzeba było zrobić tak i tak, nie robić tego" i powiesić winnych. Dzisiaj każdy jest mądry i odważny. A jak trzeba było coś robić to alternatywy dla okrągłego stołu nie było (gdyby była to może by wygrała?), nie było propozycji na inną nową Polskę, no to jest taka jaka jest. Przez cały ten czas wyborów dokonywal naród, on wybierał partie i on je potem usuwał:)
Błędy były, są i będą.
Ale każdy od osiemnastki wzwyż odpowiada w jakimś stopniu za nie, bo takie błędy to reakcja łańcuchowa zaczynająca się przy urnie wyborczej:)
Wszystko zaczyna się od wyborów.Nie wolno zapominać, że III RP to już Polska obywatelska z samorządami i wolnymi wyborami. Może w PRLu gdyby Michnik był "partyjnym aparatyczykiem" to by mógł mieć taką władzą. Ale w demokratycznym (początkującym ale jednak) kraju? przesada.
-
2006/12/28 21:39:20
nieudacznicy zawsze szukaja kozlow ofiarnych!A Michnik jak za komuny zostaje ogloszony winnym wiekszosci nieszczesc ktory spadly na nasza IIIRP!
-
2006/12/28 22:06:19
jaki rząd i partia wodząca, tacy ich dziennikarze - sfrustrowani, mocno sfrustrowani!!!!

wróg na zawołanie, zawsze pod ręką - Michnik!!!
-
2006/12/28 22:33:41
Droga Pani Ewo!
Nie wiem - albo Pani udaje, albo o droge pyta, albo jest Pani delikatnie mowiac - malo rozgarnieta.
Wie Pani doskonale, ze GW z panem Michnikiem na czele przez wiele lat, na poczatku polskiej drogi do niepodleglosci mial niemalze monopol informacyjny. Na te jej pozycje zlozylo sie wiele czynnkow, o ktorych pisze pan Ziemkiewicz w swojej ksiazce. Trudno mu odmowic racji.
Ja jeszcze dodam od siebie, ze GW jest typowym przykladem "uwlaszczenia nomenklatury" tylko tej z korowskim rodowodem. Pragnalbym przypomniec, ze GW startowala jako dziennik Solidarnosci i calej opozycji demokratycznej - nie tylko grupy Adama Michnika. Dzieki temu korzystala (wie to Pani lepiej niz ja) z ogromnego kapitalu zaufania i finansowej pomocy z Zachodu. Wy - to znaczy grupa Michnika jak to tylko bylo mozliwe przechwyciliscie ten kapital. Oczywiscie wszystko odbylo sie zgodnie z prawem, dlatego nie mozna Wam tego tytulu wlasnosci odebrac. Ale opowiadanie, ze "trzeba bylo zakladac swoje pisma i wygrywac wybory" jes zwyklym naduzyciem. O takim starcie i takiej pomocy z zewnatrz nie mogly nawet marzyc rozne prawicowe gazetki, ktore startowaly pozniej.
Przyznam sie (poniewaz Pania szanuje) nie spodziewalem sie takiej wypowiedzi z Pani strony.
Mozna bylo dla pozorow przyzwoitosci przemilczec.
A jednak interes prywatny (ma Pani swoje udzialy w tej nomentklaturowej spolce - prawda?) wzial gore nad przyzwoitoscia. Szkoda.
-
2006/12/28 22:51:04
Szanowna Pani,
Nie bede zajmowal sie martyrologia.
Aktualnie ksiazki Ziemkiewicza zabraklo w najwiekszym sklepie internetowym Merlin i nastepne zamowienia zostana zrealizowane dopiero po 15 stycznia.
Wypaczy to obraz bestsellerow, bo przez prawie 3 tygodnie nie zostanie sprzedany zaden egzemplarz.
www.merlin.com.pl/frontend/bestsellers/1
Ksiazki pani Guru Adama Michnika sa dotowane przez Ministerstwo Kultury z podatkow, ktore wszyscy placimy. Mozliwe, ze Ministerstwo zaprzestanie dotacji i wtedy Pani srodowisko na 100 %podniesie wielkie larum.
A ja na przyklad czytam te felietony Pana Wielkiego Redaktora i odczuwam te sama meki w jakich on mozolnie kleci te arcydziela absurdu, a co wiecej specjalnie nie bede rozpaczal jak Pan Michnik sam zacznie wydawac swoje dziela , bez siegania do kieszeni innych.
-
2006/12/28 22:58:10
zabraklo ziemkiewicza w merlinie?To jakas nieudolnosc tej firmy!Dzis w gdanskim empiku przy dworcu lezalo ziemkiewicza pelno!Nawet metr od kasy stosik czekal na kupujacych!
-
2006/12/28 23:03:59
Aha, podejrzewam, ze nie czytala Pani ksiazki Ziemkiewicza, bo ta "polemika" jest po prostu zalosnie nedzna intelektualnie.
Nie podzielam zdania, ze Michnik jest winien wszelkiemu zlu i niskim plonom, ale na Boga przeciez ten Pan mial wyjatkowy wplyw na umysly ludzi na poczatku lat 90
otrzymujac znaczek Solidarnosci na stanowisku naczelnego pierwszej duzej niekomunistycznej gazety, kiedy nie bylo ani Internetu, ani prywatnych telewizji.
Pomogal blokowac dekomunizacje wszelkimi dostepnymi mu sposobami. Mial ich wtedy duzo wiecej niz jakis tam mlody pisarz Ziemkiewicz.
I o to ma wielu ludzi zal, ze mozna bylo odciac czerwonych od zloba juz wtedy na poczatku lat 90, a nie wiele lat pozniej .Na pewno wszyscy juz zapomnieliby dawno o lustracji, prywatyzacji i dekomunizacji.




-
2006/12/28 23:08:17
Ma Pani obsesję na punkcie Ziemkiewicza?
Ziemkiewicz to, Ziemkiewicz tamto, Ziemkiewicz siamto...
A jak nie o Ziemkiewiczu to o Michniku...
Pani blog jest niezwykle interesujący, ciekawy, ba, wręcz porywający!
Skoro taka nudziara furt atakuje Ziemkiewicza to skorzytam z Merlina i zamówię jego książkę. Coś musi być na rzeczy!
-
deco101
2006/12/28 23:37:48
Pani Ewo, z przykroscia stwierdzam, ze jezeli RAZ ma obsesje Michnika, to Pani powoli zaczynac miec obsesje RAZ-a...

co do wydarzen do 1989 roku, to mowiac lapidarnie: JANMUCHA dobrze prawi :)

PS. napewno => na pewno :)

-
2006/12/29 00:34:28
Janmucha bredzi, szczególnie o tym przechwyconym kapitale z Zachodu. Aby prawicowe gazetki nie padały jak muchy jest prosta rada: kupować, kupować i jeszcze raz kupować. No i oczywiście je czytać. Monopol informacyjny? Gazet nie
było, radia nie było, telewizji nie było?

Righ Wing: Mamy prężny rząd z większością parlamentarną, minął roczek, a dekomunizacji ani śladu. Michnik blokuje? A może Pis blokuje? A może Pan Prezytent blokuje?
-
bdudar
2006/12/29 00:50:48
"GW miała niemalże monopol informacyjny" - ile razy można "polemizować" z taką brednią? Tak, jasne, GW była w ogóle niemalże jedynym medium po 1989 - nie było radia, telewizji, w kioskach żadne inne pisma nie leżały, a nawet jak się pojawiły, to już wszechmogący Michnik wiedział, jak się ich pozbyć lub chociaż ocenzurować. Przecież Wyborcza na pewno nie zbudowała swojej pozycji po prostu dzięki kupującym ją dobrowolnie czytelnikom. Fortuny z Zachodu ich do tego zmuszały.

Ale ogólnie powtarzam chyba właśnie błąd pani Ewy i tłumaczę rzeczy oczywiste.
-
2006/12/29 03:37:42
Jaki tam kapitał z Zachodu ?! To mój kapitał ! W ciągu tych kilkunastu lat wydałam niezłą kasę na zakup kolejnych numerów "Wyborczej" . I tak mi ten Michnik zmącił umysł , że mam zamiar kontynuować ten niecny proceder (na razie nie do końca zmącił , bo nie zawsze i nie ze wszystkim w GW się zgadzam) .
Sądząc po wysokości nakładu GW , wielu jest takich nieszczęśników .
Tylko dlaczego nie przekłada się to na wyniki wyborów , dlaczego właśnie tacy(...) ludzie rządzą naszym krajem ?
A może wśród czytelników GW dominują zwolennicy prawdziwej prawdy , którzy swoje ulubione pisemka czytają przez szybę w kiosku , a pieniądze wydają na GW , dzięki czemu mogą spokojnie w zaciszu domowym oddać się studiowaniu wrogiej prasy . Oj , nieładnie , porządne pisma padają , a to narzędzie szatana ma się coraz lepiej i to dzięki wam ...
-
2006/12/29 10:57:26
Pani parawdę jest aż tak beznadzieje głupia czy tylko udaje? Nie pierwszy raz słyszę zarzuty oparte na milczącej tezie, że w Polsce od 1989 roku mamy prawdziwy wolny rynek, kapitalizm równych szans bez pozarynkowych sił potrafiących zniszczyć nie konkurencją, ale zakulisowymi układami. Odtajniona szada Lesiaka pokazuje, że jeszcze w 1993 roku PAŃSTWO NISZCZYŁO LEGALNE PARTIE POLITYCNZE. TO jest wg pani zdrowa demokracja, gdzie wygrywa lepszy, a przegrywa gorszy??????
Pani sobie kpi!
W III RP zaróno w polityce jak i w interesach wygrywał nie lepszy, ale cwańszy, ten kto miał większy kapitał i plecy. Proszę nie rżnąć głupa i nie udawać, że pani o tym nie wie. A kto miał wtedy kapitał - tylko postkomuniści i ci, którzy byli z nimi powiązani. A skąd się wziął majątek pani gazety? Z ciężkiej pracy Michnika? Gówno prawda - pani świetnie wie skąd. ZE ZNAJOMOŚCI. Silne media to przede wszystkim bogate media. A niezwiązana z postkomuną prawica nie miała prawie nic. A to co miała mogłob być niszczone przez służby specjalne i konkurencję za pomocą nieuczciwych metod. Bo takie były wówczas na porządku dziennym. Ba - takie metody funkcjonują często do dzisiaj. I proszę nie udawać, żę pani o tym niewie, bo to kompromitujące dla dziennikarza.
Wstyd i stromota- uprawiać taką tanią propagandę.
-
2006/12/29 10:58:14
Przeczytałem książkę pan Ziemkiewicza. Czyta się szybko (kilka godzin), ale głupot jest w niej co niemiara. Podtawowa różnica poglądów sprowadza się do tego, że uważam, że wywoływanie powstań narodowych, wtedy, kiedy nie ma szans na ich wygranie jest zbrodnią, gdyż powoduje ogromne straty biologiczne narodu bez osiągnięcia celów politycznych. Wtedy, kiedy nie ma szans na wygranie powstania, a jest się okupowanym trzeba przede wszystkim pracować nad tym, aby te szanse zwiększyć. Ponadto, nie jest prawdą, że prawica nie miała żadnych pism. Przecież otrzymała takie pisma od Komisji Likwidacyjnej. Np. KPN dostało "Razem". I uwaliło pismo o 400 tysiącach nakładu w parę tygodni. Po co zresztą pisma? Czy to Amerykanie musieli wymyślić "Youtube", a nie mógł tego wymyślić Pan Ziemkiewicz? I wykorzystać do propagowania swoich poglądów?
-
2006/12/29 11:04:26
Jest takie pismo, które działa dłużej od GW a na dodatek Michnik nie przykładał do niego łapy. „Głos”. Dlaczego „głos” nie jest dzisiaj wielką gazetą, przecież historie powstania, postać redaktora ma wiarygodną. Czy ktoś ludzi odciągał od kiosku gdy chcieli kupić „głos” a nie GW? A może zwyczajnie nie chcieli czytać, tego co tworzy pan Macierewicz? Oczywiście, można zepchnięcie „głosu” na margines przypisać temu „praniu mózgu” które ludzie przechodzili czytając GW. Tylko czy można robić ze społeczeństwa bezmózgich idiotów aż do takiego stopnia?
A „Gazeta Polska”? często cytowana w mediach, nikt nie broni jej czytać, jest w każdym kiosku. Ja sama czytałam kilka artykułów. Nie były ani dobre ani obiektywne.
Może w tym jest rzecz, że te prawicowe gazety są po prostu kiepskie?
Gdyby były dobre to ludzie rzucili by GW w jednej chwili. Nikt tym pismom nie broni pisania dobrych artykułów. Tylko najtrudniej szukać winy we własnej nieudolności:)
Żeby nie było wątpliwości: ja prania mózgu nie przechodziłam, gw czytam z rzadka, nieregularnie i od niedawna.
Widze jednak, że jeśli chce przeczytać coś porządnego (nie wolnego od błędów) to biorę GW, "politykę" czy ewentualnie "newsweeka" a nie "gazete polską" która czytam np. żeby się pośmiać z wywiadu z posłem Kurskim.
-
deco101
2006/12/29 12:18:27
irma_reczel - nie wciskaj nam kitu, ze czytasz "GW" od niedawna :D

"A „Gazeta Polska”? często cytowana w mediach, nikt nie broni jej czytać, jest w każdym kiosku. Ja sama czytałam kilka artykułów. Nie były ani dobre ani obiektywne."

jak wiadomo w "GW" artykuly sa straszliwie obiektywne, nietendencyjne, niestronnicze a wybiorczosc i selektywnosc ocen jej dziennikarzy nie jest widoczna golym okiem. ROTFL. no i zawsze mozna przeczytac wywiad z profesorem Kolakowskim, ktory bedzie nas przekonywal i tlumaczyl nam, ze marksizm i socjalizm wcale nie sa takie zle, jak ci "antysemici" i "prawicowe oszolomy" chcieliby je widziec :)
-
2006/12/29 13:44:20
1. To jak to było z RMFFM i Zetką? Kłamie Ziemkiewicz, że koncesje dostali tylko znajomi i przyjaciele, "nie swoi" mieli czekać do czasu aż "słuszni" nadawcy podzielą się rynkiem reklamowym?No jak to było z Radiem Wawa?

2. Naprawdę nie widzi Pani, że GW miała ogromną przewagę na konkurencją nioe wynikającą z jakości pisma? Przydziały papieru? Zaufanie związane z posiadaniem znaczka Solidarności? Kolportarz?

Michnik nie zamykał gazet - ma Pani rację.

A ktoś go o to oskarża?

Michnik i okolice zrobili coś gorszego - ustawili rynek medialny wykorztsytując nieuczciwą przewagę konkurencyjną.
-
2006/12/29 14:18:30
Ja kompletnie nie rozumiem tego zajmowania się Ziemkiewiczem.
Nie szkoda Pani czasu?

Pani diagnoza jest chyba słuszna. Ale michnikofobów i tak Pani nie przekona, ponieważ oni posiedli prawdę objawioną właśnie przez Ziemkiewicza i jeszcze paru innych. A ci, którzy w stanie wojennym i później byli już ludźmi dorosłymi, a nie dorastającymi (jak Ziemkiewicz) chyba pamiętają jak było.

Pamiętam jak się pojawiła GW. Kosztowała 50 ówczesnych zł. To były prawie 3 kostki masła (nędznego, ale innego nie było). Kupiłem.
Gdyby prawdą były te dotacyjne bajdy, to tyle by nie kosztowała. Za przydziałowy papier trzeba było zapłacić. Trzeba było zapłacić autorom, składaczom, drukarzom itp. Start wcale nie był prosty. Tytuł kojarzył się z tytmczasowym wydawnictwem robionym pod wybory i nikomu chyba wtedy się nie śniło, że z tego wyrośnie istotny opiniotwóczy ogólnopolski dziennik.
A sukces zaczął się tak naprawdę po ładnych paru miesiącach.
I nikt mi nie wmówi, że Michnik uniemożliwił Jarosławowi Kaczyńskiemu stworzenie medialnego koncernu wokół Tygodnika Solidarność. Kaczyński dostał w prezencie tytuł legendę, czego o Michniku i s-ce powiedzieć się nie da.
I tu kłania się biblijna przypowieść o talentach.
Oczywiście papier jest cierpliwy więc zniesie wynurzenia Ziemkiewicza. Od czasu do czasu słyszę co ten facet mówi i wiem co ma do powiedzenia (właściwie nie ma). Więc szkoda mi czasu na czytanie ,,Michnikowszczyzny'', choć takie coś widziałem na półce u nas w Carrefourze jeszcze przed Pani pierwszym wpisem na ten temat.
Czas poświęcany lekturze Ziemkiewicza uważam za stracony, bo facet poza insynuacjami, fobiami i kompleksami nie ma nic do powiedzenia.
A Pani zajmując się tym facetem winduje go na piedestał.
Po co?
-
2006/12/29 14:21:19
DECO hehehehehehehehe mam 19 lat, twoim zdaniem od ilu lat mogę świadomie patrzeć na politykę? ^^ no, ale pewnie i to jest kit.
Napisałam, że artykuły w gw czy w innych pismach które zdaża mi się czytac nie są wolne od błędów. Rozumiem, że ty dostrzegasz w mojej wypowiedzi to co chcesz zobaczyć.
Poza tym, argument, że GW jest tendencyjna, nieobiektywna i co tam jeszcze nie zwalnia tych rzekomo pokrzywdzonych prawicowych gazetek z bycia lepszymi od tej okropnej GW. Skoro i GW i "gazeta polska" są nieobiektywne, kiepskie, tendencyjne (nie usłyszałam od ciebie zaprzeczenia w tej sprawie tylko stwierdzenie "że GW tez") to czym się różnią? Gdzie wyższość tych gazet nad tą złą GW? Chyba znowu górę wzieła nieudolność GP i jej podobnych, bo nie potrafiła przepchnąć swoich nieobiektywnych artkułów przed nieobiektywne artykuły GW. Wygrał silniejszy, ale prawda zapewne nie leży ani po stronie GW ani po stronie GP tylko gdzieś po środku.
-
2006/12/29 14:49:03
Pani Ewo,

w niskim tonie ten wpis utrzymany. :(

Pozdrawiam.
-
deco101
2006/12/29 15:02:18
irma_reczel - a gdzie ja napisalem, ze nie mozesz swiadomie patrzec na polityke??? :D

"GP" rowniez jest nieobiektywna, ale czytajac taki powiedzmy np. "Dziennik" juz ciezko (przynajmniej mnie) jest dopatrzec sie tam nieobiektywnosci, tendencyjnosci et cetera. moze dlatego, ze ludzie tam piszacy nie maja korowskiego (lewackiego) rodowodu i dlatego, ze istnieje tam duzo wiekszy pluralizm a nie umieszczane sa tam artykuly do z gory postawionej tezy Nadredaktora?

kosmata_morda_irasiada - "Więc szkoda mi czasu na czytanie ,,Michnikowszczyzny'', choć takie coś widziałem na półce u nas w Carrefourze jeszcze przed Pani pierwszym wpisem na ten temat.
Czas poświęcany lekturze Ziemkiewicza uważam za stracony, bo facet poza insynuacjami, fobiami i kompleksami nie ma nic do powiedzenia." - jestes CYMES9 pod nowym nickiem? :D

niedawno wlasnie CYMES9 pisal: "Nie zastanowiło Pana Ziemkiewicza, że może brednie człowieka dotkniętego obsesją".

jak widac cos slabo wam michnikolizy wychodzi to cudaczne zonglowanie ulubionymi terminami i spiewanie refrenu Oberguru :) "insynuacje", "fobie", "kompleksy" i "obsesje" to troche malo. radzilbym cos w rodzaju "chory z nienawisci", "zacietrzewiony", "wstecznik", "oszolom" czy "zazdrosnik". lepiej by to wygladalo :)




-
2006/12/29 15:38:20
Deco: Twoje ,,argumenty'' to:
1. insynuacje i urojenia; nie jestem żaden cymes.
2. inwektywy; nie jestem żaden michniko-, ani innoliz

Wymyśl cos lepszego.
-
2006/12/29 15:56:26
Wiele osob powoluje sie tu na argumenty ekonomiczne.
Gazeta Wyborcza nalezy do Agory.
W 2000 roku cena akcji przekraczala 170 PLN, aktualnie wynosi niecale 37 PLN. Moze jednak nie jest tak wspaniale ?
A co bedzie jak wejdzie kolejny dziennik Springera ?
GW nie ma monopolu informacyjnego jak na przelomie lat 80 i 90-przypominam czasow bez prywatnych telewizji czy Internetu.
Jest tylko dosc solidnym lewicowym tabloidem, a Pan Michnik z rewolucjonisty zmienil sie w obronce komunistow, ktorego nikt specjalnie nie slucha. Nawet wlasna redakcja.

-
2006/12/29 16:02:37
No drogie michnikofile...

No to jak to było z radiem RMF, Zetką i wawą?

Jakoś nikt nie polemizuje z Ziemkiewiczem?

Wymyślił sobie chłopak?

Tak? Z rekawa wytrząsnął?

A może nieprawdą jest, że Adam Michnik uzyskał możliwość buszowania po "teczkach" po czym stał się wielkim przeciwnikiem ich ujawniania?

Widzicie - sam chce wiedzieć, a Was tej informacji chce pozbawić:-)

Pozdrawiam

KS
-
2006/12/29 16:07:42
Haribu - co sie wiec stalo, ze te wszechpotezne sluzby i Michnik nie zapobiegli wygranej PiSu??? Z ta ich potega powinnismy miec od '93 nieustajacy rzad Hanny Suchockiej (do ktorego wredne sluzby dokleilyby SLD z pewnoscia...)
-
2006/12/29 16:20:48
Deco, Haribu & co.: Gratuluje dobrego samopoczucia i wysokiego mniemania o sobie. To Wy jestescie ci swiatli i inteligentni, a cala reszta dala sie oglupic przez jednego Michnika.

Ciekawostka jest, ze np. ja w rownym stopniu czytalem pana M. jak i RZ, Kaczynskich, oraz mojego ulubienca (wcale nie zartuje) JKM.
I sukcesu GW wcale bym sie nie dopatrywal w zdolnosciach manipulatorskich Michnika i spolki.

Choc przyznam szczerze Wasz sposob myslenia nawet mi sie podoba. Po co podejmowac wysilek i analizowac swoje bledy, jak mozna wlasne nieudacznictwo zrecznie ominac i za swoje porazki obciazyc Michnika, KGB, CIA i kosmitow.
Kazdy, kto jest bardziej popularny niz ja to manipulator, a ten z wieksza kasa to zlodziej.
Aha, a za zwszystkie bledy IV RP odpowieda III RP.
-
2006/12/29 16:24:03
U Ziemkiewicza smieszy mnie jedna rzecz - że przeszkadza mu to że Michnika ma poglady i nie wacha się aby je promować, prezentować. I z tego co pisze sam Ziemkiewicz oraz jego sympatycy tu na forum to wynika ze to jest ta największa zbrodnia Michnika...

Prawde powiedziawszy idiotyczniejszą tezę trudno sobie wyobrazić, zeby jeszcze Ziemkiewicz poprzestał na tym na czym np ja poprzestaje w przypadku takich ludzi jak Zybertowicz czy Krasnodębski albo obaj bracia K - że sensu w ich wypowiedziach za grosz, ale pisać i mówić mogą ile tylko mają ochotę....

Ale widać Ziemkiewicza trapi pewna straszna wewnętrzna niepewnośc - a kurcze moze ten Michnik ma rację? Może w tym cos jednak jest i te moje, RAZowe idee są nic nie warte??? Więc na wszelki wypadek zakwestionujue prawo Michnika do wypowiedzi i bedzie luz.......
-
grundol1
2006/12/29 17:02:24
Skoro już ktoś wspomniał nazwę Merlin to może warto temat rozwinąć. Otóż Ziemkiewicz 23 grudnia na swoim blogu stwierdził, że oto nie tylko zabrakło jego książki w ofercie Merlina, ale wogóle znikła ona ze strony www, wyszukiwarek, itp., tak jak gdyby nigdy jej tam nie było. Z reszty wpisu można oczywiście się domyślić, kto za tą anihilację odpowiada. A jak ktoś się nie domyślił, to go wierni (i również zagubienie w poszukiwaniach) preterionie uświadomili, wskazując również inne akty sabotażu Michnikowszczyzny na bestselerze RAZa. Tymczasem prawda (jak zwykle) okazała się dużo prostsza - wystarczyło w wyszukiwarce Merlina odhaczyć "szukaj w artykułach dostępnych" i książka automagicznie powracała z niebytu. I tak to nawet w szybkim wykupieniu nakładu książki można znależć dowód na istnienie spisku.

Całość trafnie skomentowano tutaj:
slowbear.blox.pl/2006/12/Where-is-Ziemkiewicz.html
-
adax4
2006/12/29 17:44:37
Ten wpis Ewy Milewicz wejdzie do kanonu obłudy i hipokryzji.
-
2006/12/29 17:53:25
Kilka luznych uwag.

Temat chyba rzeczywiscie jest jedynie "do odfajkowania" (zeby pozniej oszolomy sie nie delektowaly, ze naga prawda Ziemkiewicza porazila wszystkich i nie byli w stanie odpowiedziec, do dzis znam osoby, ktore twierdza, ze falszywka wywiadu Germeka z Krall "musi byc prawdziwa, bo inaczej Geremek by wytoczyl sprawe).

Problem Ziemkiewicza jest ewidentny - tak dlugo tkwil w beztroskim polcieniu, ze teraz jak juz nie mozna zrzucac wlasnej nieudolnosci ("Ring" - Boze, jakie to dennne ! I ci ludzie zapraszani wedlug klucza: jak z S-F to oczywiscie warto zaprosic), nalezy wiec kultywowac stare mity i je podtrzymywac jak najdluzej. Mam nadzieje, ze z ksiazka bedzie to samo co z lustracja: ludzie sie rzucili ale szybko zapomnieli, owoc przestal byc zakazany i przestal tez smakowac. Oczywiscie garstka bedzie sie delektowac ta kapusta w nieskonczonosc, no ale trudno.

["GW miała niemalże monopol informacyjny" ]
Tak, to jest prawda, po odzyskaniu niepodleglosci za "GW" (i za Unia Wolnosci ) stala legenda. Uwazam, ze Michnik do pewnego stopnia ta legende roztrwonil, niezbyt umiejetnie wpisywal sie w wielkie spory ostatniej dekady, szafowal zbyt lekko poreka. Uwazam rowniez (to tez dosc czesto powtarzany argumet) ze obecnie Michnik stracil swoje pioro i pisze zle, rzeczywiscie jego ksiazki TEZ BYM NIE kupil. Zadziwiajace, ze wsrod wielu dzisiejszych oszolomow powtarza sie motyw wczesnego grzechu pierworodnego: zawierzyli Michnikowi ("Gazecie" i UW) i poczuli sie oszukani. Dlatego dzis wierza Kaczynskim, Nowemu Dzinnikowi etc. Troche to jest na zasadzie "na zlosc mamie odmroze sobie qtska". Jest to byc moze jedynie moje zdanie, ale jesli bym mial wskazac cos, co w ostatni roku zrobilo krok do przodu to bym wskazal jedynie... "Gazete". poza tym to brakuje jakiejkolwiek gazety na odpowiednim intelektualnym poziomie a na pewno w "Gazecie" sa publikacje , ktore sa warte zapamietania ("Gazeta" jest oczywiscie tendencyjna w wielu sprawach, ale jak sie wie, to sie pulapek unika i koniec).

Haribu:jeszcze w 1993 roku PAŃSTWO NISZCZYŁO LEGALNE PARTIE POLITYCNZE
To jest wg pani zdrowa demokracja, gdzie wygrywa lepszy, a przegrywa gorszy??????

Specjalnie na deser zostawilem sobie ten maly cytacik. Nie podzielam Twojego oburzenia Haribu (w sprawie szafy Lesiaka). Natomiast podzielam Twoja rozpacz z drugiej czesci 9domyslam sie, ze mialo byc:wygrywa gorszy a przegrywa lepszy) - niestety, to jest wlasnie demokracja, pojecie gorszego i lepszego jest oczywiscie subiektywne - np. dla mnie od wielu, wielu lat przegrywa lepszy (chocby ostatnie wybory prezydenckie) i demokracja nie musi byc zdrowa.Szafa Lesiaka NIGDY nie miala wplywu ani nawet nie usilowala wplynac na wyniki wyborow, Haribu. Moge Ci podac kilka przykladow udanych socjotechnicznych zagran, ktore "ciemny lud kupil" , nie ma wsrod nich poczynan Lesiaka wiec polaczenie aktualnie modnego temaciku z dywagacjami - delikatnie mowiac - bez przemyslenia.
-
2006/12/29 18:02:41
>Całość trafnie skomentowano tutaj:
slowbear.blox.pl/2006/12/Where-is-Ziemkiewicz.html

a propos: odkrylem Dlugie Rece Michnika.

Dlugie Rece Michnika polegaja na podstepie w iscie gombrowiczowskim stylu: stwarza sie atmosfere nadzwyczajnosci i towaru zakazanego po to, aby jak najwiecej ludzi kupilo ta ksiazke.

Poniewaz wszyscy wiemy, ze RAZa nie da sie dlugo czytac (w krotkich formach jest o wiele, wiele lepszy) wiec wedlug instrukcji cara - ma to spowodowac zniechecenie nawet do jego felietonow i niechec odwiedzania jego blogu.

Tak to UKLAD wszystko wymyslil (ale ja na szczescie rozpracowalem uklad i dlatego wiem, ze aby konsekwentne walczyc z ukladem, nie moge tej ksiazki kupic).
-
jarheb
2006/12/29 18:19:58
Pani Ewo, bynajmniej nie chcę się podlizywać, ale dla mnie Adam Michnik to jest ktoś - to przede wszystkim wielki autorytet intelektualny. No i tyle... bo po co tu dużo gadać. A Ziemikiewicz, ten prawicowy siepacz, zawsze będzie wzdychał z nienawiścią do Michnika, "Trybuny", antyfaszystów etc. etc. Ziemikiewicz myśli bowiem sobie, że jak świat wyraźnie pokoloryzuje na biało i czarno, to będzie lepiej mu się żyło... Czy aby jednak nie tkwi w tym bardzo infantylne uproszczenie???

Pozdrawiam. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2007!
-
2006/12/29 18:47:54
Książka Ziemkiwicza jest napisana ohydnym propagandowym językiem pomówień i manipulacji. Nie ma w niej żadnej myśli ani analizy. Czyta się to jak bełkot. Liczba nawarstwiających się pejoratywnych określeń jest nieprawdopodobna aż w końcu staje się nudna i odpychająca.
A przecież ciekawe byłoby zapoznać się z krytyczą oceną minionego 17-lecia. Niestety, Ziemkiewicz spartolił robotę, a książką świadczy o jego chorobie.
Już na pierwszych stronach jest tyle bzdur, że aż trudno je wymienić.
Można zwrócić uwagę na jedno - mianowicie na to, jak pewne fakty mogą być dowolnie interpretowane. Dziś Balcerowicz i Mazowiecki jest oskarżany o to, że "rozprzedali Polskę", natomiast RZ wini tę ekipę za... powstrzymanie prywatyzacji. Gdy następny rząd przyspieszył prywatyzację to poznaliśmy co to znaczy bezrobocie, ale o tym się Zoemkiewicz nie zająknął. On wierzy w recepty Chicago Boys i neoliberalizm. Kto niby miał się wówczas stać właścicielem państwowych przedsiębiorstw? Sugeruje, że właścicielami mieli się stać ci, którzy walczyli z komuną. W jaki sposób, mieli oni pieniądze? Nie podpowiada, że możliwą prywatyzacją było powstanie samorządowych przedsiębiorstw, których właścicielami staliby się ich pracownicy. To już Ziemkiewiczowi przez gardło nie przejdzie, psioczy za to na uwłaszczenie się nomenklatury, której właśnie hasła o przyspieszeniu prywatyzacji i cały zamęt tym spowodowany bardzo pomógł. Gospodarka się wówczas waliła, inflacja była niebotyczna i najpierw konieczne było wprowadzenie podstawowych uregulowań prawnych regulujących proces transformacji oraz zahamowanie inflacji a nie pospieszna prywatyzacja, która jakże często przybierała formę spekulacji i była sposoebem na pranie pieniędzy.
Uperowiec Ziemkiewicz psioczy na Mazowieckiego w stylu najgorszej nagonki z lat 90-91. Jego chamstwo dorównuje z pewnościom ówczesnym chamidłom wrzeszczącym i jątrzącym na "żółwia". Dla Ziemkiewicza ważny jest zysk a nie ważny jest człowiek, nie ważna jest rotropność a ważne jest efekciarstwo. Płytkość jego analizy jest po prostu powalająca. To dobra książeczka dla prostaczków z amnezją, których śmiało może Ziemkiewicz nazywać Polactwem.
-
2006/12/29 18:49:22
moze nie na temat ale czytam polityke z 16XII i tam znalazlem artykulik o tym jakie czasopoisma zamawia MON i min z tygodnikow-polityka 101,newsweek-89,wprost-74,przekroj i przeglad-47,gazeta polska-5,nie-5.A jaki dziennk czyta biskup polowy?GW!Sa tez wymienione tytuly dziennnkow i ich ilosc oraz pozostalych zamowien prasowych.
-
2006/12/29 19:28:12
w 2001 roku napisałem taki komentarz do afery Rywina. Myślę, że on tu pasuje, poczytajcie zresztą sami:
Jest rok 1989. Właśnie zakończyły się rozmowy Okrągłego Stołu, w czerwcu mają odbyć się częściowo wolne wybory. W kraju de facto komunistycznym nie ma rynku mediów. Ukazujące się dzienniki są pod kontrolą PZPR. Gazeta kupiona w Szczecinie jest lustrzanym odbiciem gazety - o innym tytule - kupionej w Białymstoku, Gdańsku czy Łodzi. Gazety te różnią się jedynie informacjami o mało istotnych lokalnych zdarzeniach: że gdzieś nie dowieźli mleka na czas, a gdzieś indziej dozorca nie odśnieżył chodnika. Informacje z kraju i ze świata we wszystkich tych tytułach pochodzą z jednego źródła: serwisu PAP. No i nad wszystkim czuwa ponura instytucja z ulicy Mysiej: cenzura. Jak bardzo społeczeństwo było głodne wolej informacji pokazały lata 80 - 81, kiedy ukazywał się "Tygodnik Solidarność". Znikał z kiosków jak świeże bułki. Po wprowadzeniu stanu wojennego wszystko wróciło do normy. W takiej sytuacji na wiosnę 1989 roku Grupa Trzymająca Władzę (ci, którzy dogadali się w magdalence i przy Okrągłym Stole) oddała Michnikowi ten rynek, czyniąc go monopolistą. Nie trzeba być profesorem ekonomii, żeby dojść do wniosku, że w ówczesnej sytuacji, sytuacji olbrzymiego społecznego zapotrzebowania na niezależną informację, braku konkurencji ze strony zagranicznych koncernów medialnych, był to prezent o wartości kury znoszącej złote jajka. Nie trzeba być profesorem ekonomii, żeby dojść do wniosku, że ten biznes był skazany na sukces i trzeba byłoby nieźle starać się, aby on nie wyszedł. Czy Grupa Trzymająca Władzę w 1989 roku zdawała sobie sprawę z wartości prezentu, jaki zrobiła Adamowi Michnikowi i jego kumplom ? Jeżeli tak, to jaki był (jest) namacalny wymiar tego zobowiązania Michnika wobec GTW ? Czy to było fair wobec społeczeństwa, żeby tak wielki majątek w postaci rynku mediów oddać prywatnej spółce ? Dlaczego przychody ze sprzedaży Gazety, którą faktycznie uważaliśmy wówczas za dobro wspólne nie służyły dobru publicznemu ?
Należy sobie przypomnieć okoliczności poczęcia Gazety, aby zrozumieć tzw aferę Rywina. Wszak Grupa Trzymająca Władzę w 1989 roku i obecnie to ci sami ludzie (tzw. towarzystwo).
Przypominając sobie przytoczone wyżej fakty przestaniemy dziwić się, dlaczego prywatne wydawnictwo, jakim jest Agora, występuje w procesie legislacyjnym jako główny konsultant rządu: te gorączkowe telefony, te maile z treścią ustawy w jedną stronę i recenzjami z powrotem, czy to jest normalny tok procesu legislacyjnego w demokratycznym państwie ?
Ujawnienie tych patologii jest największą korzyścią społeczną wynikającą z tej afery. Na inne konsekwencje nie liczę: wszak kruk krukowi.... .
-
2006/12/29 19:42:42
tiszinskij
> Haribu - co sie wiec stalo, ze te wszechpotezne sluzby i Michnik nie zapobiegli wygranej PiSu???

Społeczeństwo nie dorosło do demokracji.
-
2006/12/29 19:45:53
r.s.logic

> Choc przyznam szczerze Wasz sposob myslenia nawet mi sie podoba. Po co podejmowac wysilek i analizowac swoje bledy, jak mozna wlasne nieudacznictwo zrecznie ominac i za swoje porazki obciazyc Michnika, KGB, CIA i kosmitow.
> Kazdy, kto jest bardziej popularny niz ja to manipulator, a ten z wieksza kasa to zlodziej.
Aha, a za zwszystkie bledy IV RP odpowieda III RP.

wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8662884

Co najmniej raz w tygodniu takie kwiatki. "Opiniotwórcza gazeta"! :-))) "Dziennikarze" siedzą w wymyślają fakty prasowe (© by Geremek). :-)
-
deco101
2006/12/29 20:25:06
kosmata_morda_irasiada - a gdzie napisalem, ze jestes CYMES9? :) dalem tylko ironicznie do zrozumienia, ze piszesz podobnym do tej persony jezykiem, uzywasz podobnych okreslen, terminow etc. i tyle. nie bierz tego tak na serio :)

r.s.logic - "nie lachotaj mojej proznosci", jak to powiedzial pewien znany posel. nie uwazam sie za swiatlego i inteligentego (tak jak wielu czytelnikow "GW"), nie mam wysokiego mniemania o sobie i wcale nie uwazam, iz przeciwnicy "GW" maja jako jedyni monopol na prawde, a reszta go nie ma (co jest wlasnie, lub bylo akurat domena "GW" i jej czytelnikow). takze kula w plot. jedyne co prawdziwe jest to, ze mam dobre samopoczucie :)

"i za swoje porazki obciazyc Michnika, KGB, CIA i kosmitow. Aha, a za zwszystkie bledy IV RP odpowieda III RP"

o jakich porazkach piszesz? moich?????? co maja do tego kosmici, CIA i KGB? sugerowanie rowniez, iz wszyscy krytycznie oceniajacy "GW" to wyborcy PiS to takze piramidalna bzdura. czego sam jestem najlepszym dowodem/przykladem.

wiecej dystansu :>
-
deco101
2006/12/29 20:31:52
jarheb - "Adam Michnik to jest ktoś - to przede wszystkim wielki autorytet intelektualny"

tak z ciekawosci. to juz nie autorytet moralny???
-
2006/12/29 20:34:28
Decoooooo przeczytaj to co napisałam jeszcze raz:D toć nie o patrzenie świadomie na polityke mi chodziło tylko o mój wiek. że mój wiek też uznasz za kit tak jak uznałeś za kit to, że od niedawna czytam GW. poza tym pytanie brzmiało "twoim zdaniem od ilu lat mogę świadomie patrzeć na politykę". skoro mam 19 lat to raczej od niedawna. i od niedawna mogę świadomie czytać pisma takzwanie "opiniotwórcze". Z gazetami to jest tak, że pisują w nich ludzie którzy chcąc nie chcąc mają jakieś poglądy które starają się upowszechniać. Stąd pewnie biorą się gazety o profilu katolickim, narodowym, lewicowym, liberalnym czy Bóg wie jakim. Oczywiście nie usprawiedliwia to braku obiektywizmu przy przekazywaniu faktów, jednak nikt nie jest nieomylny:D
A ludzie również mają swoje poglądy. Jedni czytają tendencyjną GP bo mają takie poglądy, inni zwyczajnie utożsamiają się z centrolewicą czy liberalizmem i czytają tendencyjną GW. Dla jednych korowski rodowód jest czymś haniebnym dla innych synonimem wiarygodności.
Tylko dlaczego któraś ze stron zawsze musi uważać swoje poglądy za lepsze/ ważniejsze/ prawdziwsze i uważać się za misjonarza prawdy? Czy narodowcy i katolicy nie moga spokojnie czytać "głosu" a liberałowie i lewicowcy "GW"?:D Świat byłby taki piękny gdyby tak mogło być.
Właściwie ja moge powiedzieć to co ty, tylko wg mnie w prawicowych gazetach istnieje kilka dogmatów których należy się trzymać, więc gdzie większy pluralizm to kwestia sporna. Zresztą, wszystko na styku lewica-prawica jest kwestią sporną. Dziwny jest ten zarzut o przyjmowaniu słów Michnika jako 'prawd objawionych'. Ja myślę, że on po prostu głosi tezy bliskie niektórym ludziom(tak jak niejeden człowik w tym kraju), a jeśli mówi coś z czym ja się zgadzam to mam na siłę twierdzić, że tak nie jest bo w kilku gazetach przypisze się takich ludzi jak ja do obłąkanych fanatyków z guru Michnikiem?
-
deco101
2006/12/29 23:21:30
irma_reczel - chodzi o to, ze nie za bardzo wierze osobom, ktore pisza, ze czytaja "GW" od niedawna :) choc byc moze w twoim przypadku sie pomylilem. jezeli tak to przepraszam.

"w prawicowych gazetach istnieje kilka dogmatów których należy się trzymać, więc gdzie większy pluralizm to kwestia sporna"

wydaje mi sie, ze akurat namacalnym przykladem takiej gazety jest akurat lewicowa "GW". ale to jest subiektywne zdanie.

z reszta sie zgadzam, a szczegolnie z tym: "wszystko na styku lewica-prawica jest kwestią sporną". od pewnego czasu niestety tak jest, nad czym bardzo ubolewam.

BTW, 19-letnia dziewczyna/kobieta (bledne odrzucic) jest tą osobą, ktora, mowiac oglednie, nie przynosi mi ujmy :)

Post scriptum: moze troche uspokoimy niektorych dyskutantow :> chociaz watpie.


-
2006/12/30 09:51:13
Brawo Pani Redaktor.
Ja bym tam chciał, żeby Adam Michnik był carem ;-) Nareszcie w kraju byłby porządek. Pan Ziemkiewicz to najbardziej niezdolny analityk polityki jakiego znam. Owszem literatem jest niezłym, ale tylko tyle. Obojętnie od czego zacznie swą przemowę, wiadomo na czym skończy: ten Michnik, ta Wyborcza, ta Milewicz. Gdyby nie było Gazety, to pewnie nie byłoby też pana Ziemkiewicza... No bo oczym miałby smędzić??? A "Michnikowszczyzna"???? Hehehehehehe... Naprawdę śmiechu warte wypociny frustrata...
Zapraszam serdecznie na PODSUMOWANIE ROKU na htt://warcholstwo.bloog.pl pod tytułem POLITYCZNY PÓŁŚWIATEK

Bartek
-
2006/12/30 11:43:19
Pani Ewo,

Czy przeczytała Pani "Michnikowszczyznę"? Przeszła Pani obok tekstu książki, formułując zgrabne bezsensy. Przecież RAZ właśnie o tym pisze - nikt nie zabraniał, była wolność, można było założyć gazetę, tworzyć koalicje itp. Ale dziwnym trafem, ZAWSZE "nasze" było na wierzchu... Wbrew pozorom, RAZ nie daje prostej odpowiedzi, że winny jest Michnik. Proszę przeczytać, zamiast sączyć tanią propagandę: "trzeba było wygrać wybory", "trzeba było zrobić koalicję", "trzeba było itp.". Otóż RAZ wyjaśnia tam czarno na białym, dlaczego "pisma prawicowe" były skazane na porażkę, dlaczego w wyborach liczyła się tylko postkomuna i "lewica laicka", dlaczego poza "jedynie słuszną" większością w Sejmie nie dało się sklecić innej itp. Jeżeli nie czytała Pani i nie ma zamiaru przeczytać, proszę rozważyć poniższe:
- jaki procent zysków ze sprzedaży gazet stanowią wpływy od reklamodawców?
- czy spółki skarbu państwa miały na początku lat 90-tych swobodę wybierania pism, w których będą zamieszczać reklamy?
- jaki był mechanizm przyznawania pismom państwowych dotacji (np. dla NIE)?
- czy Zetka i RMF dostały "eksperymentalne zezwolenia" od kolegi ministra, przed uchwaleniem stosownej ustawy, czy nie?
- mówi coś Pani termin "nocna zmiana" i "szafa Lesiaka"? Od kiedy to w wolnym kraju przeciwko opozycji prowadzona jest działalność operacyjna? I jak w takich warunkach swobodnie kształtować koalicje sejmowe?
Ponadto widzę, że RAZ nie pomylił się w ocenie wyznawców Adama Michnika. Kto ośmielił się tknąć Michnika, niech będzie przeklęty, n'est-ce pas?
To jest właśnie wasze michnikowszczyznowe sekciarstwo, które "Michnikowszczyzna" obnaża.
-
2006/12/30 11:53:38
Polecam zwłaszcza Pani uwadze tekst na str. 297-302 "Michnikowszczyzny". Wpisała się Pani idealnie w nakreślony tam schemat.
-
2006/12/30 16:15:50
bard_jaskier,
a coś ty na tych stronach takiego wyczytał? RAZ tam płacze, że mu interes z wydawaniem gazety nie wyszedł a gazecie wyszedł. Za złe ma komunie, że nie było wolności prasy a "S" dostała po OS pozwolenie na wydawanie tylko 1 tytułu gazety codziennej (RAZ zapomniał, że równocześnie odrodził się Tysol, o którym gdzie indziej płacze, że został skazany przez czytelników na niebyt - niby w winiku zmowy). Tzw. prawica zmarnowała kilkanaście tytułów prasowych i rozgłośni radiowych, które dostała za darmo z komisji likwidacyjnej RSW lub - tak jak Walendziak na tygodnik "Młoda Polska" - otrzymała pieniądze z Kościoła i zagranicy.
To, co opisuje RAZ jest jedynie najgorszym rodzajem paszkwilanctwa, w którym prawdy nie znajdziesz.
-
2006/12/30 17:09:25
@leszek.sopot,

Tysol był tygodnikiem. Siła oddziaływania w stosunku do dziennika nieporównywalnie mniejsza. Wróc poza tym jeszcze na wspomniane strony i przeczytaj trochę nt. kasy z reklam. Przeczytaj też o "Czasie" i "Życiu". Czy to na pewno tylko wymysły RAZ-a?
Ponadto wymień przynajmniej kilka stacji radiowych czy tytułów prasowych, jakie otrzymała prawica. Zwłaszcza stacji radiowych, bo o takich nie słyszałem. I podaj, jakie pieniądze w przypadku "Młodej Polski" wchodzą w grę.

Nikt nie odmawia Michnikowi & co. talentu dziennikarskiego, publicystycznego i organizacyjnego. Bez tego zmarnowałby pewnie cały potencjał GW. Ale tu nie o to chodzi. Rzecz w tym, że GW BYŁA uprzywilejowana na rynku medialnym na mocy postanowień Okrągłego Stołu. To jest fakt. Innych ten przywilej nie dotyczył.
W 1989 r. GW była traktowana jako symbol wolnej Polski i na tym zajechała bardzo daleko. Gdyby inne pisma startowały równolegle z podobną kasą i nakładem, moglibyśmy dyskutować. Ale były spóźnione o co najmniej rok, nie miały sponsorów, nie miały zaplecza, nie miały znaczka "S". Wystarczyło.
-
2006/12/30 23:35:04
bard_jaskier
Tysol miał ugruntowaną opinię i był legendą 1981 r. Wątpię więc w to, co napisałeś, że miał mniejszy wpływ niż w swych początkach GW. Stracił natomiast swój image z chilą ucznienia z niego organu partyjnego, czyli gdy przestał być gazeta obywatelską i niezależną.
GW powstała i miała od zarania taką opcję polityczną jaką miała ówczesna "S". To nie GW się zmieniła ale "S" opanowana przez politykierów różnej maści, co jej zresztą wypomniał w 2003 r. Jan Paweł II, który w "Laborem exercens" napisał: „Zadaniem związków zawodowych nie jest uprawianie »polityki« w znaczeniu, jakie się dzisiaj powszechnie temu słowu nadaje. Związki nie mają charakteru partii politycznych walczących o władzę i nie powinny podlegać decyzjom partii politycznych, ani mieć zbyt ścisłych związków z nimi. W takiej bowiem sytuacji łatwo tracą łączność z tym, co jest ich właściwym zadaniem, to znaczy zabezpieczenie słusznych uprawnień ludzi pracy w ramach dobra wspólnego całego społeczeństwa, stają się natomiast narzędziem do innych celów”.

Te słowa można odnieść także do zawodu dziennikarza i mediów. Przecież wszystkie gazety w 1990 r. zostały w praktyce upartyjnione a to przez KPN a to przez PC a to przez "S" - chyba wszystkie te tytuły przestały istnieć bądź zostały sprzedane w "obce ręce". O Radiu "S" nie słyszałeś?
Nie wiem ile Walendziak miał pieniędzy, ale był to w tak drewniany sposób redagowany tygodnik, że paść musiał - i to nie jest żadna etykietka czy zmyślenie, o którym RAZ napisał ale fakt, do którego po latach się sam Wiesiek przyznawał.
To, co pisze o reklamach RAZ to przecież istnie dziwadło. Nie wiem czy ty miałeś kiedyś do czynienia z rynkiem reklamowym bądź z działami marketigu dużych firm, do których chodziłeś po prośbie o dotację czy reklamę. Przecież wszędzie pytają o nakład, liczbę ludzi do których reklama dotrze i przeliczają koszt reklamy na liczbę odbirców. RAZ chciałby chyba aby po równo wszystkie gazety dostawały reklamy jak z jakiegoś centralnego, państwowergo rozdzielnika - w tym przypadku ten neoliberał przeobraził się w jakiegoś państwowca biurokratę.
To, że w działach marketingu czy pr pracują byli politycy mnie nie dziwi - takim pijarowcem był i sam RAZ.
Gazeta shańbiła się moim zdaniem czym innym. Mianowicie przyjęła sposób zarządzania "zasobami ludzkimi" godny fabryki gwoździ. Straciła sporo z tego ducha obywatelskiego, który miała na początku rodząc się w przedszkolu i stała się maszynką do zarabiania pieniędzy dla swych akcjonariuszy, których podzieliła na bardzo, ale to bardzo zasłużonych i ledwie zauważalny plebs. Okazało się, że za to, co było budowane wspólnie, niektórym należą się miliony, innym tysiące a jeszcze innym nic. Zarząd Agory został porwany, ujmując to metaforycznie, przez wzburzone wody kapitalizmu, z których to Michnik się wyrwał rzucając akcje do kosza, ale inni byli opozycjoniści bardzo to sobie chwalili. Kto to wymyślił, czym się kierował - czy chęcią zysku czy może małością swego materialnego egoizmu? Nie wierzę by taki sposób podziału akcji nie wpłynął negatywnie na atmosferę w firmie.
-
2006/12/30 23:50:30
Pani Ewo,niemozliwe żeby była Pani tak delikatnie mówiąc naiwna,zostaje cynizm niestety,nie warto kłaść na szalę swój honor broniąc Michnika,po pierwsze to przegrana sprawa juz nie da się poprawić tych błędów które popelnił,po drugie takie pójście w zaparte wbrew faktom i logice nie poprawi sytuacji,sam "mistrz" bardziej sprytnie od pani nie udziela się publicznie zostawiając pole dla bardziej naiwnych lub co strach pomyśleć przymuszonych do obrony ,mleko sie rozlalo ...
-
2006/12/31 06:23:24
Dochod gazety to nie te pare groszy (czy zl), za ktore sie sprzedaje. Dochod gazety to, przede wszystkim, ogloszenia. Im wiecej sie gazety sprzedaje, tym lepsze dochody z ogloszen, prawda, pani Ewo? A nie ma juz, jesli mnostwo "zaprzyjaznionych" firm akurat oglasza sie tu, a nie gdzie indziej, prawda, pani Ewo?

Spoleczne poparcie dla GW - to ogloszenia prywatne, kontrakty z Ruchem, to ogloszenia firmowe. Ten ostatni temat, zreszta, czeka na swojego dzienniakrza sledczego.
Rosnie gazeta, rosnie czytelnictwo, rosna wplywy, no i rosnie stopien opiniotworczosci.

Niech sie pani nie wyglupia, pani Ewo, bo wstyd. Ja tylko nie rozumiem, dlaczego w takiej poteznej firmie - i w takiej branzy!- nie znalazlo sie miejsce pracy dla kilku oddanych, sprawdzonych przyjaciol. Fachowcow, drukarzy. Mam pani przypomniec nazwiska? Czy pani przynajmniej wie z czego zyja dzis ci ludzie, dzieki ktorym w ogole, swego czasu, bylo was slychac? Upominalam sie o nich osobiscie, u was, u waszych poslow, waszych wydawcow i w i e m, zescie palcem nie kiwneli, aby im pomoc, bo akurat okazalo sie, ze maja nieco inne poglady na pewne sprawy niz wy. Ludzie, z ktorymi pracowaliscie juz w latach 70tych, ktorzy tez przeszli przez wyroki, wiezienia.

Nic mnie tak nie przekonalo,ze jestescie szemrana istytucja, jak wlasnie to pozostawienie wlasnemu losowi tych kilku osob, ktore "zhanbilo sie" posiadaniem wlasnego zdania. I to prywatnie! Bron Boze publicznie! To nie byli wyszczekani politycy, ani mieli ani chcieli na cokolwiek miec wplyw, a lojalni byli do bolu kosci...

Narod sie dziwi, zescie go wystrychneli na dudka. My God! Ja sie nie dziwie, ja w i e m, jak postapiliscie wobec tych kilku pochorowanych po wiezieniach, oddanych ludzi...

Dla Maleszki to wam sie milosierdzie odezwalo, aby go bez chleba nie zostawic. A Andrzej? Baska? Emil?

Milosierdzie. Akurat! Placicie mu, aby milczal, innym placic nie musicie, bo w i e c i e , mozecie byc pewni ich dyskrecji i elementartnej przyzwoitosci. A niech sie skichaja, skoro np. popieraja dekomunizacje, lustracje i nie kochaja "ludzi honoru" - no nie?

Smieszna jest pani i straszna z ta swoja bezczelnoscia. Bezczelnoscia czolka nieskazonego odrobina myslenia poza wlasna .....

Kaska


-
2006/12/31 06:24:35
Dochod gazety to nie te pare groszy (czy zl), za ktore sie sprzedaje. Dochod gazety to, przede wszystkim, ogloszenia. Im wiecej sie gazety sprzedaje, tym lepsze dochody z ogloszen, prawda, pani Ewo? A nie ma juz, jesli mnostwo "zaprzyjaznionych" firm akurat oglasza sie tu, a nie gdzie indziej, prawda, pani Ewo?

Spoleczne poparcie dla GW - to ogloszenia prywatne, kontrakty z Ruchem, to ogloszenia firmowe. Ten ostatni temat, zreszta, czeka na swojego dzienniakrza sledczego.
Rosnie gazeta, rosnie czytelnictwo, rosna wplywy, no i rosnie stopien opiniotworczosci.

Niech sie pani nie wyglupia, pani Ewo, bo wstyd. Ja tylko nie rozumiem, dlaczego w takiej poteznej firmie - i w takiej branzy!- nie znalazlo sie miejsce pracy dla kilku oddanych, sprawdzonych przyjaciol. Fachowcow, drukarzy. Mam pani przypomniec nazwiska? Czy pani przynajmniej wie z czego zyja dzis ci ludzie, dzieki ktorym w ogole, swego czasu, bylo was slychac? Upominalam sie o nich osobiscie, u was, u waszych poslow, waszych wydawcow i w i e m, zescie palcem nie kiwneli, aby im pomoc, bo akurat okazalo sie, ze maja nieco inne poglady na pewne sprawy niz wy. Ludzie, z ktorymi pracowaliscie juz w latach 70tych, ktorzy tez przeszli przez wyroki, wiezienia.

Nic mnie tak nie przekonalo,ze jestescie szemrana istytucja, jak wlasnie to pozostawienie wlasnemu losowi tych kilku osob, ktore "zhanbilo sie" posiadaniem wlasnego zdania. I to prywatnie! Bron Boze publicznie! To nie byli wyszczekani politycy, ani mieli ani chcieli na cokolwiek miec wplyw, a lojalni byli do bolu kosci...

Narod sie dziwi, zescie go wystrychneli na dudka. My God! Ja sie nie dziwie, ja w i e m, jak postapiliscie wobec tych kilku pochorowanych po wiezieniach, oddanych ludzi...

Dla Maleszki to wam sie milosierdzie odezwalo, aby go bez chleba nie zostawic. A Andrzej? Baska? Emil?

Milosierdzie. Akurat! Placicie mu, aby milczal, innym placic nie musicie, bo w i e c i e , mozecie byc pewni ich dyskrecji i elementartnej przyzwoitosci. A niech sie skichaja, skoro np. popieraja dekomunizacje, lustracje i nie kochaja "ludzi honoru" - no nie?

Smieszna jest pani i straszna z ta swoja bezczelnoscia. Bezczelnoscia czolka nieskazonego odrobina myslenia poza wlasna .....

Kaska


-
2006/12/31 09:35:42
a kto zabraniał innym partiom czy ruchom założyć gazetę. Pożal się Boże "prawicowcy" dyskretnie pomijają że "solidaruchy" też się uwłaszczyły na majątku RSW Prasa. I co? KPN rozłożyło tygodnik Razem w kilka miesięcy. Kaczory dostały "Expres Wieczorny" rozłożyły go w dwa lata. A gdyby miały odrobinę pomyślunku mieliby pozycję jak "Fakt". Zwykłe nieudaczniki skarżące się że świat sprzysiągł się przeciw nim.
-
2006/12/31 11:14:54
Gdybym mial nawet pusta gazete bez zadnych artykulow zapelniona reklamami i ogloszeniami z rozdzielnika, tez bym zostal milionerem. A tak bylo na poczatku lat 90. Co wiecej srodki na rozruch tez byly nie z wlasnych pieniadzy redaktorow, tylko z funduszy zagranicznych przeznaczonych dla opozycji.
No i dodatkowo dochodzil entuzjazm ludzi czytajacych po raz pierwszy SWOJA gazete, a nie jakas Trybune Ludu.
Ten entuzjazm szybko rozmyl sie w rozowym sosie, kiedy okazalo sie, ze glownym wrogiem nie sa komunisci, tylko Kaczynscy i im podobni. Ten sam blad powiela zreszta Pis, ktory wroga znalazl w postaci PO. A komuchy i ich siec wplywow juz sa nieistotne.
-
2006/12/31 11:33:04
@leszek.sopot,

Nie pracuję w marketingu, ale wiem co nieco na temat praw rządzących rynkiem reklam. Nakład, zasięg itp. RAZ podaje konkretny przykład - krakowski "Czas". Świetne wyniki sprzedaży, duży nakład - i zero reklam. Czy to aby na pewno tylko wina redakcji? A może RAZ zmyślił tę historyjkę?
Ponadto - ilość reklam to jedno, ich wartość to drugie. A skoro w firmach siedzieli "koledzy", to "kolegom" z gazety mogli zapłacić więcej niż "niekolegom". To oczywiście tylko moje przypuszczenie, ale wiem i Ty zapewne wiesz także, że "po znajomości", takiej czy owakiej, można więcej...
Co do braku talentu Walendziaka - zgoda. Przypadku radia "S" niestety nie znam. Sprawdzę, poczytam, może dowiem się czegoś nowego.
A co powiesz o Piotrze Wierzbickim i Gazecie Polskiej? Trudno Wierzbickiemu odmówić talentu dziennikarskiego. Ale był nie po "tej" stronie, więc GP niszczono. RAZ pisze o podsłuchu, który w redakcji GP widział na własne oczy. Tu też zmyśla? Oczywiście nie Michnik go założył, ale opcja Michnika była wtedy u steru.

@pyzol1,

Strzał w dziesiątkę.
-
2006/12/31 12:05:43
Pamiętacie może takie hasło z 89 roku, którym nas karmiła formacja, do której należy nasza kochana Ewunia: "Jesteśmy wreszcie we własnym domu !" ? Po latach w pełni wychodzi ich cynizm i wyrachowanie, jaki krył się za tymi słowami.
-
2006/12/31 14:37:19
@Pal666,

Jeszcze jak... Ale, gwoli ścisłości, nie to jest problemem, że środowisko GW miało i ma poglądy lewicowe i zacięcie do bronienia "ludzi honoru". Problemem jest to, że te poglądy z uporem maniaków kreowało ono na "centrowe", "umiarkowane", "poglądy ludzi inteligentnych i wrażliwych", "godne człowieka myślącego samodzielnie", "wielkoduszne" itp., co przy sile oddziaływania GW natychmiast wyrzucało na margines myślących inaczej. Ta fałszywość jest grzechem głównym.
No i ta idiotyczna nagonka na "jaskiniowych antykomunistów", czyli ludzi domagających się wymierzenia sprawiedliwości mordercom. Co to znaczy? I skoro istnieje jaskiniowy antykomunizm, to jaskiniowy antyfaszyzm chyba też (vide Churchill i jego słynne słowa nt. najechania piekła przez Hitlera)? Kiedy zatem GW da artykuł potępiający jaskiniowy i krwiożerczy antyfaszyzm Trybunału Norymberskiego, Churchilla czy Roosevelta?
-
2006/12/31 14:57:17
@BARD_JASIKER,

Jestem tego samego zdania. W zasadzie to my nie powinniśmy niczego w sprawiach dotyczących GW i Agory pisać i komentować. Liczą się fakty a nie słowa. Najwymowniejszym z nich jest tendencja, jakiej podlega kurs akcji Agory.
-
2006/12/31 16:04:59
Czytam te komentarze i nachodzi mnie jedna refleksja. Drogi narodzie Tobie także dał Bóg rozum i wolną wolę.
Wszelkie dywagacje, kogo i kiedy oraz jak Michnik czy Ziemkiewicz zwiódł na manowce są wyrzeczeniem się jednego lub drugiego.
Może czas wziąć odpowiedzialność za własne wybory zamiast szukać winnych własnej bezmyślności.
-
2006/12/31 18:36:28
Małe podsumowanie tuż przed północą, czyli wypominki o lustracji dziennikarzy. (I)

Dlaczego pytałem dziennikarzy o to czy wystąpili o status pokrzywdzonego? Najlepszej odpowiedzi udzielił redaktor naczelny „Polityki” – Jerzy Baczyński we wstępniaku do bloga pani Janiny Paradowskiej:
“Paradowska to dziennikarska instytucja. Jej analizy i komentarze, pisane w “Polityce” i wygłaszane w radio i telewizji, drażniły, a często doprowadzały do wściekłości wszystkie kolejne rządzące ekipy. Nie tylko dlatego, że Paradowska dobrze wie, co politycy próbują ukryć, że potrafi być złośliwa i cięta, ale głównie dlatego, że od kilkunastu lat silnie wpływa na rozumienie polityki przez miliony Polaków (czytaj: wyborców). Niewiele osób, tak jak Ona, potrafi poruszać się po politycznych salonach, kuchniach i korytarzach; nie zdarzyło się, żeby jakikolwiek polityk, z którym chce rozmawiać, zdołał się przed nią ukryć. Jest jak wyrzut sumienia: zawsze kiedyś grzesznika dopadnie.”

Część dziennikarzy (zdecydowana mniejszość) wystąpiła o status pokrzywdzonego.

Igor Janke: “Jestem za lustracją we wszystkich redakcjach. A ciekawego Bernarda informuję, że sam byłem poddany lustracji już w 1998 roku. Wtedy zostałem redaktorem naczelnym PAP i objęła mnie ustawa lustracyjna”

Krzysztof Leski: “wystąpiłem do IPN o status pokrzywdzonego. Nie miałem wyboru - rankiem w dniu, w którym IPN zaczął przyjmować takie wnioski, zjawiłem się tam służbowo, jako reporter BBC. Myślałem, że będzie kolejka i nagram czekających w kolejce. Ale godzinę przed otwarciem biura kolejki nie było i w ogóle nie było nikogo. Wkrótce za to zjawiili się inni dziennkarze także licząc, że będzie kolejka.[…] Po roku z hakiem dostałem z IPN status pokrzywdzonego i swoją teczkę. Kolejny mój wniosek, o rozszyfrowanie pseudonimu TW, który na mnie donosił, czeka od jakichś 4 lat na realizację;”

Paweł Milcarek: “Tak, złożyłem do IPNu takie podanie. […]nie ma o mnie w papierach ubecji żadnej wzmianki - w każdym razie nic nie znaleźli.”

Stanisław Michalkiewicz: “Status pokrzywdzonego wraz z trzema tomami akt otrzymałem już dwa lata temu.”

Andrzej Krajewski: “wystapilem, ale nie z wlasnej woli, bo nie interesowala mnie moja teczka, lecz na skutek uchwały zjazdu SDP, który objal tym postanowiem wszystkich, ktrzy byli w jego wladzach i pracowali dla Stowarzyszenia.
Ja juz dla niego nie nie pracuje, bo byla to pierwsza decyzja nowego zarzadu, ale odpowiedz z IPN dostalem, status pokrzywdzonego takze.”

Tomasz Sakiewicz: “oczywiście, że wystapiłem półtora roku temu”

Bogusław Chrabota: “wystąpiłem bardzo dawno temu. Otrzymałem też odpowiedź. Jeśli chciałby się Pan z nią zapoznać, wyślę faksem, proszę o numer.”

Maciej Gawlikowski: “Oczywiście wystąpiłem do IPN o status pokrzywdzonego zaraz po utworzeniu Instytutu. Równocześnie, jeszcze przed udostępnieniem mi akt, podpisałem zgodę na pełne udostępnienie tych materiałów badaczom z możliwością ich wykorzystania, cytowania.
Status otrzymałem.”
-
2006/12/31 18:37:09
II

Jerzy Jachowicz: “tak, na krótko przed wybuchem tzw. afery listy Wildsteina. Dostałem status pokrzywdzonego, bo innego dostać nie mogłem z prostego powodu. W dawnych czasach dostałem wyrok z paragrafów politycznych. W zawieszeniu wprawdzie, ale do rozprawy przesiedziałem w areszcie kilka miesięcy. Są akta, są późniejsze materiały operacyjne, pokazujące jak byłem obstawiany agentami. Zajrzałem do tych teczek raz przez ok. dwie godziny. I od tamtej pory nie bylem w IPN w swojej sprawie, bo ciągle brak mi czasu. No i nie ma tam rewelacji. Poza drobiazgiem. Że kablem był jeden z dwóch najlepszych moich przyjaciół.”

Wystąpić o status pokrzywdzonego ma Paweł Siennicki: “Przyznaje, jeszcze nie wystapilem. Musze to zrobic, bo wymaga tego ode mnie moj pracodawca. Umowilismy sie z moimi przyjaciolmi, z ktorymi przygotowujemy projekt nowego dziennika, ze wszyscy wystapimy do IPN. I jestem spokojny o wynik mojej lustracji ”

Odmówili udzielenia odpowiedzi dziennikarze GW: Bartosz Węglarczyk i Ewa Milewicz.

Bartosz Węglarczyk: “póki co nie ma w Polsce prawa, które nakazuje mi ujawniać, czy to zrobiłem. Więc to nie Pana sprawa. Jeżeli Pan uważa, że brak informacji na temat tego, czy status pokrzywdzonego mam, czy nie, to już Pana problem.”

Ewa Milewicz jeszcze ciekawiej: “moje akta (lub ich brak) w IPN, moje dzieci, śluby, rozwody, śmierci i urodziny to moje imprezy i okoliczności. […]Nie zamierzam podporządkować się ustawie lustracyjnej i nie powiadomię mego pracodawcy, czy wystąpiłam do IPN czy nie.”

Niektórzy dziennikarze są przeciwni autolustrowaniu, inni uważają, że nie znajdzie się w papierach IPNu nic ciekawego, lub nic w ogóle. I tak,

Wojciech Czuchnowski: “Nie wystapię do IPN, tak jak napisalem z przekory i dlatego, że ich nie lubie i uważam że sieganie po ich świadectwo jest upokrzające dla sięgającego. może jak odejdzie prezes i jego świta.”

Janina Paradowska: “Będzie ustawa, która obejmie dziennikarzy, będziemy się lustrować i ja też, ani dnia wcześniej. Mój stosunek do lustracji jest znany. Uważam dotychczasowe rozwiązania za wystarczające, a te uchwalone, z którymi Sejm nie wie co zrobić, za szalone.”

Sylwester Latkowski: “Po co? Co miałbym zrobić z dokumentem wydanym przez IPN? Oprawić i powiesić sobie na ścianie? Co zyskałbym mając taki dokument? […]Jako dwudziestokilkulatek nauczałem w wiejskiej szkole. Mieszkałem na wsi. Tam wydawałem lokalne pisemko, które próbowałem legalnie zarejestrować […]Za swoją działalność nigdy nie spotkała mnie żadna krzywda.”

Rafał Ziemkiewicz: “Owoż ja nie wystąpiłem, ponieważ jestem pewien, że nie mam teczki. W latach osiemdziesiątych nie robiłem nic takiego, co by mnie mogło uczynić obiektem zainteresowania bezpieki. A ponieważ IPN ma od cholery nazwisk do sprawdzenia, postanowiłem przynajmniej ja im nie przysparzać niepotrzebnej roboty.”

Maciej Rybiński: “Nie zwracałem się dotąd do IPN z prośbą o nadanie statusu pokrzywdzonego. Nie robiłem tego z czystego lenistwa, a także po części z niechęci do rozczarowań życiowych. Żyję już dość długo na świecie i limit rozczarowań mam wyczerpany. Po co sobie psuć stolec? Okazało się, że te dwie cechy, lenistwo i potrzeba optymizmu uchroniły mnie przed rozterkami, które stały się udziałem wielu innych. Gdybym bowiem złożył wniosek, otrzymałbym, zgodnie z ustawą odpowiedź, że nie jestem pokrzywdzonym w myśl przepisów ustawy o IPN. Zaczęłoby się piekło dociekań, co też tam jest takiego w tych papierach. Dopiero niedawno dopisano by mi, że nie figuruję w zasobach. Zniszczyli? Wywieźli do Moskwy? Nie prowadzili, bo mieli mnie gdzieś? Same złe odpowiedzi.”
-
2006/12/31 18:37:44
III

Dość oryginalny sposób autolustracji przy pomocy innych osób zaprezentował Ernest Skalski: “Więc proszę, by na moim blogu otworzyli najnowszy post pt. DONOS - DOKUMENTACJA. Są tam moje wyjaśnienia, opublikowane w “Rzeczpospolitej” i opinia historyka z IPN, p. Grzegorza Majchrzaka, badającego sprawy, w których miałem jakiś tam udział. Zbadał on moją teczkę i opisał jej zawartość wyciągając z niej wnioski. Czyni to bezprzedmiotowym pytanie czy wystąpiłem o status pokrzywdzonego.”

Jacek Żakowski: “ja nie wystapiłem i nie zamierzam tego robić. Nie mam potrzeby babrać się teraz w swojej przeszłości. […] Ja pewnie wrócę do tych spraw na emeryturze. Chwilowo zajmuje mnie bardziej przyszłość niż przeszłość.”

Maciej Strzembosz: “Do IPN-u nie wystapiłem, bo nie czuję się pokrzywdzony. Dzięki (skromnej) aktywności opozycyjnej poznałem wielu wspaniałych ludzi i dowiedziałem się czegoś więcej o naturze ludzkiej. […] Ale będę musiał, bo się wdałem w dyskusję i słowo się rzekło, kobyłka u płota. Acha, zdaje się napisałem jeszcze, że z wiarygodnych źródeł dowiedziałem się, że lektura papierow na nasze środowisko kryje przykre niespodzianki, a masochistą nie jestem, więc nie zaglądałem.”

Dominika Wielowieyska: “Nie wystąpiłam do IPN o status pokrzywdzonego, bo nie czuję się pokrzywdzona”

Paweł Wroński: “nie wystąpiłem. Jeśli prawo będzie mnie do tego zobowiązywało to wystąpie.”

Dariusz Rosiak: “nie zwróciłem się do IPN o status pokrzywdzonego, bo nie uważam się za pokrzywdzonego.”

Roman Kurkiewicz: “Nie wystąpiłem. Nie występuję. Nie wystąpię. O status pokrzywdzonej/pokrzywdzonego. Dlaczego? Poświęciłem opozycji jakieś 10 lat swojego życia, ale nie czuję się pokrzywdzony. Nie jestem ciekaw, czy i kto ewentualnie na mnie donosił. Co ja robiłem - wiem. Odpowiadam za wszystkie swoje słowa i czyny. Nie uznaję zasady powszechnej podejrzliwości i oskarżenia. Nie zgadzam się z tezą: wszyscy jesteście oskarżeni, tłumaczcie się. Nie będę się tłumaczył, że nie byłem, nie jestem… Nie będę występował o status. Jeśli prawo będzie tego ode mnie wymagało - stawię opór. Mam wprawę. Jeśli się żyje tak jak się myśli, to się nie myśli tak jak się żyje - to zdanie jest mi dość bliskie.”

Kilka osób udzieliło odpowiedzi wymijających
Adam Szostkiewicz: “odsyłam do mego tekstu o ,,teczce’’ w Tygodniku Powszechnym sprzed lat i do książki T.G. Asha “Teczka”.”

Eli Barbur: “Postać kazachskiego reportera Borata Sagdijewa wykreował brytyjski komik Sacha Baron Cohen.”

Pytania do Sławomira Siezieniewskiego zostały usunięte, natomiast w przypadku Daniela Passenta były one ignorowana lub usuwane. Ostatnio pan Daniel Passent zapowiedział zwrócenie się o autolustrację do sądu (na co ma raczej niewielkie szanse).

Kilku dziennikarzy nie udzieliło odpowiedzi, ale nie mam pewnoiśc, czy pytania zignorowali, czy po prostu nie przeczytsali moich wpisów.

Szczegóły można znaleźć we wpisie:
www.trapico.se/BlogBernarda/
bernardo.salon24.pl/3284,index.html

pozdrawiam wszystkich, a zwłaszcza dziennikarzy
Bernard
-
2006/12/31 20:05:18
Kaska, Dziekuje za ten wpis. Ja myslalem, ze tow. Milewicz jest tylko troche mniej rozgarnieta. Wychodzi jednak na to, ze to taki sam kaliber jek jej gensek.
-
2006/12/31 20:23:31
Jestem na obczyznie od 20 lat i nie bardzo zorientowany w biezacych sprawach Polski. Czytuje jednak "Wyborcza" i jestem gleboko rozczarowany Michnikiem, niegdysiejszym bohaterem w walce o niepodleglosc, wyzwolenie, itp.
Moim "papierkiem lakmusowym" na dzisieksze widzenie swiata jest stosunek do sprawy Palestynskiej.
A ta "wybiorcza" popiera i wybiela (warszawski, unger) kolonizacje i okupacje Palestynczykow. I to w kraju, ktory byl sam pod okupacja i zaborami.
W czyim interesie? Hanba!
-
deco101
2007/01/01 05:24:35
rowniez dziekuje za wpis pani Kasko :)
-
2007/01/01 10:51:17
@CANADOL,

dodam jeszcze,że takie "Światłe", "nowoczesne", "europejskie" a przede wszystkim "obiektywne" medium, za jakie uchodzi GW, pisząc o problematyce żydowsko-palestyńskiej, NIGDY nie zamieściło ŻADNEGO komentarza napisanego przez palestyńskiego publicystę. Miarą jej obiektywizmu były najczęściej poglądy Warszawskiego, Ungera czy Szewacha Weissa.
-
2007/01/01 11:05:54
deco: nawet nie wiesz co piszesz, przejrzyj swoje poprzednie wpisy.

pyzol: rozumiem, że tym wszystkim pokrzywdzonym pomogły środowiska dziennikarskie przeciwników politycznych GW. Jeśli nie to manipulujesz. W końcu nie
wszyscy, którzy działali w podziemiu w latach 70tych są dziś związani z GW.
-
deco101
2007/01/01 15:48:20
kosmata_morda_irasiada - przejrzalem i zgadzam sie of course. nigdy nie ukrywalem, ze nie wiem co pisze.
-
2007/01/01 16:10:03
Dziwne, ale w tekście pani Milewicz z trudem rozpoznaję wywód z książki RAZa. Raczej jest to karykatura, coś niespecjalnie rzetelnego. Wydaje mi się, że RAZ dołożył wiele starań, aby polemika z "michnikowszczyzną" sięgała głębiej od osobistej wycieczki i jeśli kogoś obwiniał za to, że polskie sprawy przez te ostatnie 17 lat pod wpływem "michnikowszczyzny" poszły w gorszym kierunku niż mogły pójść, to o wiele bardziej rzesze polskiej inteligencji mało praktykującej samodzielne myślenie, a dającej się prowadzić tym, którzy potrafią wykorzystywać jej lęk przed okazaniem się nie na poziomie, niż samego Adama Michnika, do którego odnosi się należnym szacunkiem, ale którego roli nie przecenia.

Liczyłbym na odniesienie się do rzeczywistych twierdzeń pana Ziemkiewicza, a nie robienie z niego obłąkańca szukającego w jednej osobie winowajcy nieomal wszystkich nieszczęść kraju.

Lektura Michnikowszczyzny sprawiła mi wiele przyjemności i intelektualnie pobudziła. Moim zdaniem książka jest wnikliwa, jasna, rzeczowa i wyważona.

-
2007/01/02 08:30:30
Kosmata mordo, nie chrzan. Ja nie mowie o g a d a c z a c h, politykach, czy eseistach, mowie o d r u k a r z a c h.
Pokaz mi drukarnie nalezaca do "srodowisk dziennikarskich przeciwnikow politycznych GW".

J a k i c h, poza tym politykow? RM, "Ich Polska" ( moje ulubione okreslenie niejakiej "naszej Polski"?

Ci ludzie nie zlamali sie w duzo gorszych czasach, wtedy kiedy mogli miec spokojna i calkiem dostatnia prace w drukarniach rzadowych. Wybrali biede, wiezienia, utrate zdrowia. Nigdy nie wpychali sie na afisz! To ludzie z charakterem, z godnoscia, nie pojda byle gdzie do byle kogo, bo "liczy sie kasa".

To bardzo niewielkie grono, grono d. NOWej. Pozostawione na lasce losu, bo ... ano tych charakterow pogubic i zaprzedac nie chcieli.

Nikomu.

Kaska

-
geralt9
2007/01/02 11:53:01
Ciekawe ktory redaktor naczelny mial mozliwosc przegladania teczek, ktory wszedl w komitywe ze stara wladza by wprowadzic nowa, ktory byl pod parasolem sluzb i wydawal gazete za amerykanskie pieniadze.... Wolny rynek Pani Redaktor?
-
2007/01/02 13:31:58
@Pyzol: mam na myśli Fundację Prasową Soldarność. W końcu stać ich było, bo Expres Wieczorny (NB o nakładzie przewyższającym wszystkie inne gazety codzienne w tym GW) kupili za zupełnie niewygórowaną kwotę.
-
2007/01/03 00:53:54
Szanowna Pani Ewa Milewicz

Mam pytanie, tylko pozornie nie na temat. Poleca Pani blog swojego redakcyjnego kolegi, Pawła Wrońskiego. Co sądzi Pani o takim jego tekście w innym blogu (pawelwronski.salon24.pl):
"Sąd libijski skazał pięć bułgarskich pielęgniarek oraz palestyńskiego lekarza na karę śmierci przez rozstrzelanie. Protestuje Unia Europejska, protestuje Bułgaria, czy zaprotestuje Polska?
Wszak jeszcze niedawno prezydent Lech Kaczyński twierdził, że kara śmierci jest sprawiedliwa, a jej zlikwidowanie powoduje olbrzymią dysproporcję między ofiarą, przestępcą. Podobnie poglądy ma większość polskiego społeczeństwa. Za karą śmierci wypowiadali się politycy Ligi Polskich Rodzin (ci chcieli kary śmierci za pedofilię). Nawet lider opozycyjnej PO powiedział przecież kiedyś, że „jest to temat do dyskusji”, bo bał się spadku w sondażach. Konsekwentnie przeciwko karze śmierci jest SLD, choć to formacja świeżo nawrócona. Ich polityczni poprzednicy - PZPR stosowali ją chętnie na przykład w słynnej sprawie Wawrzeckiego o malwersację w zakładach mięsnych.
Można oczywiście mieć zastrzeżenia co do prawnych procedur stosowanych w Libii. Minister Zbigniew Ziobro, też zwolennik kary śmierci mówił przecież, że muszą być do tego spełnione liczne warunki. Ale przecież takie wymagane przez Ziobro zostały spełnione. Pielęgniarki i lekarz są winni zdaniem libijskiego sądy zarażenia aż 400 dzieci w szpitalu Benghazi. W Libii jest chyba niewielu, którzy wierzą w niewinność pielęgniarek, które tłumaczyły, że przyczyną zarażenia był zły stan higieniczny szpitala. Wyrok sądu był przyjmowany eksplozją radości, okrzykom „Bóg jest wielki”, „niech żyje libijski sąd”.
Zresztą co do samej procedury. Wszystkim szykanom stało się zadość. W końcu pierwotny wyrok sądu (też kara śmierci) został unieważniony przez sąd najwyższy. Sprawa została przeniesiona z Benghazi do Trypolisu - aby uniknąć nacisków wzburzonego tłumu. Postępowanie dowodowe, w oczach samych libijczyków nie budzi wątpliwości.
Więc może .... Polscy politycy, pan prezydent i pan premier wystosowaliby depeszę gratulacyjną do Muammara Kadafiego i pogratulowali sądowi trafnego wyroku, a Sejm niech uczci to wydarzenie uchwałą. W końcu Lech i Jarosław Kaczyńscy deklarują, że ich poparcie dla kary śmierci ma charakter moralny i nie są w tej sprawie osamotnieni".
Kretyńskie, nieprawdaż? A co to ma wspólnego z tematem? Otóż proszę sobie wyobrazić, że nie Paweł Wroński jest jedyną osobą prowadzącą blog, że dzięki temu zdobył tysiące internautów, pojawiających się nieśmiało konkurentów załatwia jednym krótkim słowem: oszołom. Pytanie brzmi: ilu czytelników w takiej sytuacji uznałoby, że pan redaktor Wroński jest posiadaczem prawdy objawionej?
-
2007/01/03 00:56:21
ERRATA:
Przepraszam, końcowy tekst powinień brzmieć:
"Otóż proszę sobie wyobrazić, że Paweł Wroński jest jedyną osobą prowadzącą blog, że dzięki temu zdobył tysiące internautów, a pojawiających się nieśmiało konkurentów załatwia jednym krótkim słowem: oszołom. Pytanie brzmi: ilu czytelników w takiej sytuacji uznałoby, że pan redaktor Wroński jest posiadaczem prawdy objawionej?"
-
tenjaras
2007/01/03 14:22:06
pani pisze, RZ pisze, Michnik pisze, orócz tych polityków, prezydentów i premierów, pomiędzy morzem, a górami jestem jeszcze ja, najważniejszy dla mnie człowiek i każdy robi swoje, a jakie to ma znaczenie dla mnie?

dla ma znaczenie jakiego ogórka wziąć do obiadu, kiszonego czy w occie...

też robię swoje... i lubię to robić co robię

-
2007/01/03 22:42:01
Pani Ewo,
rzeczywiście szkoda Pani czasu i wrażliwości na pisanie o Ziemkiewiczu.
Niektórych blogowiczów uprzejmie informuję, że zdaniem dziennikarzy zachodnich Gazeta Wyborcza jest liberalną gazetą centroprawicową.
Moim zaś zdaniem Adam Michnik był jest i będze jednym z największych polskich intelektualistów a fakt że taką opinię podzielają środowiska nie tylko europejskie powinno być naszym powodem do dumy.
A że każdy z wielkich ma swojego Remuszkę, no cóz....
-
2007/01/03 23:04:00
Ziemkiewicz odkąd stał się sługusem PISu nie interesuje mnie. A wcześniej nawet przeczytałem Ciało Obce. Sprzedajny pisarz.
-
2007/01/04 15:57:45
Do tej pory myślałem, że jest Pani naiwna.

Ale teraz już wiem - Pani jest po prostu głupia. I wredna - bo nawet nie kryje Pani pogardy dla swoich adwersarzy. Pani po prostu czuje się "lepsza".

Jeśli jakiś tekst się krytykuje wypdałoby go przytoczyć, tak dla ucziwości dyskusji. RAZ pisze w jaki sposób gazety upadały, w jaki sposób jedne partie zbierały poparcie, inne zaś były marginalizowane. Proszę o odniesienie do zarzutów, a nie robienie z kogoś idioty. Bo jak wyglądała dystrybucja prasy w latach 90-tych (szczególnie na prowincji). Był tylko Ruch, nie było Kolportera. Kto trzymał łapę na Ruchu? Odopowiedź jest w książce RAZ-a.

Skoro tak Panią zajmuje książka Ziemkiewicza niech Pani zajmie się jeszcze jedną sprawą: co Pani Guru Adaś M. robił wśród teczek na początku lat 90-tych?
-
a_wittenberg
2007/01/04 16:29:06
Gazeta internetowa Wiadomości24.pl ogłosiła konkurs na "Blogera 2006 Roku" w kategoriach: Polityka, Media i marketing, Kultura, Życie oraz Internet i technologie. Spodobał mi się Twój blog, i myślę, że mógłbyś go zgłosić do konkursu, zwycięzcę wyłoni poważna kapituła (m.in. Kazimiera Szczuka i Piotr Najsztub), a nagrodą jest iPod wideo i cyfrowy aparat fotograficzny.
Szczegóły tutaj: www.wiadomosci24.pl/blog/15492.html
-
nelsonek
2007/01/04 19:53:27
Pani Ewa to totalna ignorantka. RAZ pisze w swojej ksiazce o tym jakie mechanizmy dzialaly w koncowych latach PRL i w pierwszych latach 3RP. I nie widze by Pani w jakikolwiek sposob obalala tezy zawarte w ksiazce. Pani blog jest dowodem na prawdziwosc twierdzenia, ze michnikowszczyzna posluguje sie bzdetami typu "bylo wygrac wybory" albo "to oszolom - nie ma co go sluchac".
-
2007/01/05 13:33:25
Wszystkim dostrzegającym winę Michnika łatwo przyjdzie pojąć krzywdę jaką Ewa Milewicz czyni tzw. galbie, bo lepszy od niego blog pisze.


-
2007/01/05 13:35:14
Wszystkim nie znającym opowiastki o szczurach i tonącym okręcie polecam.

rafalziemkiewicz.salon24.pl/3514,index.html

-
2007/01/06 15:03:50
No i teraz widac do czego doprowadzilo blokowanie lustracji. Gdyby nie gwaltowny opor takich ludzi jak Pani Milewicz, nie byloby sprawy Arcybiskupa Wielgusa ...
-
2007/01/07 21:17:23
no ale Nelsonek, do tego władza o rząd dusz sie sprowadza. tak wiec podtrzymuje sugestie: "było wygrać wybory".
-
nelsonek
2007/01/07 21:50:59
Bylo wygrac wybory i co dalej? Zdelegalizowac GW? Cos mi sie wydaje, ze Michnik maczal palce przy obalaniu rzadu Olszewskiego...
-
2007/01/08 02:19:16
1. Gdy tylko pojawiła się GW i Tysol, kupiłem obie. Gdzieś po drugim numerze Tysola przestałem go brać do ręki.
Był nudny i reprezentował obce mi poglądy polityczne. Zostałem przy GW.

2. GW nie jest tabloidem, jak ktoś napisał. Wystarczy poczytać wydanie świąteczne, dodatki (np. wysokie obcasy).
To jest bardzo wysoki poziom, nieosiągalny
w *żadnym* innej gazecie codziennej czy tygodniku.

3. Ktoś zauwazył, że Ziemkiewicz sprzedaje się jak ciepłe bułeczki, a
Michnik zalega półki mimo dotacji.
Doda-katoda też się świetnie sprzedaje,
a muzyka Wieniawskiego, mimo dotacji,
zalegałaby półki, gdyby ktoś odważyłby się ją wydać!
-
deco101
2007/01/08 14:33:52
"Wysokie obcasy" sa do prawdy boskie. szczegolnie eseje feministek, felietony o lesbijkach i wielokrotne wtracanie w w niektorych artykulach, ze osoby o ktorych jest mowa maja pochodzenie zydowskie (to ostatnio mi kolezanka doniosla). rzeczywiscie, jest to wysoki i nieosiagalny poziom dla innych - ksenofobicznych gazet tudziez tygodnikow.

co do ksiazek Ziemkiewicza i Michnika. coz, widac Polacy jednak sa niepostepowi, zacofani, antysemiccy, slowem: widoczny jest u nich az nadto obskurantyzm. jak mozna bowiem nie doceniac geniuszu, przenikliwosci, erudycji i niebywale ciekawych spostrzezen w ksiazkach Adama M., ktorego "umilowal sam Chrystus", a kupowac bezwartosciowe grafomanstwo takich oszolomow jak Lysiak czy Ziemkiewicz.

Polacy to jednak talatajstwo i swolocz.


-
nelsonek
2007/01/08 20:00:36
Raz: Skad pewnosc, ze Wieiniawski zalegalby na polkach? Wcale nie bylbym tego taki pewien.
Dwa: Chcesz powiedziec, ze Michnik do Ziemkiewicza ma sie tak jak Wieniawski do Dody?
-
jotesz
2007/01/09 09:25:08
Kiedyś wprowadzono kategorię "pożytecznych idiotów", czyli intelektualistów manipulowanych przez komunę, sowietów, kgb i inne zło. RAZ pozwala definicję rozszerzyć na "niepożytecznych idiotów"...
-
www.issi.pl
2007/01/09 15:23:29
Pism prawicowych? Może warto zdefiniować co to znaczy. Upadło całkiem sporo lewackich, faszyzujących pisemek, które z prawicą mają dokładnie tyle wspólnego co socjalista Adolf Hitler :-)
-
2007/01/10 08:04:30
GW powstała wiosną '89 - wówczas równiez odrodzony został Tygodnik Solidarność.
Dość szybko GW zbudowała swoją pozycję. Ale trzeba pamiętać, że drukarnie, kolportaż (niektórzy tu piszą ,,kolportarz'' :-) ) itp. - to wszystko należało do RSW PRasa.
Całe to dobro Komisja Likwidacyjna przekazała óżnym podmiotom.
I teraz:
Był sobie Expres Wieczorny - na przełomie 90/91 jeszcze ciągle najwyżej nakładowa gazeta w tym kraju. Ten Expres oddano Fundacji Prasowej Solidarność (oficynie wydawniczej PC) za sumę 1800000 zł. z pominięciem spółdzielni 98 pracowników tegoż Expresu (w ramach tzw. przetargu). Nadmieniam, że ta kwota to było wówczas kilka przeciętnych pensji i na pewno tych 98 expresowców było w stanie
taką kwotę zebrać.
I tu pytanie: jakie względy zdecydowały, że ten tytuł oddano w pacht fundacji związanej z poprzednm wcieleniem PiSu? Czy za tym stał Michnik?
Pójdźmy dalej:
nieco później (nie będę opisywał całej historii) po dłuższych perturbacjach ci wystawieni do wiatru expresowcy zaczęli wydawac SuperExpress. W ciągu roku gazeta uzyskała wzrost nakładu o ponad 500000 (słownie pół miliona) sztuk (z 40000 do 550000).
Następne pytanie:
gdzie tu był Michnik, Mosad, Szabak, KGB (niepotrzebne skreślić)? jak z przydziałami papieru, kolportażem itp.?
A co się stało z Expresem Wieczornym? Ano w 1993 roku ledwie zipiący - został sprzednay jakiejś szwajcarskiej firmie, która podtrzymywała litościwie jego byt przez kolejne kilka lat.
Kilka lat go nie było, a teraz jest chyba darmowy, ale większej roli nie odgrywa.
Morał jest taki: na przełomie lat 80/90 można było stworzyć wysokonakładową gazetę codzienną o zasięgu ogólnokrajowym.
-
2007/01/10 12:09:51
to naprawde niezwykle ze sensacyjna ksiazka z elementami political fiction atakujaca osobiscie jedna z najwazniejszych osob w panstwie sprzedaje sie lepiej niz zbior esejow o literaturze
-
2007/01/10 12:18:24
auto-errata:
1. "osobiscie atakujaca osobe" - raczej bezposrednio i agresywnie
2. "jedna z najwazniejszych osob w panstwie" - raczej jedna z najbardziej znanych, bo co do roli Michnika to jest ona obecnie glownie symboliczna
-
2007/01/12 15:53:18
Nauka pisania blogów odbywa się na stronie
www.galba.net.pl/blog
można spróbować, coby nieprzynudzać
-
2007/01/13 07:52:06
KOSMATA_MORDA_IRASIADA:
To, co działo się na rynku prasy na przełomie lat 80/90 i na początku '90 jest rzeczywiście bardzo ciekawe. Ot, chociażby proces, w wyniku którego towarzysz - i to prominentny towarzysz - redaktor Król przekształcił się w biznesmaena Króla, właściciela państwowego tygodnika WPROST.
-
wpisz
2007/01/13 13:33:40
"KPN rozłożyło tygodnik Razem w kilka miesięcy."

Moczulski był agentem SB. w 21 wieku razem z agentem aleksandrem sztolcmanem lansował anszlus do óni ełropejskiej.
-
galba
2007/01/14 09:56:00
NIe było mnie tu parę miesięcy ale jak widzę ty Ewuniu wciąż ociekasz tym, co to tak cię znieszmaczyło, że aż na skargę do TV poleciałaś...

W sprawie padających pisemek:

1. nie wiesz Ewuniu kto przejął praktrycznie cały majątek narodowy i kto decydował gdzie pójdą reklamy? A może jesteś tak naiwną kobietką, że myślisz, że gazeta utrzymuje się z przychodów za sprzedane egzemplarze?

2. powiedz mi Ewuniu jaka gazeta miała promotora w postaci szefa TVP (Drawicz - kapuś SB) i mogła dzięki temu korzystać z bezpłatnej reklamy na falach jedynej wtedy stacji TV?

3. niech mnie pani nie rozśmiesza przywołując "Razem" - w końcu Moczulski to bardziej pani kumpel niż prawicy, zasłużony konfident bezpieki

I jeszcze w temacie składu Sejmu 1991. Z pewnością siebie dotkniętej amnezją kury piszesz ilu to posłów miały SLD-UD. A co z KLD? Co z KPN? Co z PSL? Co z "Piwem" ("małym" i "dużym")? Itd.

Ewuniu, wbrew pozorom by kłamać trzeba więcej inteligencji niż by pisać prawdę. Dlatego może jednak na poczatek spróbuj tego łatwiejszego rozwiązania.
-
2007/01/15 08:23:39
Mam małą prośbę do wyznawców Michnika o krótką wykładnię teologiczną.Ponieważ od waszej dwójmyśleniowej retoryki każdy normalny umysł
doznaje krótkiego spięcia poznawczego, proszę o krótką i zwięzłą wykładnię
teologiczną dotyczącą waszego bóstwa.
No bo jak to jest? Sądząc z waszych postów Michnik sam jeden walczył i po
więzieniach siedział (no, może czasem w walce towarzyszył mu Kuroń), sam jeden
temi rencami osobiście (no, może przy małej pomocy Kiszczaka) komunizm
obalił, sam jeden (no, może z niewielką pomocą Kwaśniewskiego) do NATO i Unii
Europejskiej nas wprowadził, osobiście własną piersią przed wojną domową nas
obronił - taki to heros i gigant intelektu.
Ale gdy tylko ktoś napomknie, że Michnik osobiście odpowiada za zatrzymanie
procesu dekomunizacji i lustracji w Polsce, to się dowiaduje od was, że eee,
no, bez przesady, a skąd, przecież niemożliwe, żeby Michnik sam jeden miał
taką moc sprawczą, a gdzieżby, no skąd!!! Przecież ani Michnik, ani Gazeta w
tej sprawie nic nie mogła, a potęgę Michnika się po prostu demonizuje.
No, to jak jest właściwie? Ma Michnik taką moc, by w pojedynkę kraje z
dyktatury wyzwalać i je ze Wschodu na Zachód przenosić, czy nic nie może?
-
2007/01/15 21:52:19
Panie Galba, niech pan czyta wszystkie wpisy, albo chociaż te pare nad własnym...

tam kosmata_morda_irasiada ładnie pisze dlaczego nie ma Pan racji:)
-
2007/01/18 00:05:42
bardzo ciekawa krytyka EM jest pod adresem haribu.blog.onet.pl/
Autor pokazuje jak mechanizm kłamst i manipulacji Milewicz.
-
2007/01/18 20:57:28
haribu.blog.onet.pl/index.html?id=166052814
-
2007/01/19 06:32:43
Mam pytanie do wszystkich, także do pani Ewy Milewicz:
Ile razy GW pisała o ludobójstwie popełnionym 17/18.01.1945 roku na więźniach więzienia Radogoszcz w Łodzi ? Kto poza łodziakami wie o tym ?Niemcy wycofując się z Łodzi podpalili więzienie, zginęło prawie 2 tysiące osób. Pytam, gdyż Gazeta potrafi pisać z dużym zaangażowaniem o takich zbrodniach, dzięki Gazecie wszyscy wiemy chciażby o Jedwabnem.
Link dla zainteresowanych: pl.wikipedia.org/wiki/Radogoszcz_(wi%C4%99zienie)
-
2007/01/22 16:17:04
Tzw. galba wciąż trawi telewizyjny debiut w roli blogowego warchoła. Poskarż się Leperowi, wiesz, jakby powiedzieć - u niego możesz liczyć na zrozumienie.

A Michnikowszczyznę oczywiście polecam każdemu, jak ma łeb kwadratowy albo jak chce mieć, bo do normalnego czytania to to nie jest.

-
2007/01/24 16:00:46
Ilość telekamer, które otrzymał Ziemkiewicz dowodzi, że Telewizja Polska eksponuje Ring jeszcze gorzej niż Empiki Michnikowszczyznę.

gonzodemon.blox.pl

-
2007/01/28 02:07:08
@pal666.
Czlowieku, gdyby tak Polacy podpalili 2000 Zydow, to bylaby dopiero gratka. Redakcja GW i wszystkie "jewropejsko-hamerykanskie" media pietnowalyby Polskich mordercow, itp., itd. Ale, ze zrobili to Niemcy, eee tam. Ogladales oskarowa Liste Szwindlera, czytales "ksiazki historyczne odkrywajace prawde"? Tam jest czarno na bialym, ze Niemcy ratowali biednych Zydow od nazistow Polakow. Dlatego tez nazwa "polskie obozy koncentracyjne", wie to kazde dziecko w Izraelu, Kaliforni, czy Niemczech. Dzieki Geremkom, Michnikom i innym europejczykom wiemy gdzie nasze miejsce w oswieconej Europie.
-
deco101
2007/01/28 20:12:51
Gonzo - bo jak wiadomo Telekamery to zaszczytne wyroznienie :D
-
2007/01/29 00:27:12
Szanowna Pani, mam pare pytan, na ktore nie oczekuje odpowiedzi... Sa to pytania, do Pani sumienia: 1.Czy picie wodki z Gobelsem i Himlerem i nazywanie ich "ludzmi honoru" jest ok? (to taka analogia narodowego socjalizmu do polskiego socjalizmu). Czy osoba, ktora "wydawala Zydow Niemcom" i Ketman z GW pracujacy dla SB, to dwie rozne kategorie "moralne"? Czy oto chodzilo przy okraglym stole, zeby SBecy i mordercy dostawali sute 4000-5000 zl. emerytury, a ich ofiary zdychaly w blokowiskach? Czy artykuly o Jedwabnem i inne "eseje o antysemityzmie" Polakow byly socjotechnika, aby trzymac "w szachu" polskich gojow, zeby sie nie wtracali w polityke i "interesa III RP"? Czy KOR i Adam Michnik "zupelnie sami obalili" socjalizm w Polsce, dzieki czemu otrzymali "wladze" i "media"? Czy dobrze sie Pani zylo przez ostatnie 17 lat w Polsce? No i na koniec, czy na rautach u Urbana oprocz mafiozow, sb-eckich bandytow, "korowskiej opozycji", Kwasniewskiego i Millera pilo sie duzo szampana? Czy miala Pani duzy ubaw, gdy sie tak wszyscy razem spotkaliscie?
-
2007/01/29 19:02:18
Aktywisci PiSu tlumaczac, ze raport WSI jeszcze nie istnieje przekonuja nas, ze pan prezydent potrafil utrzymac go w tajemnicy.
gonzodemon.blox.pl
-
2007/01/29 19:11:39
@Gonzo.Demon:
Daj mi szansę przeczytać Michnikowszczyznę i mieć własne zdanie. Gdybyś zechciał uzasadnić swoją opinię o tej książce to będę zobowiązany, duży już chłopczyk jestem i trudno mi coś wcisnąć ale argumenty do mnie docierają.
-
2007/01/29 19:24:20
@Pill2:
Uzupełniam katalog Twoich pytań do pani Ewy - pierwsze przeczytałem jako jeden z postów w Onecie:
Ilu Polaków, którzy podczas II wojny światowej znaleźli się na terenie ZSSR uratowali tamtejsi Żydzi ? Jak wytłumaczyć istnienie w antysemickiej Polsce, podczas okupacji hitlerowskiej, organizacji Żegota, któa systemowo zajmowała się niesieniem pomocy Żydom ? Czy podobna organizacja istniała ww Francji, gdzie niedogodności życia pod okupacją były o wiele mniej uciążliwe niż w Polsce ?
I wreszcie najważniejsze pytanie: Wyraziłem kiedyś dezaprobatę grą drużyny koszykarskiej Maccabi Tel Aviv . Czy już jestem antysemitą ?
-
2007/01/30 15:34:38
Posluchaj Milcarek... przez prawie 2 miesiace nie reagowalem na to ze prawicowo-podobni dziennikarze...
wycinali w pień za kazdym razem moje posty.. ale wczoraj przesadziliscie.. i powiedzialem sobie.. koniec tego dobrego...

Milcarek... czy ty naprawde myslisz, ze jak wytniesz wszystkie moje posty to ja se nie poradze??
Mozesz Mielcarek przestac obrazac moja inteligencje?? moge cie o to prosic Milcarek??

Przeciez gdybys Mielcarek - podobnie zreszta jak ten kolejny nawiedzony i w niebowiziety... do tego tak slicznie nadety...
Terlikowski o buzi odpustowego najedzonego aniolka.. ktoremu sie wydaje ze w nagrode za dobre uczynki...
zostal juz zaproszony na wczasy do nieba - pomyslal...

Albo inaczej... gdybyscie Milcarek razem z Terlikowskim wspolnie pomysleli... to..
to byscie z pewnoscia sami zrozumieli.. ze jesli nie bede mogl powiedziec tego co mysle o was... u was.. to..
to nie majac wyjscia.. wkleje te posty skierowane do was.. specjalnie na blogach lewakow...

wiec jak widzisz Milcarek... gdyby nie wasza glupota i przeogromna pycha oraz zadufanie... wszystko zostaloby w rodzinie..
Łapiecie przeslanie wy ktorym sie wydaje ze zlapali juz Pana Boga za kostki??

a tak... to wasza obludna swietoszkowata poprawnosc polityczna.. udawanie swietszych od papieza.. wyleje sie na szerokie wody...

i na cholere wam to bylo wy kolejni nadeci i napuszeni bufoni?? Lapiesz juz temat Milcarek??

Wiec jak juz lapiesz, to przekaz przemyslenia Terlikowskiemu... a moze przy okazji ta promieniujaca jak reaktor w czarnobylu...
minka nawiedzonego.. deczko mu schudnie... a i zezik stanie sie mniej seksowny yntelektualnie..

A tak na marginiesie... nie przyszlo wam do łba... by czasem pasc na kolana... i poproscic Najwyzszego by przymknal oko na wasza...
rosnaca jak na drozdzach przeogromną pyche? wy nawiedzeni noworysze??

wy naprawde myslicie ze zlapaliscie Pana Boga za nogi????

ze posiedliscie jak wczesniej Michnik... patent na nieomylnosc i wszechwiedze???... CO??

Odpowiedzcie sobie na to pytanie... wy samomianujacy sie w swej przeogromnej pysze wrecz bogami... wy domorosli sedziowie i kaci..

bo kim wy jestescie do cholery... ze uwazacie sie za kolejnych wybrancow bogow??.. i to wybrancow majacych prawo skazywac ludzi na "smierc" bez wyroku prawowitych sadow??

Kim wy jestescie czarna sotnio??? ze tak jak stalinowskie trojki osadzacie ludzi.. i jednoczesnie wykonujecie wyroki????

Na kolana!... NA KOLANA!!!! zadufane pyszalki!!!!!!!!!!1 NA KOLANA!!!!!!!!!!!

P.S. Posta tego kieruje w rownym stopniu do Ziemkiewicza, Elizy Michalik... reszty przez delikatnosc... nie wymienie... ale niech mnie jeszcze raz wkurza...
-
2007/01/30 15:35:08
1*. KUROŃ, Kaczyński, LESIAK, Wałęsa, WIELGUS... i wielu wielu innych tego typu bohaterow...

KUROŃ i Kaczynski byli inwigilowani przez LESIAKA... i co ciekawe...
KUROŃ dal rekomendacje pozytywne płk. LESIAKOWI, by se chlopak pobuszowal w UOP :))
A Lesiak natychmiast kupil wielkachna szafe.... hahahhahaha

dalej... "Kuroń miał taką pozycję w Solidarności i taką posturę moralną, że mógł z esbekami rozmawiać, mimo że odradzał to innym."
"No więc rozmawiał (...). To ujawniono."

jeszcze dalej... Walesa mogl wspolpracowac z UB, SB i wszelka inna holota, ale...
ale nie podpisujac kwitow jest teraz bohaterem narodowym... zas...
zas Wielgus podpisal, nie szkodzil... wiec ucieli mu glowe dla przykladu.. by odstraszac innych...

Oto macie przyklad prawdziwego glupca... glupca Wielgusa, ktory chetnie podpisywal jakies kwity, ale... zapomnial o czyms NAJWAŻNIEJSZYM...

Otoz, ten naiwniak Wielgus... cos tam podpisal i ZAPOMNIAŁ wyrzadzac innym znaczace KRZYWDY...
co za dupek... Gdzie mu tam do Kuronia, Wałesy czy jeszcze wielu wielu innych tego typu bohaterow...
-
2007/01/31 10:50:18
Gdy w kalendarzu pana prezydenta będzie 1 lutego, w kalendarzach jego współpracowników będzie piętnasty. Może to oznaczać, że część swojej prezydentury pan prezydent przespał.

gonzodemon.blox.pl
-
2007/02/01 19:47:51
Nie wiem, kogo Pani Ewa pragnie rozliczac, czy RZ z jego przeszlosci, czy tez z jego atakow na p.Ewy ukochanego naczelnego i jego GW. Dla postronnego obserwatora, jak ja, AM i GW przeszly transformacje z supersumienia narodu do dziennikarza i gazety, ktore wciaz ukrywaja swoje prawdziwe sympatie polityczno-ideologiczne. Wydaje mi sie, ze dyscyplina partyjna nalozona na dziennikarzy GW przez naczelnego nie pozostawia zadnych zludzen co do linii; porownalbym ja do dyscypliny, ktora panowala w dawnej Prasie-Ksiazka-Ruch. I to powinien byc punkt wyjscia dla jakiekolwiek dyskusji. USA, konflikt bliskowschodni, UE, wojna w Iraku- na wszystkie te tematy GW posiada zestandaryzowane opinie, w dziwny sposob zsynchronizowane z opiniami Adama M., probujacego grac dawna role bezpartyjnego intelektualisty. Czy AM pozostal nim? Osobiscie watpie.
-
2007/02/05 02:34:29
"Odpowiedź znajdą państwo u RZ. Napewno Michnik jest winny, bo..."Na pewno piszemy w języku polskim osobno. Zanim zacznie pani komentować i rozwiązywać łamigłówki codzienności proszę wziąć korepetycje z polszczyzny.